Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą radość

Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia! Minimalizm daje radość!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. Im bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia - tego dowiadujemy się w trakcie wprowadzania minimalizmu w swoją codzienność. Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki skutecznemu ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego , nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to w efekcie na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków? Nie musimy wtedy każdego grosza oszczędzać  (choć zachęcam, by jednak nadal to robić ;) ), bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać.  Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia ! Jeśli mamy trochę więcej w ...

Drobne przyjemności.

Każdy z nas ma swoją własną, odmienną interpretację słowa "przyjemność" - jednak każdy kojarzy to słowo z czymś pozytywnym, dobrze wpływającym na samopoczucie. Czy minimalista ma prawo do regularnych dawek przyjemności?? Czy raczej powinien skoncentrować się na ascezie?  ... Minimalizm to jednak nie to samo co asceza i umartwianie, więc jak najbardziej warto inwestować w dostarczanie sobie wszelkich powodów do polepszania nastroju. Ja uwielbiam korzystać z drobnych przyjemności. A czym są dla mnie te właśnie drobnostki? Na przykład może to być delektowanie się smakiem kawy, albo czystka . Świetnym sposobem na dawkę przyjemności która mnie cieszy może być nauka nowej umiejętności (właśnie wracam do grania na gitarze, to niezwykle odprężające zajęcie!), albo poprawianie swoich sportowych osiągnięć (w 2016 roku planuję pobić swój rekord kilometrów pokonanych na rowerze, trzymajcie kciuki!). Miłym doznaniem jest też dla mnie słuchanie muzyki (co właśnie robię, pisząc tego ...

Sport źródłem uśmiechu.

Jeśli myślisz, że szczęśliwą może być osoba która nic nie robi i cały dzień leży w łóżku - mylisz się! Człowiek jest przystosowany do życia w ruchu, a współczesność niestety dąży do tego, by każdą chwilę spędzać na leniuchowaniu. Nie ukrywajmy - upraszczanie sobie codziennych czynności to niezwykle cenna i ważna umiejętność, ale może prowadzić dosłownie do zaniku mięśni! Dlatego też lekarstwem na taki stan rzeczy jest uprawianie - nawet hobbistycznie - sportu. I nie ma większego znaczenia, czy będzie to sport indywidualny (większa satysfakcja z pokonywania własnych słabości), czy drużynowy (grupowe przeżywanie sukcesów) - ważne, by się ruszać!  Już 20 minut szybkiego spaceru powoduje uwalnianie się endorfin - czyli hormonów szczęścia! Dlaczego więc szczęśliwy minimalista nie mógłby aplikować sobie takiej dawki darmowego "narkotyku" codziennie?  Ćwiczenia poprawiają również samoocenę - kiedy widzimy efekty naszej pracy w postaci np. większych mięśni, czy szc...