Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą podstawy

Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia! Minimalizm daje radość!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. Im bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia - tego dowiadujemy się w trakcie wprowadzania minimalizmu w swoją codzienność. Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki skutecznemu ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego , nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to w efekcie na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków? Nie musimy wtedy każdego grosza oszczędzać  (choć zachęcam, by jednak nadal to robić ;) ), bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać.  Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia ! Jeśli mamy trochę więcej w ...

Pamiątki - a po co to komu?

Jako dzieciak uwielbiałem na wycieczkach szkolnych i wszelkich wyjazdach z rodzicami kupować drobne pamiątki. A to sól z Wieliczki, a to łódkę znad jezior, koszulkę ze zdjęciem z danego miejsca. O ile jeszcze koszulkę można użytecznie wykorzystać, tak pozostałe pamiątki po latach służą jedynie do... łapania kurzu. Jest to jedna z pierwszych rzeczy, których warto się pozbyć na początku minimalistycznych przemian. Niestety, mimo nazwy, pamiątki wcale nie przypominają o dawnych wydarzeniach - od tego lepsze są zdjęcia, które sami wykonaliśmy. Najgorsze jest to, że zwykle przywiązujemy się do takich sentymentalnych kotwic, a szczególnie do tych, które dostaliśmy w prezencie od znajomych. I mamy problem podwójny, bo ani taka pamiątka nam się z niczym nie kojarzy, ani wyrzucić jej nie możemy, no bo przecież jak to tak! Otóż możemy wyrzucić wszystko. Najbardziej sensownym wytłumaczeniem (o ile w ogóle mamy potrzebę tłumaczenia się) przed innymi może być po prostu dążenie do wolności....

Różnica pomiędzy "muszę" a "chcę".

Bardzo często w reklamach przedstawia się produkty jako rzeczy konieczne do życia, niezastąpione - na zasadzie "musisz to mieć!". Sztuka marketingu sprawiła, że spora część ludzi przestała zauważać różnicę pomiędzy słowem "muszę" a "chcę". Na szczęście przychodzą w życiu człowieka takie chwile, które często pomagają zweryfikować piramidę potrzeb. Przykład tego co "muszę": spanie, jedzenie, płacenie podatków, zabezpieczenie dachu nad głową, korzystanie z toalety. Przykład tego, co "chcę": spanie na łóżku wodnym, jedzenie słodyczy, płacenie pełnych stawek za produkty (bez rabatu), kilkusetmetrowa willa z basenem, jacuzzi i hydromasaż we własnej łazience.  Oczywiście celowo podałem przykłady bliskie sobie, ponieważ teraz często w rozumieniu słowa "muszę" nie zauważa się, że jednak tak naprawdę da się żyć bez tej zachcianki, tyle że mniej prestiżowo, czy mniej wygodnie. Dlatego zdania: "Muszę napić się kawy"...