Przejdź do głównej zawartości

12 najlepszych książek, które przeczytałem w 2018 roku.

Ponieważ rok 2018 ma się ku końcowi, postanowiłem podsumować moje czytelnicze przygody. Udało mi się przekroczyć ponad 100 przeczytanych lektur z różnych gatunków, dlatego postanowiłem wybrać te, które najbardziej mną wstrząsnęły/ujęły/zachwyciły. Dodatkowo na końcu podam też kilka pozycji, na których się zawiodłem i wytłumaczę, dlaczego.

Kolejność książek jest taka, jak je czytałem w ciągu roku, czyli od stycznia do grudnia. Nie ma tu "TOP" pozycji, gdyż tematyka różna i nie lubię ustawiać lektur w kategoriach "najlepsze" - uważam, że każda z wymienionych pozycji wniosła coś konkretnego w moją rzeczywistość i postaram się przybliżyć o co konkretnie chodzi. Zaczynajmy więc!

W linkach macie okładki książek, wraz z możliwością zakupu - jeśli to zrobicie bezpośrednio z linka, wpieracie działalność Szczęśliwego minimalisty! :)


  • Nick Littlehales - Śpij dobrze. Mit 8 godzin snu, potęga drzemki i nowy plan regeneracji ducha i ciała. Podobno książka nie może sprawić, że z dnia na dzień zmieni się swoje nawyki. To nieprawda i udowodnił mi to autor "Śpij dobrze". Po przeczytaniu postanowiłem wdrożyć wskazówki zawarte w tym poradniku i w ciągu kilku dni od zakończenia lektury wstawałem pełny energii po siedmiu u pół godziny snu (czyli koło 5.30 rano). Niestety, kiedy zmieniłem pracę na wielozmianową, nie udało się utrzymać regularności we wstawaniu (co jest raczej normalne, bo po co wstawać o 5.30, gdy idzie się do pracy na 14?), ale rady dotyczące wysypiania się wciąż stosuję i sprawdzają się super!

  • Gary John Bishop - Unf*uck yourself. Napraw się! Trochę brzydki tytuł, ale treść bardzo łatwa w konsumpcji i wyjątkowo udana! "Odpsucie" myślenia o sobie jest bardzo potrzebne, by dobrze się rozwijać i Gary John Bishop w prostych słowach pozwala to zrozumieć. Moja żona przeczytała tę książkę w samolocie podczas podróży poślubnej - a to znaczy, że wciąga konkretnie! ;)

  • Dominik Szczepański - Na oceanie nie ma ciszy. Biografia Aleksandra Doby, który przepłynął kajakiem Atlantyk. Pan Aleksander Doba jest człowiekiem niezwykłym. Trzy razy przepłynąć Atlantyk to rzecz nie do ogarnięcia moim umysłem, a ten człowiek zrobił to ostatni raz w wieku siedemdziesięciu lat! Jego historia udowadnia, że "starość" to często tylko i wyłącznie stan umysłu, bo jeśli się chce, to można naprawdę wiele osiągnąć nawet wtedy, gdy większość mówi "ja już jestem na to za stary". Piękna książka o realizacji pasji.

  • Joanna Glogaza - Slow life. Zwolnij i zacznij żyć. Pierwszy tytuł pośrednio związany z minimalizmem. Nie wiem dlaczego, ale do książki Joanny podchodziłem trochę jak do pozycji którą muszę przeczytać (bo w końcu jako aktywny minimalista powinienem czytać wszelkie lektury z tematem związane, szczególnie, gdy prowadzę bloga na ten temat ;) ). Moje podejście prawdopodobnie wynikało z tego, że Joannę traktowałem trochę jak blogerkę modową (slow fashion!) ;) Okazało się, że to jedna z najprzyjemniejszych książek związanych z tematem upraszczania i świadomego życia. Lekki język, proste porady, rodzime realia życia. Polecam serdecznie!

  • Martin Caparros - Księżyc. Od nowiu do nowiu. Niezwykły, wstrząsający reportaż autora polecanej przez wielu książki Głód (również niezwykłej i niosącej niezwykłą dawkę przemyśleń związanych z codzienną konsumpcją). Tematyką porusza realia życia uchodźców, zupełnie nie dostrzegane przez media. Bardzo trudna, otwierająca oczy, dająca mocno do myślenia!

  • Henry David Thoreau - Walden, czyli życie w lesie. Dla amerykanów to lektura obowiązkowa, a dla amerykańskich minimalistów to totalna klasyka. Po lekturze zrozumiałem dlaczego. Ciekawa, pełna pięknych opisów historia człowieka, który już w XIX wieku zauważał, że świat pędzi w gonitwie do... sam nie wie czego. 

