Przejdź do głównej zawartości

Sport źródłem uśmiechu.

Jeśli myślisz, że szczęśliwą może być osoba która nic nie robi i cały dzień leży w łóżku - mylisz się! Człowiek jest przystosowany do życia w ruchu, a współczesność niestety dąży do tego, by każdą chwilę spędzać na leniuchowaniu. Nie ukrywajmy - upraszczanie sobie codziennych czynności to niezwykle cenna i ważna umiejętność, ale może prowadzić dosłownie do zaniku mięśni!

Dlatego też lekarstwem na taki stan rzeczy jest uprawianie - nawet hobbistycznie - sportu. I nie ma większego znaczenia, czy będzie to sport indywidualny (większa satysfakcja z pokonywania własnych słabości), czy drużynowy (grupowe przeżywanie sukcesów) - ważne, by się ruszać! 



Już 20 minut szybkiego spaceru powoduje uwalnianie się endorfin - czyli hormonów szczęścia! Dlaczego więc szczęśliwy minimalista nie mógłby aplikować sobie takiej dawki darmowego "narkotyku" codziennie? 

Ćwiczenia poprawiają również samoocenę - kiedy widzimy efekty naszej pracy w postaci np. większych mięśni, czy szczuplejszej sylwetki, momentalnie czujemy się zdolni do wszystkiego :)

Poza zdrowotnym aspektem ćwiczeń (bo to chyba oczywiste, że trenując poprawiamy jakość i sprawność organizmu) jest jeszcze kwestia ekonomii - dzięki treningom zaoszczędzimy sporo pieniędzy! W jaki sposób? Zakładając, że dożyjemy sędziwego wieku (a każdemu tego życzę!), jest spore prawdopodobieństwo, że dzięki aktywności będziemy wciąż w świetnej kondycji - a to oznacza, że nie będziemy potrzebowali tylu leków (które przecież sporo kosztują). Możemy też aktywnie pokonywać drogę do pracy, np. jadąc na rowerze, czy maszerując szybkim krokiem - oszczędzimy sporo na paliwie, opłatach za parkowanie lub komunikacji miejskiej!

Ruch jest naprawdę niezbędny, by utrzymać ciało i umysł w stanie dającym cieszyć się życiem. Dlatego też proponuję po zakończeniu czytania tego wpisu zaplanować od razu jakąś małą, choćby półgodzinną aktywność w ciągu dnia :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...