Przejdź do głównej zawartości

"Rzeczozmęczenie" James Wallman - recenzja książki.

Ale mamy wysyp książek związanych z minimalizmem! Bardzo mnie to cieszy, bo mogę poznawać spojrzenie na temat upraszczania życia przez wiele całkowicie odmiennych od siebie osób. Jednym z autorów, który sam odczuł, że nadmiar powoduje raczej smutek, niż szczęście, jest James Wallman. Postanowił on podzielić się swoimi odczuciami w książce "Rzeczozmęczenie", którą dane mi było przeczytać niedawno - i którą w skrócie Wam opiszę.

"Rzeczozmęczenie" jest poszukiwaniem stylu życia, który zastąpi materializm i nadmierną konsumpcję. Autor rozpoczyna książkę od opisu historii jednego z członków słynnego duetu "the minimalists" (których serdecznie polecam!), czym pokazuje niejako, że główną inspiracją do zmiany może być minimalizm. Jednak zagłębiając się w książkę można doświadczyć, że James Wallman wcale nie jest zwolennikiem minimalizmu, przynajmniej występującego w takiej formie, w jakiej go opisał. A przedstawił tę filozofię jako... skrajne pozbywanie się przedmiotów. Prawdą jest, że część minimalistów poszła w tę stronę i przerzuca się informacjami, do jak niewielkiej ilości rzeczy udało im się ograniczyć swoje posiadanie, ale moim zdaniem to nie jest sedno minimalizmu, dlatego tę część książki odebrałem trochę, jakby autor nie w pełni ukazywał temat.

James Wallman w "Rzeczozmęczeniu" ukuł pojęcie eksperientalizmu, czyli zastąpienia wydatków na przedmioty, wydatkami na doświadczenia - a przecież to nic innego, jak serce minimalizmu, który przedstawiam na tym blogu (i opisałem półtora roku temu we wpisie dostępnym tutaj)! Domyślam się, że James chciał pokazać różnicę, pomiędzy kompletną ascezą (czyli tym jak sam przedstawił minimalizm), a sposobem na życie związanym z przeżywaniem różnego rodzaju przygód, niekoniecznie niskim kosztem.

Osobiście podoba mi się samo pojęcie "eksperientalizm", dlatego że brzmi znacznie ciekawiej dla przeciętnej osoby, niż "minimalizm", który przez taką osobę kojarzony może być z ascezą i biedą (bo ciągle osoby, którym brak wielu przedmiotów są przez społeczeństwo traktowane, jakby były biedne). Pod wpływem lektury zastanawiam się, coby było, gdyby nasz styl życia określać właśnie w ten sposób - czy mielibyśmy większą siłę przebicia u zatwardzałych materialistów? Czy ukazanie, że ograniczanie wydatków służy większym przyjemnościom mogłoby wpłynąć na zmianę nastawienia do nadmiernej konsumpcji?

Podsumowując tę krótką recenzję: książka wpłynęła na moje przemyślenia dotyczące postrzegania minimalizmu oraz zasiała kilka pomysłów na próbę rozreklamowania ulubionego stylu życia wśród osób, które dotychczas żyją w nadmiarze i szukają alternatywy dla przesadnej konsumpcji. Zapamiętałem z niej też jeden bardzo istotny (również dla autora) cytat: "Wspomnienia przetrwają dłużej, niż marzenia" - te słowa napędzają do działania!

"Rzeczozmęcznie" - warto przeczytać!

Jeśli macie ochotę na lekturę tej książki, proponuję kliknąć w zdjęcie poniżej, zostaniecie przekierowani na stronę, która powinna podać Wam najlepszą cenę za tę pozycję :)




Komentarze

  1. Łapcie odpowiedni kierunek - http://www.obywateliprawo.pl/
    Dużo konkretnych porad, ale ogólnie macie tam takie rzeczy, na które warto postawić. Jak to widzicie?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...