Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Perfekcyjny minimalista.

Obraz
Obserwując niejedną dyskusję na forach związanych z minimalizmem zacząłem się zastanawiać na temat tego, czy w ogóle mam prawo nazywać się minimalistą. Bo jak mogę nim być, jeśli: posiadam więcej, niż 100 przedmiotów - ba, nawet nie planuję ich liczyć!mam "wyjściowe" ubrania, takie jak garnitur, czy koszulę z kołnierzykiemna ścianach wiszą u mnie obrazywciąż nie jestem weganinem (ani nawet wegetarianinem!)czasami wydaję pieniądze na materialne przyjemności (zdarzyło mi się nawet kupić kawę na stacji benzynowej!)mam szafę i łóżko, w dodatku z którego korzystam (nie śpię na podłodze)lubię elektroniczne gadżety, które raz na kilka lat wymieniam na nowszeposiadam samochód, a oprócz tego aż dwa rowery No więc co ze mną nie tak? Dlaczego wciąż uważam, że jestem minimalistą, choć wymienione powyżej punkty, świadczą o tym, że teoretycznie wcale nim nie jestem? Już postaram się wytłumaczyć. Otóż... nie jestem perfekcyjnym minimalistą. Nie chcę zaszufladkować się, jako ekstremalny asc…

Minimalizm: dlaczego i jak? Wpis gościnny Magdy z bloga minimal.m

Obraz
Dziś zapraszam Was do przeczytania tekstu, który na moją prośbę przygotowała Magda z bloga minimal.m. Jest szczególny bo jest bardzo konkretny, a Magda pokazuje w nim również pewne prywatne kwestie, zresztą... przeczytajcie sami!

Minimalizm: dlaczego i jak?
Jeżeli czasem wydaje Wam się, że nie macie czasu na nic, a tym bardziej na refleksje „dlaczego” i „jak”, to mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu znajdziecie na to choć chwilę. Dzięki minimalizmowi możecie, tak jak ja, uświadomić sobie, jak ważna jest ta podstawowa czynność. Odpowiadając na te dwa pytania opowiem Wam moją historię.

Dlaczego wybrałam minimalizm?

Przyczyna była bardzo przewrotna. Minimalizm znalazł się w moim życiu z przesytu, z nadmiaru. Nadmiaru myśli wewnątrz, nadmiaru przedmiotów dookoła, nadmiaru wymagań wobec samej siebie i pewnym braku... Braku „tego czegoś”, do czego zawsze dążyłam, choć sama nie potrafiłam tego nazwać. Braku prawdziwej życiowej pasji, która dałaby mojemu życiu nowy sens, a mi siłę do dz…

Wywiad z minimalistą: Oktawia Halemba

Goszczę dziś u siebie Oktawię, młodą kobietę, która poznała minimalizm i postanowiła korzystać z niego w codziennym życiu. Poprosiłem ją o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań, które możecie przeczytać w tym wpisie! Oktawii bardzo dziękuję za podzielenie się z nami swoim minimalistycznym doświadczeniem! Zapraszam do lektury! Jak odkryłaś minimalizm? Nie mogłam odkryć minimalizmu nigdzie indziej, jak w księgarni. Mój Tata zawsze powtarza, „Jak się Ruda zgubi, to szukajcie w pobliskiej księgarni”.  W jaki sposób praktykujesz minimalizm i jak długo? Sam minimalizm praktykuję od około pięciu lat, przejawia się np. na zakupach, jeśli chodzi o żywność wybieram ekologiczne produkty, zgodne z moim kodem metabolicznym. Jestem zaawansowanym alergikiem, więc wszystko co kupuję poddaje dokładnej, wnikliwej analizie. Zauważyłem, że dużo czytasz, czy możesz pochwalić się ile mniej więcej książek rocznie pochłaniasz? Masz ulubionych autorów (niekoniecznie związanych z minimalizmem)? Nie jestem w stani…

"Rzeczozmęczenie" James Wallman - recenzja książki.

Obraz
Ale mamy wysyp książek związanych z minimalizmem! Bardzo mnie to cieszy, bo mogę poznawać spojrzenie na temat upraszczania życia przez wiele całkowicie odmiennych od siebie osób. Jednym z autorów, który sam odczuł, że nadmiar powoduje raczej smutek, niż szczęście, jest James Wallman. Postanowił on podzielić się swoimi odczuciami w książce "Rzeczozmęczenie", którą dane mi było przeczytać niedawno - i którą w skrócie Wam opiszę.
"Rzeczozmęczenie" jest poszukiwaniem stylu życia, który zastąpi materializm i nadmierną konsumpcję. Autor rozpoczyna książkę od opisu historii jednego z członków słynnego duetu "the minimalists" (których serdecznie polecam!), czym pokazuje niejako, że główną inspiracją do zmiany może być minimalizm. Jednak zagłębiając się w książkę można doświadczyć, że James Wallman wcale nie jest zwolennikiem minimalizmu, przynajmniej występującego w takiej formie, w jakiej go opisał. A przedstawił tę filozofię jako... skrajne pozbywanie się prze…

Trzy lata Szczęśliwego minimalisty. Co się u mnie zmieniło?

