Przejdź do głównej zawartości

Drobne przyjemności.

Każdy z nas ma swoją własną, odmienną interpretację słowa "przyjemność" - jednak każdy kojarzy to słowo z czymś pozytywnym, dobrze wpływającym na samopoczucie. Czy minimalista ma prawo do regularnych dawek przyjemności?? Czy raczej powinien skoncentrować się na ascezie? 

...
Minimalizm to jednak nie to samo co asceza i umartwianie, więc jak najbardziej warto inwestować w dostarczanie sobie wszelkich powodów do polepszania nastroju. Ja uwielbiam korzystać z drobnych przyjemności. A czym są dla mnie te właśnie drobnostki? Na przykład może to być delektowanie się smakiem kawy, albo czystka. Świetnym sposobem na dawkę przyjemności która mnie cieszy może być nauka nowej umiejętności (właśnie wracam do grania na gitarze, to niezwykle odprężające zajęcie!), albo poprawianie swoich sportowych osiągnięć (w 2016 roku planuję pobić swój rekord kilometrów pokonanych na rowerze, trzymajcie kciuki!). Miłym doznaniem jest też dla mnie słuchanie muzyki (co właśnie robię, pisząc tego posta). Sprzątanie, a raczej jego efekty, też wpisuję do drobnych poprawiaczy nastroju :)

Proponuję zrobić sobie w życiu ćwiczenie - wybrać jeden dzień w tygodniu (np. niedzielę) w którym zauważamy i doceniamy każdą drobną przyjemność. To docenianie pozwoli nam bardziej świadomie korzystać z dobrodziejstw jakimi się otaczamy i które mocno ułatwiają nam życie. 

Zachęcam do sprawiania sobie drobnych przyjemności, to naprawdę nie koliduje z minimalizmem! :)





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...