"Minimalizm po polsku" Anny Mularczyk-Meyer - recenzja książki.

Annę znają wszyscy polscy minimaliści, ponieważ oprócz tego, że pisze książki, to prowadzi świetnego bloga: prostyblog.com
"Minimalizm po polsku" to pierwsza książka Anny, która w całości poświęcona jest tematowi minimalizmu. Co ważne, wszelkie przemyślenia dotyczą minimalizmu w Polsce, w realiach w których żyjemy. Dlatego też niezmiernie przyjemnie czyta się książkę, gdy wie się o tym, że napisała ją osoba, która doskonale się orientuje w tutejszej rzeczywistości. Moim zdaniem to najlepsza dotychczas przeczytana przeze mnie książka o minimalizmie w ogóle (choć nie czytałem jeszcze nowej książki Anny, czyli "Minimalizm dla zaawansowanych").

Szczególnie podoba mi się to, że książka Anny adresowana jest zarówno do kobiet, jak i mężczyzn, a nie jak w przypadku Dominique Loreau, praktycznie w całości dla płci pięknej. 

"Minimalizm po polsku" odnosi się też do historii Polski, odkrywa dlaczego łatwiej nam (Polakom) jest wpaść w konsumpcjonizm, pokazuje też sposoby radzenia sobie z opiniami innych rodaków, niezarażonych jeszcze minimalizmem ;) Jest też rozdział o problemach z prezentami i pamiątkami (sam pisałem niedawno na ten temat: Pamiątki - a po co to komu?), są ważne przemyślenia dotyczące finansów, a także wiary. To naprawdę mała, skoncentrowana encyklopedia minimalizmu!

Język, jakim napisana jest książka jest bardzo przystępny, łatwy w odbiorze. Zresztą sprawdźcie sami, jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z twórczością Anny - fragment książki udostępniła na swoim blogu i można go odczytać tutaj.

Zachęcam szczerze do śledzenia wpisów na blogu Anny, oraz zapoznania się z książką "Minimalizm po polsku"!



Komentarze




zBLOGowani.pl

Popularne posty