Przejdź do głównej zawartości

Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia! Minimalizm daje radość!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. Im bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia - tego dowiadujemy się w trakcie wprowadzania minimalizmu w swoją codzienność.

Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki skutecznemu ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego, nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to w efekcie na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków?

Nie musimy wtedy każdego grosza oszczędzać (choć zachęcam, by jednak nadal to robić ;) ), bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać. Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia! Jeśli mamy trochę więcej w "skarbonce", to pozwólmy sobie na ciekawą, egzotyczną wycieczkę (podróże to w mojej opinii coś, co daje nie tylko ogrom radości, ale także to coś co uczy nowych doświadczeń, pokory i pozwala spojrzeć na świat z innego punktu widzenia. Wszelkie wyjazdy oczywiście bez kupowania pamiątek). Jeśli kieszeń jest mniej zasobna, to możemy wyjść do teatru, kina czy na imprezę taneczną, albo spróbujmy ugotować nową potrawę (ciesząc się smakiem i dbając o zdrowie), wybierzmy się na rowerową, pieszą lub samochodową wyprawę w nieznane! Przeczytanie książki (niekoniecznie kupionej, można przecież zawsze wypożyczyć z biblioteki, polecam wybrać coś z listy 12 najlepszych książek, które przeczytałem w 2018 roku, lub zajrzeć do krótkich recenzji aktualnie czytanych, opisanych w podstronie Teraz czytam), włączenie się do zabawy z własnym dzieckiem, lub spacer ze zwierzakiem, a nawet próby domowego majsterkowania i naprawiania mogą stać się niezapomnianym przeżyciem, oczywiście jeśli nauczymy się doceniać takie niby zwykłe momenty. Zapewniam, że emocje i wspomnienia zostaną na dłużej, niż chwilowe poczucie sytości po zakupie nowego gadżetu.

Minimalizm daje radość, szczególnie wtedy, gdy traktujemy go jako narzędzie do ulepszania swojej codzienności. Zamieniając potrzeby materialne, na rozwój wewnętrzny, oraz umiejętność wybierania niematerialnych doznań, stajemy się radośniejsi, bogatsi w pozytywną energię, bardziej twórczy!

Pieniądz to wymiennik naszej energii, którą poświęciliśmy w czasie na jego zdobycie. Dlatego tym bardziej nie powinniśmy zamieniać go na przedmioty, a próbować "odzyskać" tę energię poprzez czerpanie jej z dobrych doświadczeń.

Zamiast rzeczy, decydujmy się na przeżycia, bo tylko w taki sposób możemy kreatywnie się rozwijać!

źródło: pixabay
Minimalizm to radość z życia!

Komentarze

  1. Zgadzam się z tym. Jak wspominam przeszłość to praktycznie nigdy nie myślę w kategorii "o miałem rzecz xxx", z reguły cofam się do wspomnień, chwil spędzonych z kimś, lub po prostu jakichś przeżyć.
    Dlatego zdecydowanie warto inwestować w przeżycia i cieszyć się nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, za komentarz! Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy zauważają, że w głowie zostają głównie wspomnienia związane z przeżyciami, a nie z przedmiotami! :)

      Usuń
  2. No to może przy okazji mi coś podpowiesz, zobacz - https://www.shootingcracow.com/oferta/dla-firm/
    Impreza firmowa w Krakowie z takimi atrakcjami. Opcja trafiona czy raczej średnio?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...