Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. I bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia. 

Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego, nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to po prostu  na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków? :)

Nie musimy każdego grosza oszczędzać, bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać. Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia! Pozwólmy sobie na ciekawą wycieczkę (oczywiście bez kupowania pamiątek), wyjście do teatru, albo do filharmonii, spróbujmy ugotować nową potrawę, wybierzmy się na rowerową, bądź pieszą wyprawę! Zapewniam, że emocje i wspomnienia zostaną na dłużej, niż chwilowe poczucie sytości po zakupie nowego gadżetu.

Zamiast rzeczy, kupujmy przeżycia, bo tylko w taki sposób możemy kreatywnie się rozwijać!

pixabay.com

Komentarze

  1. Zgadzam się z tym. Jak wspominam przeszłość to praktycznie nigdy nie myślę w kategorii "o miałem rzecz xxx", z reguły cofam się do wspomnień, chwil spędzonych z kimś, lub po prostu jakichś przeżyć.
    Dlatego zdecydowanie warto inwestować w przeżycia i cieszyć się nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, za komentarz! Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy zauważają, że w głowie zostają głównie wspomnienia związane z przeżyciami, a nie z przedmiotami! :)

      Usuń

Prześlij komentarz




zBLOGowani.pl

Popularne posty