Przejdź do głównej zawartości

Kwiaty - kochasz, czy nienawidzisz, minimalisto?

Odkąd pamiętam uwielbiałem piękno przyrody - pachnące lasy, kwieciste łąki, góry pnące się ku niebu, czy wodne oczka zwane jeziorami. Mogę wręcz powiedzieć, że jedną z największych przyjemności jakie mogę doświadczyć, to móc poobcować sam na sam z urokiem natury. Dlatego też chcę dziś napisać o kwiatach, a konkretniej o próbie przeniesienia ich piękna z pól i łąk do domowego zacisza.

Kwiaty w mieszkaniu? Jestem temu zdecydowanie przeciwny. Kwiaty wyglądają fantastycznie, nawet wewnątrz domu, w eleganckim flakonie. Jednak jakby nie było, to są żywe istoty! Te z kwiatów, które rosną z korzeniami w niewielkich donicach po prostu są naszymi więźniami. A te cięte, to nic innego, jak zabijanie w imię sztuki! Tak, uważam, że każda istota żywa wymaga szacunku, dlatego nie można wykorzystywać jej do ozdabiania sobie mieszkania czy domu! 

Uwaga, nie jestem wegetarianinem, ale nigdy nie zabiłbym zwierzęcia dla zaspokojenia swoich potrzeb estetycznych (bo będę miał trofeum, bo futro ładnie wygląda przed kominkiem itp.). Dlatego też nie rozumiem dlaczego nie istnieje ruch edukujący o tym, że rośliny to również żywe stworzenia! Nie kopię główką sałaty, bo chcę się wyżyć, albo pograć nią w piłkę, tylko zabieram ze sobą tę sałatę, gdy jestem głodny.

Kwiaty uwielbiam, dlatego wolę napawać się ich pięknem, kiedy spaceruję, czy jeżdżę na rowerze. Czasem utrwalam ich piękno na cyfrowej kliszy (zachęcam do odwiedzenia mojego blogu fotograficznego przy okazji - tomaszbelza.blogspot.com), ale nie zrywam! Bo dziewczynie/żonie trzeba sprawić przyjemność przynosząc jej bukiet róż, czy kwiatów z pól? To nie jest etyczne! Zdecydowanie lepiej przynieść w prezencie ciekawą książkę, czy pudełko czekoladek ;)

Zachęcam Was drodzy minimaliści, do przemyślenia kwestii trzymania kwiatów w domu. Być może część z Was jeszcze nigdy o tym nie myślała w taki sposób, ale minimalizm zobowiązuje do dbania nie tylko o szafę, czy finanse, ale też o porządek w sprawach etycznych!

źródło: mój blog fotograficzny

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...