Obraz
W październiku 2014 roku założyłem blog Szczęśliwy minimalista. Byłem wtedy dopiero na początku praktykowania tej ścieżki życiowej i sporo od tego czasu się nauczyłem, oraz doświadczyłem. Dziś chciałbym Wam opisać, co osobiście udało mi się zrealizować dzięki odkryciu minimalizmu.

zlikwidowałem 8000 zł długu konsumpcyjnego. Przed minimalizmem byłem dość rozrzutny i sporo wydawałem na różne "drobne przyjemności". Brak świadomości finansowej, "darmowa" karta kredytowa i limit w koncie odnawialnym pozwalały mi na "zabawę". Na szczęście w porę zrozumiałem, że taka łatwość w wydawaniu pieniędzy wcale nie jest dobra......dlatego zaoszczędziłem sporą sumę, budując poduszkę finansową, a następnie odkładając pieniądze na konta oszczędnościowe i lokaty. Minimalizm pomógł mi w znalezieniu pojęć "wolność finansowa", "systematyczne oszczędzanie", "własna emerytura", dzięki czemu postanowiłem "napompować" portfel tym, co wcześnie…

Minimalizm i skuteczne oszczędzanie okiem finansowego specjalisty.

Obraz
Być może wiecie, że ostatnio gościłem na blogu Stabilizacja Finansowa, gdzie miałem przyjemność opowiedzieć co nieco o minimalizmie. Dziś natomiast chcę zaprezentować Wam świetny artykuł od Wojtka, twórcy bloga Finansowa Stabilizacja, w którym możecie poczytać o tym, jak specjalista od pieniędzy postrzega plusy naszej filozofii, oraz zachęca do rozsądnego oszczędzania. Oddaję głos mojemu dzisiejszemu gościowi:

Cześć! Nazywam się Wojtek i na wstępie muszę się przyznać, że nie jestem minimalistą. Mój dom pełny jest różnego rodzaju sprzętów i mniej lub bardziej przydatnych drobiazgów. To co można o mnie powiedzieć, to to, że staram się żyć oszczędnie. Jest jednak coś, co niejako łączy mnie z ideą minimalizmu- niechęć do nadmiernego konsumpcjonizmu.
Swoje przekonania i życiowe postawy prezentuję na swoim blogu - Stabilizacja Finansowa. Jest to strona, na której znajdziesz szereg informacji na temat szeroko rozumianych finansów osobistych. Opisuję tam sprawdzone sposoby na zapanowanie nad w…

Dlaczego wciąż jeżdżę starym samochodem?

Obraz
Uwielbiam samochody. Podziwiam projekty i wykonania włoskich i angielskich marek, oraz precyzję i jakość japońskich gigantów motoryzacyjnych. Czerpię wielką przyjemność z odwiedzania muzeów poświęconych motoryzacji (miłośników zapraszam do rzucenia okiem na moje zdjęcia z muzeum Lamborghini, Ferrari i Panini-Maserati). Zachwycam się nowinkami technicznymi i nowoczesnymi sposobami przemieszczania się za pomocą czterech kółek. Tradycyjne sprzęty ubóstwiam na równym poziomie, co najświeższe technologiczne cudeńka. Jeżdżę od kilku lat starą Toyotą.
Samochód który posiadam ma mały silnik 1,3 i ok 85 koni - nie można nazwać go z całą pewnością sportowym, ani mocnym. Jest to trzydrzwiowy kompakt, tzn, ma dwoje drzwi i klapę bagażnika - więc nie jest też to samochód rodzinny. Nie ma haka, bagażnika dachowego - pojemność to też nie jest jego mocna strona. W dodatku jest względnie brzydki, bardzo poobdzierany i nie ma klimatyzacji.
Dlaczego więc jeżdżę tym właśnie staruszkiem? Bo samochód ten …

Ostentacyjna konsumpcja.

