Przejdź do głównej zawartości

Jak ograniczyć zakupy?

Zakupy robi każdy z nas. Potrzeba coś zjeść, ubrać się - a sklepy oferują produktów pod dostatkiem. Co zrobić, by nie ulegać pokusie kupowania za dużo? Oto kilka prostych porad!
  • prowadź budżet domowy - dzięki temu zawsze będziesz wiedzieć, czy masz odpowiedni poziom finansów, by pozwolić sobie na odpowiedni zakup. Jeśli nie prowadzisz budżetu, to zacznij!

  • na zakupy wybieraj się z przygotowaną wcześniej listą - zapisanie na kartce produktów przed wyjściem z domu sprawi, że w sklepie będziemy wkładać do koszyka tylko to, co rzeczywiście jest nam potrzebne. Idąc bez listy musimy sobie przypominać co jeszcze brakuje i jesteśmy podatni na autosugestię "wezmę to, bo może się niebawem przydać"

  • nie kupuj produktów kiepskiej jakości - kupowanie najtańszych rzeczy doprowadzi do tego, że nie będziesz odczuwać zadowolenia z danego produktu, albo niska jakość doprowadzi do szybszego zużycia się lub zepsucia tej rzeczy. 

  • oceniaj trzeźwo promocje - jeśli ktoś oferuje Ci np. "dwa w cenie jednego", to sprawdź ile rzeczywiście kosztuje pojedynczy produkt, bez promocji. Często sklepy zawyżają sztucznie cenę, tylko po to, by później ogłosić wyjątkową ofertę. A ludzie uwielbiają kupować produkty po obniżkach... tyle, że często nie znają właściwej ceny danej rzeczy. 
    Działa to też w drugą stronę - jeśli widzisz, że okazja jest naprawdę dobra, to nie zastanawiaj się za długo, bo później będziesz żałować, że jednak nie kupiłeś tego, co jest Ci potrzebne.

  • idź na zakupy najedzony - kiedy ma się pełny brzuszek, mniej kusi na wrzucenie do koszyka jakiegoś przysmaku do zjedzenia "na szybko".
Porady być może większości znane i stosowane, ale dla początkujących minimalistów mogą okazać się bardzo przydatne :) Szczególnie polecam rozważyć prowadzenie budżetu - u mnie pozwoliło to nie tylko zaoszczędzić na zakupach, ale też wyjść z długów i  odłożyć poduszkę finansową!



Komentarze

  1. Robienie listy jest bardzo przydatne, wcześniej robiłam listę, ale taką 2-3 dniową, teraz już planuję z góry cały tydzień (od początku marca) i idę na jedne większe zakupy w tygodniu, a pomiędzy dokupuję jedynie chleb. Już po upływie prawie miesiąca (jedzenia powinno wystarczyć do końca), okazuje się, że wydaliśmy mniej niż w ubiegłym miesiącu, gdy zakupy robiłam mniejsze - częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię robić listę i większe zakupy raz na dłuższy czas. Szkoda mi trochę marnować czasu na wędrówki po sklepie i dojeżdżanie do niego np. co dwa dni, lepiej raz w tygodniu, a konkretniej :) Dzięki za odwiedziny u mnie!

      Usuń
  2. Ja ostatnio zrobiłem sobie miesięczną listę wydatków od tych najmniejszych rzeczy które kupuję w supermarkecie, przez opłacane co miesiąc rachunki za prąd czy internet po większe wydatki. Dzięki temu mogłem w końcu zobaczyć na własne oczy ile faktycznie co miesiąc wydaję i gdzie mogę dokonać jakichś dodatkowych optymalizacji, które ograniczą miesięczne wydatki. Wiem że niektórzy używają do tego specjalnych programów, mi wystarczył do tego sam Notatnik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety tak to już jest z tymi naszymi cenami, że tylko lecą w górę. A wiele rzeczy jest niezbędnych i trzeba je po prostu kupować. Ostatnio szukając różnych okazji w sieci trafiłam na portal cashbackowy net-pocket . Według mnie zakupy z nimi to świetne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, miło, że zaglądnęłaś do tego starszego wpisu :) Portali cash-backowych jest już dość dużo, tego, o którym napisałaś nie znałem, ale się zapoznam :) Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam!

      Usuń
  4. Zdecydowanie trafna lista, co do zakupów żywieniowych też zdrowe nawyki żywieniowe ograniczają zakupy. Przynajmniej w sklepach sieciówkowych, bo już w specjalistycznych sklepach internetowych gorzej, ale tam przynajmniej od razu widzimy ile zapłacimy, więc łatwiej z czegoś zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...