Pamiątki - a po co to komu?

Jako dzieciak uwielbiałem na wycieczkach szkolnych i wszelkich wyjazdach z rodzicami kupować drobne pamiątki. A to sól z Wieliczki, a to łódkę znad jezior, koszulkę ze zdjęciem z danego miejsca. O ile jeszcze koszulkę można użytecznie wykorzystać, tak pozostałe pamiątki po latach służą jedynie do... łapania kurzu. Jest to jedna z pierwszych rzeczy, których warto się pozbyć na początku minimalistycznych przemian. Niestety, mimo nazwy, pamiątki wcale nie przypominają o dawnych wydarzeniach - od tego lepsze są zdjęcia, które sami wykonaliśmy.

Najgorsze jest to, że zwykle przywiązujemy się do takich sentymentalnych kotwic, a szczególnie do tych, które dostaliśmy w prezencie od znajomych. I mamy problem podwójny, bo ani taka pamiątka nam się z niczym nie kojarzy, ani wyrzucić jej nie możemy, no bo przecież jak to tak!

Otóż możemy wyrzucić wszystko. Najbardziej sensownym wytłumaczeniem przed innymi może być po prostu dążenie do wolności. Wolności od przywiązania do materialnych przedmiotów. Warto oczyszczać przestrzeń i pozostawiać ze sobą jedynie rzeczy użyteczne i takie, które sprawiają nam radość. 

Pozbywajmy się więc starych pamiątek. 

Komentarze




zBLOGowani.pl

Popularne posty