Obraz
Są takie zachowania wśród "normalnych" ludzi, na które minimalista ma uczulenie. Jednym z nich jest ostentacyjna konsumpcja. A cóż to takiego? Jest to nieuzasadnione prawdziwymi potrzebami kupowanie rzeczy, które w ogóle nie są potrzebne, albo można dostać ich identycznie działający odpowiednik dużo, dużo taniej.
Dla przykładu: zakup drogiej torebki lub sukienki słynnego projektanta jest ostentacyjną konsumpcją. Sportowy samochód też jest ostentacyjną konsumpcją. Złota biżuteria, kolekcjonerskie wydania książek, drogie pióro do pisania? To wszystko pasuje do tego określenia.
Dlaczego sporo osób decyduje się na takie niepotrzebne, choć popisowe wydatki? W mojej opinii ludzie robią to po to, by pokazać swój status. Z jednej strony to działa, bo praktycznie każdy zauważy ciekawy model nowoczesnego kabrioleta, lub niesamowicie modną, wysadzaną szlachetnymi kamieniami torebkę - i powiąże właściciela ze słowem "majętny". Z drugiej strony - a po cóż manifestować swoje mo…

Minimalizm - znaczy prosto i tanio?

Obraz
Ostatnio spotkałem się z opinią, że w minimalizmie głównie chodzi o to, by rzeczy były tanie i proste. Zaczęło mnie to zastanawiać i w moich rozważaniach rozbiłem minimalizm na dwa nurty - jeden z nich to minimalizm wymuszony, a drugi to minimalizm świadomy. Chciałbym wytłumaczyć co rozumiem pod tymi pojęciami. 
Minimalizm wymuszony - to taki, do którego doprowadziła nas sytuacja życiowa. Utrata pracy, problemy finansowe - czyli tzw. brak kasy. Będąc w finansowym dołku można natknąć się na temat minimalizmu i wciągnąć go do swojego życia po to, by nauczyć się kontrolować wydatki, pozbyć się nadmiaru (najczęściej poprzez sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów), zacząć odkładać pieniądze. Taki wymuszony sytuacją materialną minimalizm wcale nie jest zły! Prowadzi on bowiem daną osobę do nabycia wiedzy i umiejętności, które z czasem pomogą wypełnić konto pieniędzmi, a przy okazji oczyścić własny świat z nadmiaru. 
Minimalizm świadomy - to z kolei taka odmiana minimalizmu, która nie jest związ…

Gdzie szukać informacji o minimalizmie?

Obraz
Pomyślałem sobie, że podzielę się z Wami moimi sprawdzonymi sposobami na odszukanie wartościowych treści związanych z minimalizmem. Polecam ten krótki wpis szczególnie osobom nowym w temacie!
Na dzień dobry zaglądam na agregator blogów minimalistycznych pisanych po polsku, czyli na stronę do niedawna noszącą nazwę "Pod cytatem", a teraz po prostu muchkoviak.com/minimal/ - znajdziecie tu chyba większość z rodzimych autorów tworzących teksty o naszym ulubionym stylu życia ;)
Regularnie korzystam też z aplikacji na smartfon, stworzonej przez portal bloglovin', gdzie dobieram sobie wpisy również z tematów finansowych, dietetycznych oraz związanych z moimi pasjami. Warto poświęcić kilka chwil na poprawne skonfigurowanie konta, oraz wyszukanie ciekawych blogerów po hasztagach określających nasze zainteresowania.
Odwiedzam również prężnie działającą, choć zamkniętą grupę minimalizm, która istnieje na facebooku i zrzesza już ponad 2000 członków - warto dołączyć! Dodatkowo watro…

Długie wakacje minimalisty.

Obraz
Dzisiejszy wpis to właściwie kilka informacji o tym, co się u mnie aktualnie dzieje, ponieważ chcę jakoś wytłumaczyć tę dłuższą przerwę od pisania. Wróciłem niedawno z półrocznej wyprawy zarobkowej do Holandii i teraz... odpoczywam. Ładuję wewnętrzne akumulatory, czytam, spotykam się z dawno niewidzianymi znajomymi - ot, wakacje! W dodatku takie z nieokreślonym terminem ich zakończenia - na chwilę obecną nie zastanawiam się, kiedy ponownie wrócę do pracy. 
Minimalizm sprawił, że mając pewne zabezpieczenie finansowe, oraz brak rozbudowanych potrzeb zakupowych, mogę leniwie spędzać czas na tym, co lubię. Daleko mi wciąż do prawdziwej "wolności finansowej", ale wydaje mi się, że podążam we właściwym kierunku. I niezmiernie mnie dziwi, że tak mało osób w bliskim mnie środowisku nie ma nawet świadomości tego, jak ta wolność jest potrzebna, by żyć bez nadmiernego stresu.
Po powrocie do Polski robię porządki. Uderzyło mnie wręcz to, jak wiele rzeczy wciąż posiadam! Przecież już prz…

Książkowe porządki - wyprzedaż kolekcji.