  • Dan Ariely - Potęga irracjonalności. Ukryte siły, które wpływają na nasze decyzje. Gdybym miał robić "TOP 3" najlepszych lektur roku 2018, ta pozycja byłaby wśród nich. Będzie to prawdopodobnie jedna z tych książek, do których wrócę (a praktycznie nigdy nie czytam dwa razy tego samego tytułu!). Dan opisuje sytuacje, w których często zachowujemy się nieracjonalnie, mimo iż wszystko wydaje się normą. Jest też w tej książce trochę minimalizmu, na pewno czytając sami go tam odkryjecie! :)

  • Rich Roll - Ukryta siła. Fantastyczna autobiografia człowieka, który przebiegł pięć ultramaratonów w ciągu jednego tygodnia! W dodatku Rich jest weganinem, przez co niejako udowadnia, że do niesamowitych sukcesów w sporcie wcale nie trzeba pochłaniać ogromnych ilości mięsa (właściwie to... nie trzeba wcale). Historia jest o tyle warta uwagi, że Rich przed przemianą w ultramaratończyka był otyłym alkoholikiem... Kolejny przykład na to, że jeśli naprawdę się czegoś pragnie, to można to osiągnąć - oczywiście ciężką pracą, a nie tylko chęciami! Warto.

  • Wojciech Tochman - Dzisiaj narysujemy śmierć. Reportaż totalny. Wojciech opowiada tu o ludobójstwie w Rwandzie (konflikt Tutsi i Hutu), które miało miejsce w 1994 roku (czyli w bardzo nieodległej przeszłości). To co wychodzi z kart książki po prostu ścina z nóg, przeraża i nakazuje zastanowić się nad człowieczeństwem współczesnych ludzi. Bardzo, ale to bardzo ciężka, przygnębiająca lektura. Po przeczytaniu jej, sięgnąłem po równie wymagające reportaże Tochmana, czyli Jakbyś kamień jadła Eli, Eli - bolesne historie z byłej Jugosławii i z Filipin, z czasów współczesnych. W moim odczuciu książki od Tochmana ciężarem przebijają nawet Caparrosa!

  • Agnieszka Krzyżanowska - Prosto i uważnie na co dzień. Do tej książki powstała nawet krótka RECENZJA, dlatego nie będę pisał tu opinii, za to zachęcam do zapoznania się z nią poprzez kliknięcie w link!

  • Anthony Warner - Wściekły kucharz. Cała prawda o zdrowym jedzeniu i modnych dietach. Świetna lektura odświeżająca spojrzenie na tematy "okołojedzeniowe". Śmiało mogę powiedzieć, że również znalazłaby się w "TOP 3" tego roku w moim rankingu najciekawszych! RECENZJA jest dostępna w moim ostatnim poście (trochę dawno temu to było, nie wychodzi mi regularność pisania niestety).

  • Yuval Noah Harari - Sapiens. Od zwierząt do bogów. Fascynująca książka izraelskiego historyka opowiadająca o ewolucji ludzkiego gatunku. Dużo faktów podanych w bardzo przystępny sposób, napisane językiem "ludzkim", a nie naukowym. Jest tu też trochę humoru, choć w większości dominuje konkretna wiedza. 
A teraz kilka pozycji, na których się lekko zawiodłem:

  • Michał Pasterski - Insight. Droga do mentalnej dojrzałości. Konkretna książka dla ludzi, którzy w jakiś sposób czują się mentalnie niedojrzali - być może do mnie nie trafiła z tego powodu, że osobiście nie czuję, bym miał z tym problemy ;) Z całą pewnością w tej pozycji można znaleźć dużo dobrego, jednak mnie wiele tematów zwyczajnie nużyło i irytowało. Doczytałem do końca, by móc wyrobić sobie opinię, choć nie ukrywam, miałem ochotę zostawić lekturę już w okolicach 1/3 jej długości.

  • Praca zbiorowa - Slow life według ojca Leona. Ojca Leona bardzo lubię i kojarzę jako sympatycznego zakonnika z telewizji. Niestety książka o tematyce slow life jest zbiorem wywiadów, które ojciec Leon przeprowadził z osobami z telewizją związanymi (w mniejszym, bądź większym stopniu). Czytało się lekko, ale treści specjalnych nie przekazało, szkoda. Po ojcu Leonie przesłuchałem kilka audiobooków ojca Szustaka, tak dla równowagi - i te zdecydowanie polecam, a szczególnie Targ Zamknięty. Lekcje Hioba.

  • George Orwell - Rok 1984. Klasyk. Ale w przeciwieństwie do wciągającego Folwarku zwierzęcego Rok 1984 czytałem z trudem i niechęcią. Może to akurat plus, bo w końcu tematyka tej książki jest mroczna i ciężka? 

Zdecydowaną większość książek prezentowanych w moim spisie Teraz czytam przeczytałem dzięki abonamentowi w Legimi, który szczerze i uczciwie polecam! Oszczędności w stosunku do normalnie kupowanych książek mógłbym liczyć już w setkach złotych (a abonament opłacam od niecałych trzech lat). Minimalizm pomógł mi pożegnać się z potrzebą stawiania fizycznych egzemplarzy na półce, na rzecz ebookowych wydań, które nie potrzebują przestrzeni w realnym świecie.

Do czytania książek będę zachęcał zawsze i wszędzie - dlatego drogi czytelniku mojego bloga, dziękuję, że przeczytałeś ten wpis i jeśli zachęciłem Cię do którejś z wymienionych wyżej lektur, podziel się ze mną tym w komentarzu! :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...