Przejdź do głównej zawartości

Różnica pomiędzy "muszę" a "chcę".

Bardzo często w reklamach przedstawia się produkty jako rzeczy konieczne do życia, niezastąpione - na zasadzie "musisz to mieć!". Sztuka marketingu sprawiła, że spora część ludzi przestała zauważać różnicę pomiędzy słowem "muszę" a "chcę". Na szczęście przychodzą w życiu człowieka takie chwile, które często pomagają zweryfikować piramidę potrzeb.

Przykład tego co "muszę": spanie, jedzenie, płacenie podatków, zabezpieczenie dachu nad głową, korzystanie z toalety.

Przykład tego, co "chcę": spanie na łóżku wodnym, jedzenie słodyczy, płacenie pełnych stawek za produkty (bez rabatu), kilkusetmetrowa willa z basenem, jacuzzi i hydromasaż we własnej łazience. 

Oczywiście celowo podałem przykłady bliskie sobie, ponieważ teraz często w rozumieniu słowa "muszę" nie zauważa się, że jednak tak naprawdę da się żyć bez tej zachcianki, tyle że mniej prestiżowo, czy mniej wygodnie. Dlatego zdania: "Muszę napić się kawy", "Muszę zjeść coś słodkiego", "Muszę mieć ten nowy smartfon", "Musze iść na koncert" - są bardzo niepoprawne. To wszystko to jedynie pragnienia wyrażone
w sposób taki, jak w reklamie - "muszę". 

W dwóch zdaniach: "muszę" to czynności i rzeczy których nie da się zastąpić bądź zamienić, by móc godnie żyć. "Chcę" to wszystko czego pragnę, a czego nie muszę :)

Kiedy zrozumiałem różnicę pomiędzy tymi dwoma słowami, zauważyłem że coraz mniej chcę. Rozumiem też, co potrzebuję zrobić, by być naprawdę szczęśliwym. Jedną z takich rzeczy jest nauczenie się czerpania radości z tego, co już posiadam. A nauka wcale nie jest taka trudna! ;)








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...