Przejdź do głównej zawartości

Ostentacyjna konsumpcja.

Są takie zachowania wśród "normalnych" ludzi, na które minimalista ma uczulenie. Jednym z nich jest ostentacyjna konsumpcja. A cóż to takiego? Jest to nieuzasadnione prawdziwymi potrzebami kupowanie rzeczy, które w ogóle nie są potrzebne, albo można dostać ich identycznie działający odpowiednik dużo, dużo taniej.

Dla przykładu: zakup drogiej torebki lub sukienki słynnego projektanta jest ostentacyjną konsumpcją. Sportowy samochód też jest ostentacyjną konsumpcją. Złota biżuteria, kolekcjonerskie wydania książek, drogie pióro do pisania? To wszystko pasuje do tego określenia.

Dlaczego sporo osób decyduje się na takie niepotrzebne, choć popisowe wydatki? W mojej opinii ludzie robią to po to, by pokazać swój status. Z jednej strony to działa, bo praktycznie każdy zauważy ciekawy model nowoczesnego kabrioleta, lub niesamowicie modną, wysadzaną szlachetnymi kamieniami torebkę - i powiąże właściciela ze słowem "majętny". Z drugiej strony - a po cóż manifestować swoje możliwości finansowe?

Minimalizm w moim rozumieniu eliminuje nie tylko zbędne przedmioty, ale też wydatki na tzw. "szpan". Dzięki rezygnacji z "rzeczy na pokaz" możemy wykorzystać nasze pieniądze do ciekawszych projektów, takich jak budowanie stabilizacji finansowej, działalność charytatywną, czy zapewnianie sobie wolności finansowej.

Jak unikać ostentacyjnej konsumpcji? Warto uświadamiać sobie przed każdym zakupem powód, dla którego nabywamy konkretny przedmiot. Jeśli ma on służyć ułatwianiu życia, bądź jest on rzeczywiście niezbędny, to śmiało możemy sobie na niego pozwolić. Ale jeśli zakup ma sprawić, że podkreślimy nasz status - zrezygnujmy z niego, zakładając przeznaczenie kwoty na cel, który w jakiś sposób rozwinie nas wewnętrznie.



Komentarze

  1. Muszę przyznać, że ja należę do grona takich osób, ponieważ uwielbiam kupować i testować drogie sprzęty. Niedawno zaopatrzyłem się w nowy soundbar i jestem z niego bardzo zadowolony. Nigdy nie miałem lepszego systemu dźwiękowego niż ten.

    OdpowiedzUsuń
  2. To zjawisko można też nazwać zakupoholizmem

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...