Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Minimalizm: dlaczego i jak? Wpis gościnny Magdy z bloga minimal.m

Obraz
Dziś zapraszam Was do przeczytania tekstu, który na moją prośbę przygotowała Magda z bloga minimal.m. Jest szczególny bo jest bardzo konkretny, a Magda pokazuje w nim również pewne prywatne kwestie, zresztą... przeczytajcie sami!

Minimalizm: dlaczego i jak?
Jeżeli czasem wydaje Wam się, że nie macie czasu na nic, a tym bardziej na refleksje „dlaczego” i „jak”, to mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu znajdziecie na to choć chwilę. Dzięki minimalizmowi możecie, tak jak ja, uświadomić sobie, jak ważna jest ta podstawowa czynność. Odpowiadając na te dwa pytania opowiem Wam moją historię.

Dlaczego wybrałam minimalizm?

Przyczyna była bardzo przewrotna. Minimalizm znalazł się w moim życiu z przesytu, z nadmiaru. Nadmiaru myśli wewnątrz, nadmiaru przedmiotów dookoła, nadmiaru wymagań wobec samej siebie i pewnym braku... Braku „tego czegoś”, do czego zawsze dążyłam, choć sama nie potrafiłam tego nazwać. Braku prawdziwej życiowej pasji, która dałaby mojemu życiu nowy sens, a mi siłę do dz…

Wywiad z minimalistą: Oktawia Halemba

Goszczę dziś u siebie Oktawię, młodą kobietę, która poznała minimalizm i postanowiła korzystać z niego w codziennym życiu. Poprosiłem ją o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań, które możecie przeczytać w tym wpisie! Oktawii bardzo dziękuję za podzielenie się z nami swoim minimalistycznym doświadczeniem! Zapraszam do lektury! Jak odkryłaś minimalizm? Nie mogłam odkryć minimalizmu nigdzie indziej, jak w księgarni. Mój Tata zawsze powtarza, „Jak się Ruda zgubi, to szukajcie w pobliskiej księgarni”.  W jaki sposób praktykujesz minimalizm i jak długo? Sam minimalizm praktykuję od około pięciu lat, przejawia się np. na zakupach, jeśli chodzi o żywność wybieram ekologiczne produkty, zgodne z moim kodem metabolicznym. Jestem zaawansowanym alergikiem, więc wszystko co kupuję poddaje dokładnej, wnikliwej analizie. Zauważyłem, że dużo czytasz, czy możesz pochwalić się ile mniej więcej książek rocznie pochłaniasz? Masz ulubionych autorów (niekoniecznie związanych z minimalizmem)? Nie jestem w stani…

"Rzeczozmęczenie" James Wallman - recenzja książki.

Obraz
Ale mamy wysyp książek związanych z minimalizmem! Bardzo mnie to cieszy, bo mogę poznawać spojrzenie na temat upraszczania życia przez wiele całkowicie odmiennych od siebie osób. Jednym z autorów, który sam odczuł, że nadmiar powoduje raczej smutek, niż szczęście, jest James Wallman. Postanowił on podzielić się swoimi odczuciami w książce "Rzeczozmęczenie", którą dane mi było przeczytać niedawno - i którą w skrócie Wam opiszę.
"Rzeczozmęczenie" jest poszukiwaniem stylu życia, który zastąpi materializm i nadmierną konsumpcję. Autor rozpoczyna książkę od opisu historii jednego z członków słynnego duetu "the minimalists" (których serdecznie polecam!), czym pokazuje niejako, że główną inspiracją do zmiany może być minimalizm. Jednak zagłębiając się w książkę można doświadczyć, że James Wallman wcale nie jest zwolennikiem minimalizmu, przynajmniej występującego w takiej formie, w jakiej go opisał. A przedstawił tę filozofię jako... skrajne pozbywanie się prze…

Trzy lata Szczęśliwego minimalisty. Co się u mnie zmieniło?

Obraz
W październiku 2014 roku założyłem blog Szczęśliwy minimalista. Byłem wtedy dopiero na początku praktykowania tej ścieżki życiowej i sporo od tego czasu się nauczyłem, oraz doświadczyłem. Dziś chciałbym Wam opisać, co osobiście udało mi się zrealizować dzięki odkryciu minimalizmu.

zlikwidowałem 8000 zł długu konsumpcyjnego. Przed minimalizmem byłem dość rozrzutny i sporo wydawałem na różne "drobne przyjemności". Brak świadomości finansowej, "darmowa" karta kredytowa i limit w koncie odnawialnym pozwalały mi na "zabawę". Na szczęście w porę zrozumiałem, że taka łatwość w wydawaniu pieniędzy wcale nie jest dobra......dlatego zaoszczędziłem sporą sumę, budując poduszkę finansową, a następnie odkładając pieniądze na konta oszczędnościowe i lokaty. Minimalizm pomógł mi w znalezieniu pojęć "wolność finansowa", "systematyczne oszczędzanie", "własna emerytura", dzięki czemu postanowiłem "napompować" portfel tym, co wcześnie…

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.