Obraz
Postanowiłem zrezygnować z kolekcjonowania papierowych książek, dlatego dziś zachęcam do zapoznania się z listą pozycji, które chcę za niewielką opłatą oddać w Wasze ręce :)
Wszystkie książki są w bardzo dobrym stanie, najczęściej przeczytane raz i odłożone na półkę.


Timothy Ferriss - 4 godzinny tydzień pracy (sprzedane)Dorothea Johnson, Liv Tyler - Współczesne manieryMichael Hyatt - Twoja e-platforma. Jak się wybić w świecie pełnym zgiełku. (sprzedane)Maciej Dutko - Efekt tygrysa - puść swoją osobistą markę w ruch! (sprzedane)Evan Bailyn - Przechytrzyć socjal media. (sprzedane)ks. Jacek Stryczek - Pieniądze w świetle Ewangelii. Nowa opowieść o biedzie i zarabianiu. (sprzedane)Regina Brett - Bóg nigdy nie mruga.Regina Brett - Jesteś cudem.Regina Brett - Bóg zawsze znajdzie ci pracę.Marcin Iwuć - Jak zadbać o własne finanse? (sprzedane)Anna Mularczyk-Meyer - Minimalizm po polskuks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka - Życie na pełnej petardzieDominique Loreau - Sztuka prostoty. (sprzedane)Domi…

"Z kim przystajesz, takim się stajesz!"

Obraz
Myślałem ostatnimi czasy o relacjach międzyludzkich, oraz o tym, co wpływa na określone zachowania. Jestem też świeżo po lekturze książki "Szczera prawda o nieuczciwości" Dana Arielego, która zaskoczyła mnie tym, czego dotychczas nie wiedziałem o świadomym i nieświadomym oszukiwaniu siebie i innych. Dlatego dziś chcę podzielić się z Wami moim rozumieniem powiedzenia "z kim przystajesz, takim się stajesz!".
To oczywiste, że ludzie do życia potrzebują innych ludzi. A wspominanie o skrajnych przypadkach pustelników, żyjących samotnie w odcięciu od świata, nie jest w stanie zmienić tego faktu. Sam określam się jako osoba o cechach introwertycznych, a mimo to zdaję sobie sprawę, że inne osoby są mi do funkcjonowania potrzebne. Po prostu bez społeczeństwa człowiek nie ma możliwości normalnie żyć.

Dlatego niesamowicie istotnym jest dobór osób, z którymi się to życie dzieli. 

Przede wszystkim warto mieć w swoim otoczeniu ludzi, którzy potrafią cieszyć się życiem i rezygnuj…

"Im mniej, tym więcej" Joshua Becker - recenzja książki.

Obraz
Dawno już książka traktująca o minimalizmie nie spodobała mi się tak bardzo, jak "Im mniej, tym więcej" Joshua Beckera! W sumie to pierwsze zdanie powinno zamknąć całą recenzję (byłaby to najbardziej minimalistyczna recenzja książki w historii mojego bloga;) ), ale postaram się jednak napisać coś więcej, by zachęcić Was do zapoznania się z tą pozycją.
Autor książki to również bloger, który prowadzi jeden z najbardziej znanych światowych blogów taktujących o minimalizmie: Becoming Minimalist. Doświadczenie w pisaniu ma więc spore, a książka wydana jest w prostym, łatwo przyswajalnym języku. Właściwie to można ją pochłonąć w jedno lub dwa wieczorne posiedzenia (nie jest to przesadnie gruba książka... choć w sumie w czytniku nie widać "grubości" ;) ). Jednak warto skupić się na tym, co Joshua ma nam do przekazania, ponieważ minimalizm traktuje nie jako cel sam w sobie, lecz jako drogę do... bycia dobrym człowiekiem.

Joshua jest pastorem - w związku z tym w książce zn…

4 rzeczy na które wydaję więcej pieniędzy, odkąd zostałem minimalistą.

