Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kupowanie

Jak ograniczyć zakupy?

Zakupy robi każdy z nas. Potrzeba coś zjeść, ubrać się - a sklepy oferują produktów pod dostatkiem. Co zrobić, by nie ulegać pokusie kupowania za dużo? Oto kilka prostych porad! prowadź budżet domowy - dzięki temu zawsze będziesz wiedzieć, czy masz odpowiedni poziom finansów, by pozwolić sobie na odpowiedni zakup. Jeśli nie prowadzisz budżetu, to zacznij! na zakupy wybieraj się z przygotowaną wcześniej listą - zapisanie na kartce produktów przed wyjściem z domu sprawi, że w sklepie będziemy wkładać do koszyka tylko to, co rzeczywiście jest nam potrzebne. Idąc bez listy musimy sobie przypominać co jeszcze brakuje i jesteśmy podatni na autosugestię "wezmę to, bo może się niebawem przydać" nie kupuj produktów kiepskiej jakości - kupowanie najtańszych rzeczy doprowadzi do tego, że nie będziesz odczuwać zadowolenia z danego produktu, albo niska jakość doprowadzi do szybszego zużycia się lub zepsucia tej rzeczy.  oceniaj trzeźwo promocje - jeśli ktoś oferuje Ci np. "d...

Kupuj mniej... za więcej!

Taki lekko dyskusyjny temat dziś wchodzi na tapetę. Bo jeśli zrozumiałym dla minimalisty jest zawołanie, by kupować mniej, to "za więcej" już może wzbudzać zapytania. Otóż oczywiście chodzi tu tylko i wyłącznie o jakość. Tak, po raz kolejny nawołuję po prostu, by kupować tylko i wyłącznie dobre jakościowo rzeczy, zamiast dużej ilości kiepskich odpowiedników.  Jakość zawsze kosztuje więcej, niż produkt gorszej jakości. Problem tylko jest w tym, że trzeba nauczyć się odróżniać "jakość" od "marki". Bardzo lubię pokazywać tą różnicę na przykładzie butów - polskiej produkcji but męski wykonany z dobrej jakościowo skóry można kupić za 150 zł, ale markowy odpowiednik ze skóry "mielonej" (trochę jak odpowiednik dykty w myśleniu o drewnie) to koszt już ok 300 zł. Wybieram niemarkowe, ale dobre jakościowo. Zdarzyło mi się kupić but chińskiej produkcji, też skórzany, za 80 zł - wytrzymał ok 3-4 miesiące. Dlatego ważne jest nauczyć się rozróżniać z czym...

Lubię promocje.

Wyprzedaż i promocja to terminy które bardzo lubię! Często też są mocno nadużywane przez marketingowców, którzy doskonale wiedzą, że "po promocji" dużo osób chętnie kupi niekoniecznie potrzebny im produkt ;) Poza tym doskonale wygląda kwota np. 299zł obok przekreślonej 599zł, prawda? Łatwo wtedy można wytłumaczyć sobie kupno, "bo przecież świetny produkt udało się dostać dużo taniej!". Tylko często bywa tak, że obniżona cena nadal jest nieadekwatnie wysoka do realnej jakości danej rzeczy... Mimo to lubię poszukiwać promocji. Oczywiście przy decyzji zakupowej porównuję ceny we wszystkich możliwych miejscach w internecie, o ile zakup jest tego warty (bo nie ma sensu tracić kilkudziesięciu minut życia dla oszczędności kilku złotych!) ;) Co uważam za promocję? Ostatnio np. udało mi się nabyć trzy książki o fotografii w cenie jednej. Uważam to za podwójnie udany zakup, ponieważ nie dość że taniej, to jeszcze każda książka przysłuży się do zwiększenia mojej wiedzy i ...