"Minimalism: a documentary about important things" - moje wrażenia.

Dwójkę minimalistów Joshua Fields Millburna i Ryana Nicodemusa znacie zapewne z bloga theminimalists.com (którego serdecznie polecam!) i być może wiecie o tym, że całkiem niedawno, wraz z reżyserem Mattem D'Avella zrealizowali film o minimalizmie o rozbudowanym tytule "Minimalism: a documentary about important things". Ponieważ od kilkunastu dni jest on dostępny na Netfliksie, z którego okazyjnie korzystam (nie płacę comiesięcznej subskrypcji, a jedynie odnawiam ją, kiedy pojawia się na tyle interesujących mnie nowości, że uznaję to za stosowne), obejrzałem go z zainteresowaniem. Chciałbym więc podzielić się z Wami kilkoma uwagami dotyczącymi tego filmu.

Najpierw kwestie "techniczne" - film ma godzinę i 18 minut, więc jest dość długi, przynajmniej jak na produkcję dokumentalną. Ujęcia które w nim możemy zobaczyć są kręcone w profesjonalny, cieszący oko sposób. Muzyki nie ma prawie wcale, lub jest bardzo spokojna - przynajmniej nie zauważyłem, by odciągała mnie od tematu. Miałem możliwość obejrzeć film z polskimi napisami i uważam, że tłumaczenie jest bardzo dobre.

Film zaczyna się od opisu faktu, że społeczeństwo stało się mocno konsumpcyjne i aktualnie jest to duży problem szczególnie w krajach wysoko rozwiniętych. Joshua i Ryan mieszkają w Stanach Zjednoczonych i odwołują się często do przykładów z "własnego podwórka". Mnie to osobiście nie przeszkadzało, aczkolwiek osoby uczulone na amerykańskie dokumenty mogą się tym trochę denerwować. 
Następnie poznajemy krótkie opisy dzieciństwa dwójki minimalistów, które mogą wywołać łzę u niejednej wrażliwej osoby. Dowiadujemy się też jak dorastali w przekonaniu, że rzeczy i pieniądze są najważniejsze, a sukces jest miarą człowieka.
Obserwujemy też podróż promującą książkę Joshua i Ryana, którą odbyli po Stanach Zjednoczonych i widzimy, pierwsze spotkania na które przychodziła garstka ludzi, po finalne, rozbudowane wykłady dla sporej liczby osób.

W dokumencie możemy też poznać idee zmniejszania powierzchni życiowej (zamiast ogromnych domów w których większość przestrzeni się marnuje, lepiej wybrać przytulny mini-domek w którym każda rzecz jest użyteczna, a każdy kąt codziennie wykorzystywany). Dziwi mnie trochę fakt, że nie słyszałem praktycznie nic na temat "zero waste", czyli o życiu bez śmieci.

Czy warto poświęcić prawie dwie godziny na zapoznanie się z tym filmem? Myślę, że warto, szczególnie jeśli dopiero zaczyna się przygodę z minimalizmem i poszukuje się bodźców do stawiania kolejnych kroków w uporządkowywaniu i upraszczaniu swojego życia. Z kolei osoby, które żyją minimalizmem od dłuższego czasu z całą pewnością również znajdą kilka ciekawych spostrzeżeń, lub zaciekawią się postaciami znanych minimalistów.

Zachęcam do seansu!
Oficjalna strona filmu: minimalismfilm.com
Film na Netfliksie: Minimalism: a documentary about important things


theminimalists.com





zBLOGowani.pl

Popularne posty