Przejdź do głównej zawartości

Portale społecznościowe jako źródło reklamy.

Zauważyłem już jakiś czas temu, że zanikła idea dzielenia się ciekawymi myślami czy spostrzeżeniami przez portale społecznościowe. Dziś królem wpisów facebookowych jest głównie reklama. Wszystko co polubiliśmy, bądź polubili nasi znajomi, stara się coś nam sprzedać, na szczęście póki co w niezbyt nachalnej (bo nachalnie sprzedają główne portale informacyjnie - wyskakująca reklama której nie da się zamknąć od razu, tylko np. po kilku sekundach) formie.

Czy jest jakiś skuteczny sposób, by spośród setek wpisów wielkich firm wyszukać posty naszych znajomych? Teoretycznie tak - wypadałoby cofnąć polubienia stron. Praktycznie jednak nie jest to takie proste - ponieważ dokładnie to samo musiałby zrobić każdy z naszych znajomych...

Jasnym jest że reklama musi istnieć, bo reklamodawcy finansują portale, blogi i telewizje. Ale jak umieć odnaleźć ludzi wśród marketingowych wpisów? 
Portale społecznościowe zaczynają przypominać telewizję - wartościowe treści poprzecinane całymi blokami reklam.

Oczywiście można też znaleźć wiele dobrego nawet i w reklamach - ot, choćby zainteresować się kontami oszczędnościowymi czy lokatami, albo dotrzeć do grupy minimalistów. Można też próbować wygrać coś w jednym z licznych konkursów organizowanych właśnie dla uczestników portali społecznościowych.

Może podzielisz się swoim doświadczeniem?? Czy odnajdujesz wartościowe treści we facebookowych wpisach, czy raczej rezygnujesz z wchodzenia na tego typu strony? A może czujesz już uzależnienie od sprawdzania nowych postów??

Komentarze

  1. Zgadzam się, portale społecznościowe stanowią ważną część reklamy dla wielu firm. Ja również wielokrotnie reklamowałam swoje usługi właśnie w ten sposób, dzięki czemu mój biznes bardzo szybko się rozwinął. Jestem z tego powodu bardzo dumna, dlatego zgłosiłam firmę do nagrody na nadchodzącą galę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...