Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Jak czytać więcej i szybciej? Porady minimalisty.

Obraz
Część z moich czytelników wie, że jedną z największych przyjemności na które mogę sobie pozwolić jest codzienne czytanie. Wspominałem już w jednym z wpisów, że staram się dziennie poświęcać około godziny dziennie na zatopienie się w lekturze. Myślę, że mogę o sobie powiedzieć, że czytam sporo (zwykle ponad 100 książek rocznie), w dodatku pozycje z różnych literackich gatunków - od fantasy, przez książki popularno-naukowe, aż po poradniki. Dlatego też postanowiłem podzielić się z Wami wiedzą, jak czytać więcej i... szybciej!
Czytaj przed spaniem i/lub po przebudzeniu. Kiedy pracowałem w Holandii nauczyłem się wstawać ok. godziny 5 rano i zaraz po przebudzeniu zamiast za telefon łapałem za czytnik. Udawało mi się w taki sposób czytać mniej więcej 20 minut, po czym po porannej toalecie i przygotowaniu śniadania często miałem jeszcze do 15 minut na dokończenie rozdziału. Wieczorem przed zaśnięciem również czytałem ok 30 minut. "Brak czasu" to nic innego, jak wymówka! ;)Czytaj ki…

"Prosto i uważnie na co dzień" Agnieszka Krzyżanowska - recenzja książki.

Obraz
Całkiem niedawno w Legimi odkryłem nową książkę nawiązującą do tematu minimalizmu (a jak się w trakcie czytania okazało, głównie do esencjalizmu) o bardzo przyjemnym tytule "Prosto i uważnie na co dzień", której autorką jest Agnieszka Krzyżanowska. Jako że czytam praktycznie wszystko, co choćby ociera się o tematy minimalistyczne, postanowiłem zabrać się za tę lekturę - i nie żałuję, bo w mojej opinii to wręcz odkrycie roku! Agnieszki dotychczas nie znałem - a powinienem, bo prowadzi blog Agnes on the cloud, który w blogosferze lifestylowej jest już mocno rozpoznawalny. Autorka lubuje się w filozofii "slow life", która to jest pochwałą uważnego, niespiesznego przeżywania. 

Książkę "Prosto..." przeczytałem w formie ebookowej, a dopiero później zobaczyłem jej wydanie w formie fizycznej - i muszę przyznać, że jest to jedna z tych pozycji, które warto kupić dla samej urody! Gdybym nie był minimalistą, zdecydowanie chciałbym mieć ją na półce! ;) Piękne zdjęci…

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.