Posty

(Nie)codziennik ep. 7

Obraz
Dawno nie pisałem po prostu, co u mnie słychać - chcę dziś nadrobić zaległości ;) W końcu formuła bloga pozwala na pisanie czegoś w tylu "pamiętnika", a nie tylko tekstów związanych typowo z tematem, którym blog jest powiązany. Po statystykach widzę, że jest tu też kilka osób, które chętnie czytają takie luźne wpisy (pozdrawiam Was serdecznie!!!), dlatego bez zbędnego przedłużania, zaczynam!
Od 21 lutego jestem prawdziwym wujkiem! Moja siostra urodziła wtedy syna Juliana, jestem w związku z tym bardzo dumny - zarówno z siostry, jak i z faktu, że mogę się tytułować zaszczytnym mianem "wujek" ;) Ostatnim razem, kiedy miałem do czynienia z takim maleństwem to było 27 lat temu, kiedy rodzice przynieśli do domu... właśnie moją siostrę. Ależ czas leci! I póki co twierdzę, że to bardzo dobre zjawisko - dużo pozytywnego dzieje się wraz z upływem czasu.
Aktualnie chwilowo jestem bezrobotny. Przerwa w pracy w Niemczech miała trwać maksymalnie dwa tygodnie, a w Polsce jestem…

Jaki przedmiot za 100 zł jest warty zakupu?

Obraz
Całkiem niedawno zakończyłem lekturę nowej książki Tima Ferrissa, "Plemię mentorów". Jest to zbiór wywiadów, jakie autor przeprowadził z wybitnymi osobistościami ze świata sportu, finansów, rozwoju, duchowości itp. Jednym z powtarzających się pytań było o przedmiocie w kwocie do 100 dolarów, które zmieniło coś w życiu danej osoby. Zainspirowany, postanowiłem zapytać członków grupy "minimalizm - polska grupa" - w której jestem adminem - jaka rzecz do 100 złotych (tak, dostosowałem kwotę do polskich warunków) najbardziej sobie cenią. Wybrane odpowiedzi przytaczam w punktach poniżej: karnet na zajęcia tanecznebilet miesięczny na komunikację miejskąbilet na koncertbilet w podróżbutelka na wodęfiltr do wodypoduszka ortopedycznaAeropressgra planszowadziurkaczpiłkaksiążkilekcje jazdy konnejprenumerata pisma branżowego Jakie są moje wnioski z tego małego eksperymentu? Otóż w opinii większości pytanych, w cenie do 100 złotych najlepsze przedmioty to te, które umożliwiają do…

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Obraz
Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą - i zwykle to robią - służyć człowiekowi znacząco upraszczając życie i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie!
Od prawie trzech lat korzystam z tego samego sprzętu, czyli z modelu Lenovo P2. Nie jest to tzw, flagowiec (czyli najwyższy model danego producenta), choć parę lat temu jego specyfikacja mogła naprawdę się podobać. Jego parametry odpowiadają mniej więcej przeciętnemu modelowi dostępnemu  dzisiaj w cenie około tysiąca złotych w sprzedaży na wolnym rynku. Kiedy decydowałem się na ten konkretny sprzęt, miałem określone wymagania: potężna bateria, wejście na dwie karty sim (potrzebowałem drugiej do połączeń w Holandii) i świetny ekran. Lenovo P2 …

"Tales by the light" sezon trzeci, czyli jak po dwóch odcinkach zostać minimalistą.

Obraz
Jak część z Was wie, moim głównym hobby, poza pisaniem tekstów na bloga, jest fotografia. Dlatego z olbrzymim zainteresowaniem oglądnąłem pierwsze dwa, dwudziestopięciominutowe odcinki trzeciego sezonu serialu o fotografii "Tales by the light". Poprzednie dwa sezony poruszały wiele różnych tematów, jednak dopiero w trzecim sezonie pojawił się temat, który ścina z nóg i sprawia, że chce się coś w swoim życiu zmienić.

Tym tematem jest praca dzieci w ubogich krajach.

Fotograf Simon Lister wraz z aktorem, Orlando Bloomem (który pełni tu funkcję przedstawiciela UNICEF) przemierzają najbiedniejsze dzielnice azjatyckich krajów, by udokumentować warunki życia kilkuletnich pracowników fabryk. Możemy tu poznać kilkoro maluchów, którzy codzienność wypełniona jest wyszukiwaniem wartościowych rzeczy (takich jak plastikowy widelczyk, albo cała butelka!) na pływającym wysypisku śmieci. Zobaczymy też chłopców, którzy wolą pracować w fabryce balonów (gdzie trują się oparami z farb i gumą), …

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Obraz
Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por…

Wywiad z minimalistą: Marcelina Wiśniowska

Obraz
Drodzy Przyjaciele, moim ostatnim odkryciem internetowym związanym z minimalizmem jest kanał i blog miniwersja.pl, którego autorką jest Marcelina Wiśniowska. Jej filmy są ciekawe, pełne informacji, a do tego ładnie nakręcone, dlatego zachęcam do poznania jej twórczości, poprzez odwiedziny zarówno na blogu, jak i youtubowym kanale!
A wcześniej zapraszam do przeczytania wywiadu z Marceliną, znajdziecie tu naprawdę inspirujące rzeczy! :) Marcelino, jak odkryłaś minimalizm?  Nie skłamię, jeśli napiszę, że wszystko zaczęło się od jogi, która poniekąd wskazała mi drogę. Brzmi to dość tajemniczo, dlatego spieszę z wyjaśnieniem. Otóż odkąd regularnie zaczęłam praktykować jogę, naturalnie chciałam dowiedzieć się na jej temat jak najwięcej. Przez pierwsze tygodnie chłonęłam więc wszelkie informacje, jakie udało mi się znaleźć i pewnego dnia natrafiłam na artykuł napisany przez Natalię Knopek pod tytułem „joga kocha minimalizm”. Natalia moim zdaniem w tak świetny sposób udowodniła, że minimalizm …

"Sapiens. Od zwierząt, do bogów" Yuval Noah Harari - recenzja książki.

Obraz
Książki od izraelskiego historyka, pana Harari, w ostatnich miesiącach zdobyły niesamowitą popularność. Postanowiłem sprawdzić, skąd takie uwielbienia dla pisarza i sięgnąłem po pierwszą z napisanych przez niego książek (która jest światowym bestsellerem), czyli "Sapiens. Od zwierząt do bogów", której krótką recenzją chcę z Wami się podzielić. 
Yuval Noah Harari napisał książkę antropologiczną w sposób bardzo przystępny dla przeciętnego odbiorcy (czyli nie musisz być wykształconym naukowcem, by zrozumieć jej treść). Różne naukowe pojęcia zastąpił prostym językiem, dzięki czemu lektura nie przytłacza i jest przyjemna, mimo iż wyładowana jest ogromną ilością wiedzy o rozwoju człowieka od prehistorii do dnia dzisiejszego. Autor zastanawia się często (po czym na swój sposób wyjaśnia) co mogło wpłynąć na taki a nie inny kierunek rozwoju cywilizacji, oraz dlaczego niektóre kultury i języki są już od dawna wymarłe. Bardzo podoba mi się to, że nie odczuwa się tu "wymądrzania si…

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.