Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Polityczne komentarze.

Kiedyś napisałem post o tym, że warto ograniczać odbiór internetowego hejtu. Dziś chcę podkreślić wyraźnie, że koniecznie trzeba pozbyć się jakichkolwiek form wyrażania swoich politycznych sympatii w przestrzeni publicznej. Wśród moich znajomych posiadających konta społecznościowe obserwuję kilkunastu politycznych ekstremistów, których jedyną treścią do przekazania jest wychwalanie ulubionej partii/polityka, bądź opluwanie osób nie wpisujących się w ich myślenie o władzy w państwie. I po co to w ogóle? To tylko tworzenie podziału między rodakami, nic więcej! Przecież nie uda się nikomu zmienić czyjegoś myślenia, wklejając linki do skrajnie lewicowych bądź prawicowych stron na których tytuły postów wyglądają, jak przerobione z Pudelka. Jestem zdania, że rozmawiać warto, nawet na kontrowersyjne tematy, ale spotykając się bezpośrednio z daną osobą. Na spokojnie, bez internetowej szarpanki. 
Niestety, ale wojujący w internecie obrońcy polityki szkodzą głównie własnemu wizerunkowi - bo ja…

Drobne przyjemności.

Każdy z nas ma swoją własną, odmienną interpretację słowa "przyjemność" - jednak każdy kojarzy to słowo z czymś pozytywnym, dobrze wpływającym na samopoczucie. Czy minimalista ma prawo do regularnych dawek przyjemności?? Czy raczej powinien skoncentrować się na ascezie?  ... Minimalizm to jednak nie to samo co asceza i umartwianie, więc jak najbardziej warto inwestować w dostarczanie sobie wszelkich powodów do polepszania nastroju. Ja uwielbiam korzystać z drobnych przyjemności. A czym są dla mnie te właśnie drobnostki? Na przykład może to być delektowanie się smakiem kawy, albo czystka. Świetnym sposobem na dawkę przyjemności która mnie cieszy może być nauka nowej umiejętności (właśnie wracam do grania na gitarze, to niezwykle odprężające zajęcie!), albo poprawianie swoich sportowych osiągnięć (w 2016 roku planuję pobić swój rekord kilometrów pokonanych na rowerze, trzymajcie kciuki!). Miłym doznaniem jest też dla mnie słuchanie muzyki (co właśnie robię, pisząc tego posta)…

Jak przypomnieć sobie wartość rzeczy.

Od dawna nie zamieszczałem tutaj nowego wpisu, ale to nie oznacza, że przestałem praktykować minimalizm. Co więcej, ostatnimi czasy coraz bardziej w niego wsiąkam, bo znajduję kolejnych tysiąc powodów, że jest to dla mnie słuszna droga.
Dziś krótko, refleksyjnie. Jak przypomnieć sobie wartość rzeczy? Jak zrozumieć, w jak dobrej sytuacji jesteśmy? Otóż wystarczy wyobrazić sobie życie naszych babć i dziadków (tak tak, dziś jest Dzień Babci!) kilkadziesiąt lat temu i pomyśleć z jakimi sprawami musieli zmagać się oni, a z czym zmagamy się dziś my. I nie mówię tu już o takich dramatach jak wojenne przeżycia, lecz raczej o zwykłą, szarą codzienność. Niewiele ponad pół wieku temu kanalizacja nie była tak popularna, jak dziś. Owoce egzotyczne były naprawdę egzotyczne - jak do portu przypływał statek z bananami, to było to wydarzenie dnia relacjonowane w czarno-białej telewizji (której daleko było do jakości 4K, czy Full HD). Samochodem poruszali się najbogatsi, a o samolotach to w ogóle prak…

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.