Przejdź do głównej zawartości

Minimalizm odstresowuje.

Stres - choroba XXI wieku, choć pewnie i w każdym poprzednim był uciążliwością, tylko nie nazwany chorobą. Nadmierne zmęczenie, złość, przeładowanie emocji, nerwowość - to wszystko wiąże się ze stresującym życiem. Ludzie dotknięci tą przypadłością szukają przeróżnych sposobów, by się jej pozbyć - co wcale nie jest łatwe, bo różnego rodzaju bodźce stresowe atakują nas z każdej strony: w pracy, na uczelni, w życiu osobistym.


Mój organizm reaguje na stres bardzo konkretnie - dostają po prostu takiego bólu głowy, że nie jestem w stanie na niczym się skupić. W latach szkolnych dopadało mnie to raz, dwa razy w tygodniu, a gdy rozpocząłem pracę związaną z podpisywaniem umów z klientem mogłem wręcz precyzyjnie zapisywać, że w poniedziałek, środę i piątek mój ból głowy będzie przeokrutny.
Na szczęście w pewnym momencie zrozumiałem, że stres wypływa ze mnie, a nie z zewnątrz - z zewnątrz docierają jedynie bodźce, które odbieram w określony sposób, wpływający na moje samopoczucie.

Jak zredukować stres? Należy pozbyć się (jakie to minimalistyczne!;)) z głowy poczucia, że bez nas świat się zawali! :) Odciążyć się z zadań, które sami sobie narzuciliśmy, niby w dobrej wierze. Można też spróbować zmienić pracę na taką, w której stresujących bodźców jest mniej (ciężka sprawa, ale mnie się udało) - i to wcale nie będzie ujma na ambicji!

Minimalizm niejako nakazujący pozbywania się rzeczy z otoczenia przy okazji wpływa na sferę psychiczną, gdzie też każe zrobić porządek - i wywalić myśleniowe kołtuny, wprowadzające chaos w głowie. Więcej porządku w życiu, to więcej spokoju.

Przyznam się szczerze, że wraz ze zmianą kierunku myślenia, z konsumpcji na minimalizm, zredukowała się moja liczba bólów głowy - do ok. dwóch razy w miesiącu. Po prostu mniej się przejmują błahostkami! 

Warto też spojrzeć na stres z innej strony - może być on bowiem bardzo użyteczny! Potrafi zmobilizować, dopingować w ciężkich sytuacjach, wzbudzać kreatywność - tylko trzeba nauczyć się umiejętnie go wykorzystywać!

Z perspektywy minimalisty polecam ograniczać jedynie negatywne skutki stresu :)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...