Przejdź do głównej zawartości

Wywiad z minimalistą: Oktawia Halemba

Goszczę dziś u siebie Oktawię, młodą kobietę, która poznała minimalizm i postanowiła korzystać z niego w codziennym życiu. Poprosiłem ją o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań, które możecie przeczytać w tym wpisie!
Oktawii bardzo dziękuję za podzielenie się z nami swoim minimalistycznym doświadczeniem! Zapraszam do lektury!
  • Jak odkryłaś minimalizm?
Nie mogłam odkryć minimalizmu nigdzie indziej, jak w księgarni. Mój Tata zawsze powtarza, „Jak się Ruda zgubi, to szukajcie w pobliskiej księgarni”. 
  • W jaki sposób praktykujesz minimalizm i jak długo?
Sam minimalizm praktykuję od około pięciu lat, przejawia się np. na zakupach, jeśli chodzi o żywność wybieram ekologiczne produkty, zgodne z moim kodem metabolicznym. Jestem zaawansowanym alergikiem, więc wszystko co kupuję poddaje dokładnej, wnikliwej analizie.
  • Zauważyłem, że dużo czytasz, czy możesz pochwalić się ile mniej więcej książek rocznie pochłaniasz? Masz ulubionych autorów (niekoniecznie związanych z minimalizmem)?
Nie jestem w stanie odpowiedzieć konkretną liczbą, nie liczę tego po prostu. Czytam, bo lubię poszerzać swoje horyzonty, wiedzę, a z wiekiem wyrobiłam nawyk tworzenia notatek, czy nawet tzw. "map myśli" z przeczytanych książek. Nie mam ulubionego autora, nigdy nie miałam tak naprawdę. Chyba byłoby to dla mnie zbyt ograniczające.
  • Czy minimalizm służy Ci do określonego celu?
Minimalizm nie jest w moim życiu celem samym w sobie, raczej jest dla mnie filozofią, przesiąkł do każdego aspektu mojego życia. Największą korzyścią jest dla mnie fakt uzyskania czasu na rzeczy istotne, jak rodzina, która jest dla mnie najważniejsza.
  • Czy Twoi bliscy i znajomi wiedzą, że jesteś minimalistką? Jak na to reagują?
Na początku zawsze jest zdziwienie. Potem są pytania w stylu: „Dlaczego nie ma niczego na ścianach?”, a następnie podsumowanie „Jak u Ciebie jest czysto.” Utrzymanie porządku nie jest trudne, czy męczące, gdy ma się mało rzeczy, wysokiej jakości, a zarazem takie, które są funkcjonalne. Mam wrażenie, że wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy z tej oczywistości.
  • Co mogłabyś polecić czytelnikom mojego bloga do poszerzenia wiedzy o minimalizmie?
Ponieważ jestem molem książkowym polecę dwie książki. Gary Keller - „Jedna rzecz”, dzieło dzięki któremu odważyłam się podjąć decyzję o realizacji swojej pasji. Druga to James Wallman „Rzeczozmęczenie” (recenzowane ostatnio przeze mnie w tym wpisie). Choć z całą wiedzą jaką posiadłam na temat minimalizmu, muszę podkreślić, że w niektórych aspektach nie zgadzam się z autorem, ale przekaz jest bardzo jasno sformułowany: zachować umiar i zdrowy rozsądek (również w minimalizmie!). Ponad to w książce tej opisanych jest kilka minimalistycznych zabaw wartych spróbowania. Sama wykorzystałam już jedną z nich.
  • Ponieważ jesteś pierwszą kobietą, jaką u siebie goszczę, mam nietypowe pytanie: jak myślisz, czy łatwiej być minimalistą kobiecie, czy mężczyźnie?
Jest to dla mnie na pewno ogromny zaszczyt i z góry dziękuje bardzo za to wyróżnienie. Myślę, że zdecydowanie łatwiej jest mężczyznom. Zazdroszczę wam tego wręcz genetycznie uwarunkowanego minimalizmu zwłaszcza, gdy miewam chandrę.
  • Czy masz rozbudowaną garderobę, czy korzystasz może z minimalistycznych zaleceń związanych z ubiorem?
Na pewno moja garderoba również przeszła minimalistyczną transformacje. Postawiłam na jakość i wiem już, że pewnych rzeczy kupować nie będę, bo w moim przypadku są niepraktyczne. Zmniejszyła się na pewno ilość ubrań. Króluje czerń - z czystej wygody. Ułatwia mi to też pranie, które aktualnie robię raz w tygodniu. Doszłam też do wniosku, że skoro u nas w kraju lato raczej trwa krótko, albo w ogóle go nie ma, to nie ma jakiegoś większego sensu posiadania rozbudowanej garderoby na ową porę roku. 
  • Co sprawia Ci trudność w związku z minimalistycznym stylem życia?
Trudny do realizacji, ale silnie powiązany z minimalizmem wydaje mi się być styl życia zero waste home, którym od jakiegoś czasu się interesuje. Jednak na chwilę obecną sama piekę chleb, robię dezodorant i noszę lniane torby na zakupy. Dużo pracy jeszcze przede mną w tym zakresie.
  • Jak sądzisz, czy minimalizm to chwilowa moda, czy raczej sposób na życie?
Pragnę podkreślić, że wypowiadam się tylko z mojego punktu widzenia. Dla mnie jest to sposób na życie. Minimalizm kryje się pod wieloma aspektami. Sama zaczynałam od oczyszczenia przestrzeni, tzw. łapacze kurzu poszły na śmietnik, książki do biblioteki, a ciuchy oddałam do komisu. Nauczyłam się też sprzedaży. Znajomi, zaczęli nazywać mnie bizneswoman. Odkryłam, że mam do tego niezłą smykałkę. Potem zajęłam się dietą i aktywnością fizyczną. Teraz jest umysł oraz oszczędzanie. Mimo młodego wieku zaczęłam odkładać na emeryturę. 
Myślę, że powyższe odpowiedzi same mówią za siebie minimalizm jest sposobem na życie.


wywiad z minimalistą

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...