Przejdź do głównej zawartości

Sprzątam kable.

Zauważyłem ostatnio, że przy każdym zakupie elektronicznego urządzenia dostajemy w zestawie sporo kabli - a to do ładowania, a to do podłączenia urządzenia do komputera, albo do jeszcze innego sprzętu.

Często bywa tak, że te kable po prostu są identyczne z tymi, które już posiadamy. Ja często wrzucałem te zdublowane gdzieś do szuflady z tak zwanymi "przydasiami" (wstyd, że jako minimalista wciąż taką posiadam! Kiedyś to na pewno zmienię ;) ). 

Niedawno potrzebowałem odszukać pewną rzecz. Podczas poszukiwań wpadłem do szuflady "ze wszystkim" (poszukiwanej rzeczy oczywiście tam nie było) i w przypływie ni to inspiracji, ni irytacji, postanowiłem zrobić porządek z wijącym się, niepotrzebnym i zdublowanym okablowaniem.

Kable do sprzętów elektronicznych to jedna z tych rzeczy, która ma określoną, prostą funkcję a przez to jednocześnie "przyda się, więc nie wyrzucę". Okazało się, że wśród przechowywanych połączeń sprzętu miałem m.in. taki, który służył do wgrywania mp3 do odtwarzacza, którego nie posiadam już od dobrych kilka lat! Nie przydał się więc, tak jak wstępnie zakładałem, za to skuteczni plątał się w gąszczu innych przewodów. Były też takie, których końcówki nie pasowały już do zaktualizowanych przeze mnie aparatów, czy smartfona. Teoretycznie zamiast wyrzucania, można zastosować adaptery, ale... tych też było o kilka za dużo. W dodatku takie połączenie nie daje np. stabilnego transferu danych między urządzeniem a komputerem.

Słuchawki przewodowe o marnej jakości to też coś, co wrzucało się do szuflady, bo skoro wciąż "grają", to "niech leżą". I wielki wąż splątanego plastiku i miedzi rósł :)

Przejściówki do gniazdek też potrafią składować się po kilka sztuk. Tylko po co? Obecnie mam tylko jedną, którą zabieram ze sobą w podróże (ma konfigurowalne wtyczki do popularnych gniazdek elektrycznych dostępnych na świecie - wiedzieliście, że np. we Włoszech, czy w USA kontakty wyglądają inaczej, niż w Polsce?).

Co ciekawe, wywalenie niepotrzebnych kabelków sprawiło, że postanowiłem również posprzątać miejsca, do których dawno nie zaglądałem. Polecam od czasu do czasu taką inwentaryzację!

Rób porządki jak minimalista!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...