Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą złość

Ogranicz odbiór internetowego hejtu.

To, że nie tworzysz w internecie nienawistnych, hejterskich treści, to chyba oczywiste - minimalista woli raczej rozkoszować się spokojem, niż ukazywać treści, które ten spokój mają burzyć. Na forach internetowych, portalach społecznościowych, czy głównych informacyjnych stronach możemy zauważyć ogromne ilości tematów, które wzbudzają negatywne emocje. Trzeba maksymalnie ograniczyć odbiór takich treści, bo wpływa to tylko na nasze samopoczucie, a nie na rzeczywistość. Ogromne ilości hejterskich, nienawistnych komentarzy wypełniają internet - i co to zmienia? Kompletnie nic. Jedynie realne działania mogą coś zmienić, a internetowe, słowne wojny mają wpływ jedynie na nerwy tych, którzy je tworzą. Jakiś czas temu przyjąłem zasadę, że kompletnie nie komentuję negatywnie . Ktoś doda zdjęcie które mi się nie podoba - nie komentuję. Ktoś inny wrzuci obrazek który w jakiś sposób może urazić moje uczucia religijne - również nie komentuję. Jeszcze ktoś inny wstawi polityczny post z któr...

Ukoić nerwy.

Z natury jestem raczej spokojną osobą. Niestety, kiedy wsiadam za kierownicę zmieniam się w strasznego agresora. Okrutnie irytuje mnie sposób jazdy innych osób - zajmowanie lewego pasa, zajeżdżanie drogi, gwałtowne hamowania bez powodu itp. itd. Na szczęście nie zachowuję się złośliwie wobec innych, jedynie czuję przypływ złości i czasem wyrzucę z siebie jakiś wulgaryzm. Zapewne gdy prowadzę samochód wyglądam tak:   Postanowiłem z tym walczyć. Dlaczego mam irytować się na coś, na co nie mam wpływu? Moja złość za kółkiem niczego nie zmieni - co najwyżej zaskoczę swoją słowną agresją innych pasażerów. Powoli dochodzę do wniosku, że warto dbać o własne nerwy. Szkoda każdej niepotrzebnie podgrzanej emocji, zwłaszcza gdy realnie kompletnie nic ona nie zmieni. I dotyczy to wszelkich życiowych sytuacji, nie tylko tych samochodowo - podróżniczych :) Dlaczego tu o tym piszę? Bo w moim odczuciu minimalizm to również pozbywanie się negatywnych emocji, nadmiaru zbędnych wrażeń. ...

Minimalizm odstresowuje.

Stres - choroba XXI wieku, choć pewnie i w każdym poprzednim był uciążliwością, tylko nie nazwany chorobą. Nadmierne zmęczenie, złość, przeładowanie emocji, nerwowość - to wszystko wiąże się ze stresującym życiem. Ludzie dotknięci tą przypadłością szukają przeróżnych sposobów, by się jej pozbyć - co wcale nie jest łatwe, bo różnego rodzaju bodźce stresowe atakują nas z każdej strony: w pracy, na uczelni, w życiu osobistym. Mój organizm reaguje na stres bardzo konkretnie - dostają po prostu takiego bólu głowy, że nie jestem w stanie na niczym się skupić. W latach szkolnych dopadało mnie to raz, dwa razy w tygodniu, a gdy rozpocząłem pracę związaną z podpisywaniem umów z klientem mogłem wręcz precyzyjnie zapisywać, że w poniedziałek, środę i piątek mój ból głowy będzie przeokrutny. Na szczęście w pewnym momencie zrozumiałem, że stres wypływa ze mnie, a nie z zewnątrz - z zewnątrz docierają jedynie bodźce, które odbieram w określony sposób, wpływający na moje samopoczucie. ...