Nie przywiązuj się do materialnych przedmiotów.

Współczesna reklama perfekcyjnie zachęca do "sprawiania sobie radości" poprzez kupowanie kolejnych produktów. Dodatkowo każdy producent wie, że produkt dobry (dla producenta), to produkt nietrwały. Dlatego też jesteśmy nauczeni ciągłego obracania nowymi przedmiotami.

Minimalizm radzi odpuścić sobie pogoń za kolejnymi zamiennikami starych produktów, a co więcej, sugeruje, by przywiązywać się do tego co już posiadamy. W mojej opinii jest to całkiem dobre rozwiązanie (bo w końcu minimalistyczne), jednak można je udoskonalić. Jak? Poprzez całkowite nieprzywiązywanie się do przedmiotów.

Każda rzecz ma określoną trwałość i nawet jeśli chcemy być pro-minimalistami i korzystać z jednej filiżanki, nie miejmy oporów wymienić ją na nową, jeśli ta stara mocno się już zużyła i przecieka. Przywiązanie do danego przedmiotu może być bowiem przeszkodą w upraszczaniu sobie życia. 

Minimalizm jest skuteczny, kiedy ułatwia, a nie utrudnia.

Ciągła wymiana wyposażenia kuchni jest równie niewłaściwa, jak uparte przywiązanie do kompletu wyszczerbionych, zużytych sztućców. Minimalizm pozwala odświeżać - czasami przez naprawę, czasami przez wymianę na nowsze!

Najważniejsze jest jednak to, by nie pozwolić sobie na przywiązanie do rzeczy. To ja, jako człowiek, mam decydować jak długo dany produkt będzie dla mnie użyteczny. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, gdy droga do minimalizmu zamienia się w drogę do skąpstwa...

Komentarze

  1. Tomku, a nie uważasz, że w tym wszystkim jest jeszcze potrzebny szacunek do świata. Takie bycie trochę eko. Bo każda moja filiżanka oznacza miejsce na wysypisku śmieci, oznacza ileś tam energii potrzebnej do wytworzenia, transportu itp. Bardzo trudno znaleźć mi złoty środek w tym wszystkim więc chętnie przeczytam Twoją opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, że trzeba zwracać uwagę na ślad jaki po sobie zostawiamy! Minimalizm w moim wydaniu bardzo powiązany jest z realnym dbaniem o ekologię, dlatego też nie pozwalam sobie na wymianę przedmiotów sprawnych na nowsze, tylko dlatego, że mam taką zachciankę. A ulubione kubki najczęściej służą aż do momentu, w którym przez nieuwagę uda mi się je rozbić ;)

      Usuń

Prześlij komentarz




zBLOGowani.pl

Popularne posty