Przejdź do głównej zawartości

Jak przypomnieć sobie wartość rzeczy.

Od dawna nie zamieszczałem tutaj nowego wpisu, ale to nie oznacza, że przestałem praktykować minimalizm. Co więcej, ostatnimi czasy coraz bardziej w niego wsiąkam, bo znajduję kolejnych tysiąc powodów, że jest to dla mnie słuszna droga.

Dziś krótko, refleksyjnie. Jak przypomnieć sobie wartość rzeczy? Jak zrozumieć, w jak dobrej sytuacji jesteśmy? Otóż wystarczy wyobrazić sobie życie naszych babć i dziadków (tak tak, dziś jest Dzień Babci!) kilkadziesiąt lat temu i pomyśleć z jakimi sprawami musieli zmagać się oni, a z czym zmagamy się dziś my. I nie mówię tu już o takich dramatach jak wojenne przeżycia, lecz raczej o zwykłą, szarą codzienność. Niewiele ponad pół wieku temu kanalizacja nie była tak popularna, jak dziś. Owoce egzotyczne były naprawdę egzotyczne - jak do portu przypływał statek z bananami, to było to wydarzenie dnia relacjonowane w czarno-białej telewizji (której daleko było do jakości 4K, czy Full HD). Samochodem poruszali się najbogatsi, a o samolotach to w ogóle praktycznie nie było mowy. Trzeba było zadbać o zwierzęta, bo dawały możliwość napełnienia brzucha. Dziś wystarczy skoczyć dwa kroki do sklepu i kupić kilka rodzajów szynki, czy sera. 

Za każdym razem, kiedy pomyślę, w jak dynamicznie rozwijających się czasach żyję, to odczuwam niesamowitą wdzięczność. Przypominam sobie wtedy, że większość moich "potrzeb" to tak naprawdę nic innego, co "pragnienia". Prawdziwe potrzeby są właściwie zaspokajane przy zupełnym braku świadomości ich występowania. Bo mam dach nad głową, bo mogę kupić sobie słodką bułkę kiedy tylko najdzie mnie ochota, bo nie muszę obawiać się napaści dzikich zwierząt itp.

Doceńmy wartość życia w dzisiejszych czasach, Doceńmy wartość każdej rzeczy, jaką posiadamy.

I nie zapomnijmy złożyć życzeń Dziadkom!

Komentarze

  1. Dobrze, że od czasu do czasu wracasz do pisania :)
    Mam nadzieję, że będziesz się dzielić z czytelnikami swoimi sukcesami w dziedzinie minimalizmu. Zawsze przykład innej osoby może pozytywnie zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...