Przejdź do głównej zawartości

Top 5 korzyści ze stosowania minimalizmu w życiu.

Dziś trochę bardziej na luzie, ale wciąż z jasnym przekazem - minimalizm górą! 

Minimalizm – brzmi jak coś, co wpadło na języki influencerów, którzy wyrzucili wszystko oprócz MacBooka, idealnej filiżanki kawy i rośliny doniczkowej. Ale hej, może coś w tym jest? Sprawdźmy, dlaczego warto wskoczyć na ten minimalistyczny wózek (który oczywiście ma tylko dwa koła, bo mniej znaczy więcej).

  • W końcu znajdziesz klucze

Masz wrażenie, że twoje klucze prowadzą tajne życie? W minimalizmie nie ma gdzie się ukryć. Gdy wyrzucisz połowę rzeczy z mieszkania, okazuje się, że klucze nagle są tam, gdzie powinny być. Magia? Nie, po prostu mniej gratów. To dotyczy wszystkich przedmiotów, których poszukiwałeś, gdy były potrzebne w ostatnim dziesięcioleciu.

  • Sprzątanie w 5 minut (a nie 5 godzin)

Nie ma bibelotów = nie ma kurzu na bibelotach. Nie masz trzech kompletów talerzy? Super, bo masz jeden, który wystarczy umyć. W minimalizmie sprzątanie to raczej speed run, a nie maraton. A co zrobisz z zaoszczędzonym czasem? Może przeczytasz ten wpis jeszcze raz? Pro tip: możesz też przeczytać jeden z tych napisanych wcześniej na tym blogu!

  • Portfel przestanie mieć stany lękowe

Minimalizm to nie tylko mniej rzeczy, ale i mniej zakupów. Nie kupujesz rzeczy, których „może kiedyś użyjesz”. Oszczędzasz kasę na coś sensownego: podróż, hobby albo po prostu więcej kawy? A dodatkowy bonus? Nie musisz już szukać wymówek na pytanie partnera/partnerki „dlaczego znowu to kupiłeś?”.

  • Mniej decyzji, więcej spokoju

„Co dziś założyć?” – minimalizm odpowiada: cokolwiek masz. Mark Zuckerberg i Steve Jobs to wiedzieli – nosili prawie to samo codziennie i jakoś nikt się nie czepiał. Twoje poranki będą prostsze, a twoja głowa mniej przeciążona.

  • Zen: level pro
Minimalizm to nie tylko porządek w domu, ale i w głowie. Gdy nie musisz ogarniać chaosu wokół siebie, jakoś łatwiej jest ci odetchnąć. Mniej stresu, więcej czasu na rzeczy, które naprawdę się liczą – jak np. gapienie się na chmury (minimalizm premium - do uzyskania po przejściu odpowiednio dużej ilości kroków na drodze do minimalizmu).

Minimalizm nie oznacza, że musisz mieszkać w pustej jaskini i jeść ryż łyżką wystruganą z patyka. To raczej sposób na życie, w którym masz tylko to, czego naprawdę potrzebujesz – i nagle okazuje się, że potrzebujesz o wiele mniej, niż myślałeś. Więc... gotowy na odgracenie życia?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...