Inflacja stylu życia.

Jedną z największych przeszkód do osiągnięcia szczęścia jest przyzwyczajanie się do ciągłego poprawiania stylu życia. Człowiek szybko przyzwyczaja się do rzeczy dobrych i po chwili przestaje się nimi cieszyć, a szuka następnych, lepszych, bądź bardziej luksusowych produktów, które mają za zadanie uczynić człowieka szczęśliwszym.


Inflację stylu życia najłatwiej wyjaśnić zasadą "zarabiam więcej, więc mogę wydawać więcej". Problem w tym, że wydając więcej, nie jesteśmy w stanie lepiej oszczędzać, bo przecież wydajemy więcej.


Minimalizm pozwala dostrzec moment, w których chcemy zacząć podnosić poziom życia i automatycznie każe zastanowić się, czy to aby na pewno jest nam potrzebne. Bo jeśli mamy sprawne, zadbane auto, to czy rzeczywiście musimy kupić nowszy model, który właściwie będzie służył nam do tego samego?

Inflacja stylu życia zjada oszczędności o wiele bardziej, niż "zwykła" inflacja. Dlatego zawsze warto zastanawiać się nad potrzebą zapewnienia sobie "lepszego" życia. Utrzymanie obecnego poziomu przy zwiększonym przypływie gotówki wiąże się bowiem z możliwością odkładania pieniędzy, które w pewnym momencie mogą zapewnić wolność finansową, lub chociaż godziwe życie na emeryturze.

Komentarze

  1. Gorzej kiedy obrona przed inflacją stylu życia zaczyna przekształcać się w minimalistyczne dziadowanie...

    http://lubiepowietrze.pl/minimalizm-finanse.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz




zBLOGowani.pl

Popularne posty