Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Notuj swoje potrzeby.

Obraz
Notuj swoje potrzeby - prosta rada, ale pomaga zweryfikować czy rzecz na którą mamy ochotę jest naprawdę niezbędna, czy po prostu mamy głód nowości.

Co ciekawe, zauważyłem że prowadzenie notatnika potrzeb pomaga mi kontrolować poziom własnych zachcianek. Dla przykładu - w tym roku chciałbym telefon który ma minimum 4 rdzenie procesora, 1 gigabajt pamięci ram i 4,5 calowy wyświetlacz. Dwa lata temu potrzebowałem, by telefon w ogóle miał jakiś sensowny procesor, 256 megabajtów ram i 3,7 calowy wyświetlacz. Postęp technologiczny poprawia jakość życia, ale także wymusza niejako zwiększanie swoich potrzeb. Na szczęście notując co w danej chwili uważamy za niezbędne po jakimś czasie może okazać się jedynie wymysłem!
Kiedy nachodzi mnie potrzeba dodatkowej rzeczy, to po prostu siadam i wypisuję dlaczego chcę "to" mieć. Później odkładam zapis na jakiś czas i wracam do niego np. po tygodniu. Często wtedy uświadamiam sobie jak płytka była moja potrzeba - i skoro przez tydzień nie kup…

Prosty środek transportu.

Obraz
Dziś chciałbym poruszyć temat minimalistycznych środków transportu. Zapewne nie będzie żadnym zaskoczeniem, jeśli napiszę że na krótkim dystansie najbardziej oszczędne będą własne nogi :) Z kolei moim ulubionym (choć w zimie trochę zaniedbanym) sposobem pokonywania kilometrów jest rower. 
Rower w mieście sprawdza się lepiej niż samochód, oczywiście pod warunkiem, że umiemy go dostosować do miejskich warunków (wyposażyć w porządne zapięcie zabezpieczające, wymieniając wszelkie szybkozamykacze w kołach na wkręcane śruby, zakładając błotniki i odblaski), oraz nauczymy się poprawnie na nim poruszać (tam gdzie są ścieżki rowerowe jeździmy po nich, a nie po ulicy, a tam gdzie ścieżki nie ma - po ulicy, a nie po chodniku!).
Sam dojeżdżałem do pracy na krótkim dystansie (3 km od miejsca zamieszkania) i powiem szczerze, że od momentu wyjścia z domu do momentu wejścia do drzwi firmy spędzałem mniej czasu na podróży, niż gdybym przebijał się przez miasto siedząc na fotelu samochodu!

Rower do po…

Minimalizm odstresowuje.

Obraz
Stres - choroba XXI wieku, choć pewnie i w każdym poprzednim był uciążliwością, tylko nie nazwany chorobą. Nadmierne zmęczenie, złość, przeładowanie emocji, nerwowość - to wszystko wiąże się ze stresującym życiem. Ludzie dotknięci tą przypadłością szukają przeróżnych sposobów, by się jej pozbyć - co wcale nie jest łatwe, bo różnego rodzaju bodźce stresowe atakują nas z każdej strony: w pracy, na uczelni, w życiu osobistym.

Mój organizm reaguje na stres bardzo konkretnie - dostają po prostu takiego bólu głowy, że nie jestem w stanie na niczym się skupić. W latach szkolnych dopadało mnie to raz, dwa razy w tygodniu, a gdy rozpocząłem pracę związaną z podpisywaniem umów z klientem mogłem wręcz precyzyjnie zapisywać, że w poniedziałek, środę i piątek mój ból głowy będzie przeokrutny. Na szczęście w pewnym momencie zrozumiałem, że stres wypływa ze mnie, a nie z zewnątrz - z zewnątrz docierają jedynie bodźce, które odbieram w określony sposób, wpływający na moje samopoczucie.
Jak zredukowa…

Postanowienia noworoczne?

Obraz
Macie może już noworoczne plany i postanowienia? Nowe cele które chcecie zrealizować?

Jeśli tak, to... porzućcie te myśli! Tak, dokładnie! Nie twórzmy sobie planów, bo "Nowy Rok". Jeśli już chcemy coś osiągnąć, planujmy z głową, długoterminowo! Okazja jaką jest Nowy Rok nie jest żadną okazją - i zwykle zakładane z tego tytułu postanowienia błyskawicznie wyparowują z naszych głów!
Im mniej postanowień, tym mniej rozczarowań ;) A pomijając żarty - warto mieć cele i plany. Ale podkreślę raz jeszcze - układajmy je z głową, po przemyśleniu! I jeśli już się czegoś podejmiemy (nie będę podjadał słodkiego, ograniczę częste wypady na zakupy, zrezygnuję z kolorowych czasopism, będę pływał 2 razy w tygodniu) to nie rzucajmy słów na wiatr, trzymajmy się tego bardzo, bardzo mocno! Nic nie podkopuje wiary w siebie bardziej, niż niedotrzymanie słowa samemu sobie
Minimaliści nie potrzebują sobie życzyć "udanego Nowego Roku" - bo szczęśliwi ludzie (a tacy są minimaliści ;) ) czasu…

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.