Obraz
Postanowiłem przyjrzeć się zapiskom w moim dzienniku wydatków i przeanalizować, gdzie zwiększyłem wydatki, odkąd zostałem minimalistą. W czterech punktach zawarłem to, na co wydaję teraz więcej pieniędzy.

warzywa i owoce - kupuję zdecydowanie więcej smakowitych darów natury, jakimi są owoce i warzywa. "Zielonymi" posiłkami zastępuję fastfoody, które kiedyś należały do mojej codzienności. Zmniejszyłem spożycie pokarmów mięsnych na rzecz różnego rodzaju dań z warzyw. Uwielbiam poznawać również smaki, których wcześniej nie znałem. Dlatego nie zdziwiło mnie, że w moim budżecie znalazło się więcej miejsca na roślinne produkty wysokiej jakości.
ebooki - od czasu do czasu kupuję sobie elektroniczną książkę (papierowe, jak pisałem we wcześniejszych wpisach, kompletnie poszły u mnie w odstawkę), a regularnie opłacam abonament na nielimitowaną ilość czytania w miesiącu. Co ważne, zrezygnowałem z czasopism, które kiedyś kupowałem (i prenumerowałem) regularnie, właśnie po to, by móc sobie…

Wywiad z minimalistą: Konrad Mielcarek.

Dziś drugi wywiad na moim blogu, a tym razem goszczę Konrada Mielcarka, twórcę blogów "Chrześcijański minimalizm", oraz "Droga do prostego życia". Ten pierwszy regularnie czytam, gdyż wpisuje się w moje wartości w stu procentach, natomiast ten drugi był jednym z pierwszych blogów które zapoczątkowały moją przygodę z minimalizmem. Zapraszam do zapoznania się z bardzo ciekawymi moim zdaniem wypowiedziami Konrada!

Co jest Twoim źródłem inspiracji w kwestii minimalizmu i upraszczania życia? 
Zakładając blog Droga do prostego życia inspirowałem się ruchem dobrowolnej prostoty – Voluntary Simplicity, który odkryłem już kilkanaście lat temu na stronach angielskojęzycznych. W polskiej blogosferze ta tematyka była kompletnie nieznana. Dopiero z czasem pojawiły się blogi minimalistyczne. Mi bliżej było do dobrowolnej prostoty jako idei osiągnięcia pewnej równowagi w wielu aspektach życia, nie tylko w kwestii posiadania rzeczy. 
Inspirację bezpośrednią czerpałem z książki You…

10 rzeczy, których z przyjemnością pozbywają się minimaliści.

Obraz
Dzisiejszy wpis dedykuję szczególnie początkującym minimalistom - ma on służyć podsumowaniu najbardziej popularnych (wg różnych książek i blogów) rzeczy, których pozbywają się doświadczeni stażem minimaliści!


Telewizja. W pierwszej kolejności z życia przeciętnego minimalisty ucieka telewizja. Dlaczego? Głównym powodem jest fakt, że nie ma w niej praktycznie nic wartościowego, wiadomości są dobierane pod kątem tragedii i złych informacji (bo to się dobrze sprzedaje), ilość reklam wręcz przytłacza. Do tego koszty abonamentów telewizyjnych wcale nie są niskie, więc likwidacja tego medium oprócz powiększenia wolnego czasu dodatkowo pozwoli zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie!Modne ciuchy. Niektórzy napisaliby, że ogólnie należy pozbyć się namiaru ubrań, ale dziś skoncentrujmy się tylko na tych modnych. Bo czymże jest moda? To wykreowana przez grupę ludzi potrzeba odświeżania co sezon (albo i częściej) garderoby. Tylko w jakim celu robić to tak często? Minimaliści wiedzą, że lepi…

Patriotyzm konsumencki.

Obraz
Podróżując po Europie zauważyłem fantastyczne zjawisko, jakim jest powszechny patriotyzm konsumencki. W krajach bogatszych od Polski ludzie decydują się wybierać produkty tworzone lokalnie, a w dodatku są za takie produkty więcej zapłacić. We Włoszech uderzyło mnie to szczególnie, bo na każdym kroku widać umiłowanie Włochów do rodzimych twórców. Jest to zjawisko kompletnie odmienne od tego, które możemy wciąż obserwować w Polsce. U nas niestety wciąż pokutuje przekonanie, że lepsze niemieckie/amerykańskie/japońskie/francuskie itd. Co ciekawe, wciąż tkwimy też w stereotypie, że chińskie wytwory są gorszej jakości (a to zdecydowanie prawdą nie jest).

Dlaczego jest tak, że nie doceniamy własnych marek? Moim zdaniem powody tego stanu wywodzą się z historii. I i II Wojna Światowa niszczyła Polskę doszczętnie, a następnie sowiecka i komunistyczna okupacja (bo tak trzeba nazwać okres do 89 roku) wyjałowiła produkcję i spowodowała w Polakach przekonanie, że u nas tworzy się artykuły gorszej …

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.