Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ludzie

Minimalizm - nie mów o nim!

Jeśli czytasz tego bloga, to z całą pewnością żyjesz w duchu minimalizmu, lub zachwyca Cię prostota. To pięknie, bo każdy minimalista wie, że pragnienie zmniejszenia posiadania rzeczy czyni człowieka wolnym i szczęśliwym. Dlaczego więc piszę o tym, by nie mówić o minimalizmie? To proste. Otóż należy tak żyć, by dawać przykład czynami, a nie słowami. Jeśli będziesz mówić o Twoim odkryciu minimalizmu, to mało kogo to naprawdę zainteresuje, a już naprawdę nieliczni zechcą z tematem zapoznać się głębiej. Ludzie naszej cywilizacji mają potrzebę pokazywania swojego "ja", więc dużo mówią, najczęściej o sobie, swoich problemach, sukcesach czy własnych przekonaniach. Praktycznie każdy jest mocno skoncentrowany na sobie, dlatego też słuchanie innych jest często jedynie przejawem grzeczności, a nie realnego zaangażowania w temat. Dlatego zamiast mówić, spraw, by inni sami dopytywali Cię, co robisz, że jesteś taką pogodną i szczęśliwą osobą. A wtedy wystarczy powiedzieć słowo ...

Toksyczne znajomości.

Minimalizm to nie tylko pozbywanie się rzeczy, ale również upraszczanie i porządkowanie każdej dziedziny życia. Dlatego też muszę dziś poruszyć trudny temat - czyli relacje z ludźmi. Chcę zająć się tutaj dokładnie takimi znajomymi, którzy mają negatywny wpływ na podejmowane decyzje i działania. Jak rozpoznać toksycznego znajomego? To proste - taka osoba dosłownie zatruwa nam życie! Może to robić na kilka sposobów, np. śmiejąc się z podejmowanych przez Ciebie wysiłków, postanowień i wyrzeczeń ("a po co Ci to", "przecież i tak będziesz gruby", "to nie ma sensu", "daj sobie spokój" itp.) nakłaniając Cię do nadmiernej konsumpcji alkoholu, słodyczy, czy papierosów marudząc na każdy temat ("tu jest, było i będzie źle", "w Polsce nic się nie da osiągnąć", "przecież wszyscy to złodzieje i bandyci" itp.) proponując Ci "okazje" które okazują się korzystne tylko dla niego odciągając Cię od ważnych tematów n...