Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą filozofia

Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia! Minimalizm daje radość!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. Im bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia - tego dowiadujemy się w trakcie wprowadzania minimalizmu w swoją codzienność. Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki skutecznemu ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego , nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to w efekcie na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków? Nie musimy wtedy każdego grosza oszczędzać  (choć zachęcam, by jednak nadal to robić ;) ), bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać.  Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia ! Jeśli mamy trochę więcej w ...

Określ cel Twojego minimalizmu.

OK, jestem minimalistą. Ty też jesteś minimalistą, lub chcesz nim być. Pytanie tylko, po co to robimy?? Trzeba umieć określać cele do których dążymy. Minimalizm może być stylem życia, może też być drogą do osiągnięcia celu. Po co w ogóle się ograniczasz? Robisz to, bo minimalizm pozwala Ci oszczędzić pieniądze? A może dlatego, że cenisz ład i porządek w swoim domu lub mieszkaniu? A może jesteś minimalistą od urodzenia, po prostu idziesz tą ścieżką, bo inne wydają Ci się pochwałą przesadnej konsumpcji? A może minimalizm jest dla Ciebie drogą do odnalezienia w sobie duchowości i wrażliwości na piękno świata? Bez określenia swoich pragnień i celów, życie minimalizmem w pewnym momencie może się znudzić. Bo ileż czasu można sobie odmawiać i się ograniczać bez większego powodu? Kiedy minie moda na życiowy minimalizm (która niebawem wleje się szerokim strumieniem do Polski, póki co to dopiero zalążki!), spora część osób wróci do starych nawyków z poczuciem, że coś w tym minimalizmie ...

Nie bądź zawsze najmądrzejszy!

Minimalista powinien dbać o to, w jaki sposób się wypowiada. Ograniczyć niepotrzebne gadanie do minimum , przestać debatować w politycznych kwestiach , po prostu mówić mniej. Ale chyba najważniejszą rzeczą, o którą trzeba zadbać, to umiejętność powściągania języka w tematach na które nie ma się w ogóle pojęcia. Chyba każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która wie wszystko. Przynajmniej według mniemania tej właśnie osoby. Z takim człowiekiem ciężko prowadzić jakąkolwiek rozmowę, bo zawsze ostatnie zdanie należy do niej. To ta wszechwiedząca postać decyduje w dodatku, czy mamy rację, czy nie. Co więc zrobić z taką osobą? Ograniczyć z nią kontakt i zapamiętać swoje odczucia ze spotkań i "rozmów" z nią. Dzięki temu będziemy wiedzieć, jak mogą czuć się inni, kiedy sami zaczynamy mówić, jakbyśmy wszelkie rozumy pozjadali. Do pewnego momentu uważałem, że jak najbardziej warto stanowczo wypowiadać się w sprawach o których jest się pewnym co do swojej wiedzy na ich temat...

Minimalizm - nie mów o nim!

Jeśli czytasz tego bloga, to z całą pewnością żyjesz w duchu minimalizmu, lub zachwyca Cię prostota. To pięknie, bo każdy minimalista wie, że pragnienie zmniejszenia posiadania rzeczy czyni człowieka wolnym i szczęśliwym. Dlaczego więc piszę o tym, by nie mówić o minimalizmie? To proste. Otóż należy tak żyć, by dawać przykład czynami, a nie słowami. Jeśli będziesz mówić o Twoim odkryciu minimalizmu, to mało kogo to naprawdę zainteresuje, a już naprawdę nieliczni zechcą z tematem zapoznać się głębiej. Ludzie naszej cywilizacji mają potrzebę pokazywania swojego "ja", więc dużo mówią, najczęściej o sobie, swoich problemach, sukcesach czy własnych przekonaniach. Praktycznie każdy jest mocno skoncentrowany na sobie, dlatego też słuchanie innych jest często jedynie przejawem grzeczności, a nie realnego zaangażowania w temat. Dlatego zamiast mówić, spraw, by inni sami dopytywali Cię, co robisz, że jesteś taką pogodną i szczęśliwą osobą. A wtedy wystarczy powiedzieć słowo ...

