Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

10 rzeczy, których z przyjemnością pozbywają się minimaliści.

Dzisiejszy wpis dedykuję szczególnie początkującym minimalistom - ma on służyć podsumowaniu najbardziej popularnych (wg różnych książek i blogów) rzeczy, których pozbywają się doświadczeni stażem minimaliści! Telewizja. W pierwszej kolejności z życia przeciętnego minimalisty ucieka telewizja. Dlaczego? Głównym powodem jest fakt, że nie ma w niej praktycznie nic wartościowego, wiadomości są dobierane pod kątem tragedii i złych informacji (bo to się dobrze sprzedaje), ilość reklam wręcz przytłacza. Do tego koszty abonamentów telewizyjnych wcale nie są niskie, więc likwidacja tego medium oprócz powiększenia wolnego czasu dodatkowo pozwoli zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie! Modne ciuchy. Niektórzy napisaliby, że ogólnie należy pozbyć się namiaru ubrań, ale dziś skoncentrujmy się tylko na tych modnych. Bo czymże jest moda? To wykreowana przez grupę ludzi potrzeba odświeżania co sezon (albo i częściej) garderoby. Tylko w jakim celu robić to tak często? Minimaliści wiedzą, że...

Patriotyzm konsumencki.

Podróżując po Europie zauważyłem fantastyczne zjawisko, jakim jest powszechny patriotyzm konsumencki. W krajach bogatszych od Polski ludzie decydują się wybierać produkty tworzone lokalnie, a w dodatku są za takie produkty więcej zapłacić. We Włoszech uderzyło mnie to szczególnie, bo na każdym kroku widać umiłowanie Włochów do rodzimych twórców. Jest to zjawisko kompletnie odmienne od tego, które możemy wciąż obserwować w Polsce. U nas niestety wciąż pokutuje przekonanie, że lepsze niemieckie/amerykańskie/japońskie/francuskie itd. Co ciekawe, wciąż tkwimy też w stereotypie, że chińskie wytwory są gorszej jakości (a to zdecydowanie prawdą nie jest). Dlaczego jest tak, że nie doceniamy własnych marek? Moim zdaniem powody tego stanu wywodzą się z historii. I i II Wojna Światowa niszczyła Polskę doszczętnie, a następnie sowiecka i komunistyczna okupacja (bo tak trzeba nazwać okres do 89 roku) wyjałowiła produkcję i spowodowała w Polakach przekonanie, że u nas tworzy się artykuły gorszej...

Życie bez żelazka.

Kilka miesięcy temu, przed przeprowadzką do Holandii, nie wyobrażałem sobie życia bez żelazka. Moje ubrania w większości wymagały prasowania po wyschnięciu, więc było to dla mnie narzędzie niezbędne. Jednak odkąd mieszkam w Tilburgu (Holandia), kompletnie nie korzystam z prasowania!  Jak to możliwe? Otóż moja maksymalnie pomniejszona garderoba składa się głównie z ciuchów wykonanych z materiałów syntetycznych i półsyntetycznych - dzięki temu ubrania praktycznie prostują się same podczas suszenia i przy okazji nie tworzą się na nich zagniecenia jak na bawełnie podczas prania. Co z tym się wiąże - brak żelazka sprawia, że szukam odzieży która w przyszłości nie wymusi na mnie jego zakupu ;) Syntetyczne materiały nie nasiąkają wodą/potem, dlatego dobrze sprawdzają się w turystyce i w sporcie. Minusy? Po jednorazowym użyciu wymagają prania - ale z bawełną jest podobnie ;) Chciałbym przerzucić się całkowicie na produkty z wełny merynosów (świetne właściwości termoizolacyjne, odprowadz...

Procent składany. Finanse minimalisty.

Czym jest procent składany? W jaki sposób procent składany przyczynia się do wzrostu zamożności? Czy dzięki procentowi składanemu można szybciej przejść na emeryturę (osiągając wolność finansową?) O tym wszystkim poczytasz w tym wpisie! Każdy kto interesuje się finansami zna zasadę procentu składanego - ogólnie chodzi o to, że nawet najmniejsze oszczędności regularnie odkładane potrafią z pomocą różnych instrumentów finansowych (konta oszczędnościowe, lokaty, fundusze itp.) przynieść górę pieniędzy. Co więcej, na procencie składanym można zarówno stracić (płacąc raty, odsetki od kredytów, niezapłaconych w terminie rachunków itp. - zyskują wtedy banki, telekomy itd.), jak i wzbogacić (przez uzyskiwanie przychodu w postaci odsetek od wspomnianych wcześniej oszczędności ulokowanych w różny sposób). Uważam, że zasadę procentu składanego powinno uczyć się dzieci w szkołach już od najmłodszych klas podstawówki i dziwi mnie, że do teraz nikt jeszcze nie wymusił tego w zmianach programu nau...

Jak minimalizm wpływa na samorozwój?

Czy zastanawialiście się kiedyś, czy minimalizm pomaga w samorozwoju, czy raczej go blokuje? Jak to blokuje? Bo przecież "zmusza" do porzucania bezwartościowych rzeczy i relacji, "nakazuje" pozbywać się nadmiaru i ograniczać zbędną pracę. A zbędną pracą może być przecież nauka nowych umiejętności, prawda? Oczywiście minimalizm jest świetną formą samorozwoju. Właśnie przez to, że porządkujemy swoje życie zarówno w kwestii przedmiotów, jak i w sferze psychiki (układamy sobie w głowie wartości, pozbywając się niepotrzebnych zmartwień), możemy znaleźć miejsce na rozwój osobisty. Odkąd praktykuję minimalizm jestem o wiele bardziej otwarty na naukę nowego. Podróżuję więcej, chętniej poznaję ciekawych ludzi, czytam dużo książek - a wynika to głównie z tego, że nie muszę przejmować się rozpraszaczami takimi jak porządkowanie mieszkania (bo nie bardzo jestem w stanie go zabałaganić małą ilością posiadanych rzeczy), martwić się polityką, przejmować się opiniami innych ludz...