Kwiaty - kochasz, czy nienawidzisz, minimalisto?

Odkąd pamiętam uwielbiałem piękno przyrody - pachnące lasy, kwieciste łąki, góry pnące się ku niebu, czy wodne oczka zwane jeziorami. Mogę wręcz powiedzieć, że jedną z największych przyjemności jakie mogę doświadczyć, to móc poobcować sam na sam z urokiem natury. Dlatego też chcę dziś napisać o kwiatach, a konkretniej o próbie przeniesienia ich piękna z pól i łąk do domowego zacisza. Kwiaty w mieszkaniu? Jestem temu zdecydowanie przeciwny. Kwiaty wyglądają fantastycznie, nawet wewnątrz domu, w eleganckim flakonie. Jednak jakby nie było,  to są żywe istoty ! Te z kwiatów, które rosną z korzeniami w niewielkich donicach po prostu są naszymi więźniami. A te cięte, to nic innego, jak zabijanie w imię sztuki! Tak, uważam, że każda istota żywa wymaga szacunku, dlatego nie można wykorzystywać jej do ozdabiania sobie mieszkania czy domu!  Uwaga, nie jestem wegetarianinem, ale nigdy nie zabiłbym zwierzęcia dla zaspokojenia swoich potrzeb estetycznych (bo będę miał trofeum, bo ...

Drobne przyjemności.

Każdy z nas ma swoją własną, odmienną interpretację słowa "przyjemność" - jednak każdy kojarzy to słowo z czymś pozytywnym, dobrze wpływającym na samopoczucie. Czy minimalista ma prawo do regularnych dawek przyjemności?? Czy raczej powinien skoncentrować się na ascezie?  ... Minimalizm to jednak nie to samo co asceza i umartwianie, więc jak najbardziej warto inwestować w dostarczanie sobie wszelkich powodów do polepszania nastroju. Ja uwielbiam korzystać z drobnych przyjemności. A czym są dla mnie te właśnie drobnostki? Na przykład może to być delektowanie się smakiem kawy, albo czystka . Świetnym sposobem na dawkę przyjemności która mnie cieszy może być nauka nowej umiejętności (właśnie wracam do grania na gitarze, to niezwykle odprężające zajęcie!), albo poprawianie swoich sportowych osiągnięć (w 2016 roku planuję pobić swój rekord kilometrów pokonanych na rowerze, trzymajcie kciuki!). Miłym doznaniem jest też dla mnie słuchanie muzyki (co właśnie robię, pisząc tego ...

Co byś zrobił z milionem złotych??

Co byś zrobił z milionem złotych? Takim wygranym, otrzymanym w spadku itp. - po prostu czystym i okrągłym milionem? Odpowiedź na to pytanie może określić jakim typem minimalisty jesteś. Jeszcze kilka lat wstecz odpowiedziałbym szybko "kupiłbym dom, fajny samochód, kilka rowerów i pojechał we wspaniałą podróż dookoła świata" - dziś wiem, że nie zrobiłbym ani jednej z tych rzeczy, no, może poza podróżą. W Bieszczady. Dookoła świata dopiero na emeryturze ;) Dodatkowy milion może przewrócić w głowie. Niektórzy pewnie rzuciliby pracę, albo w myśl zasady "zastaw się a postaw się" zakupiliby kosztowności więcej, niż naprawdę by potrzebowali. Część osób pewnie poszłaby też w innym kierunku - sporą część tej kwoty przeznaczyliby na inwestycje i oszczędności. Moim zdaniem to zdecydowanie lepsza opcja, pozwalająca zachować zdrowy rozsądek :) Osobiście w przypadku dodatkowego miliona kierowałbym się zasadą 80/20 (opiszę ją w jednym z kolejnych wpisów) i 80% kwoty p...