Przejdź do głównej zawartości

Post.

Dziś zgodnie z chrześcijańską tradycją rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. To czas, który w prosty sposób możemy powiązać z minimalizmem, ponieważ niejako narzuca osobom wierzącym pewną formę ograniczania - czy to nieetycznych zachowań, czy nadmiaru konsumpcji, czy przesadnego koncentrowania się na sobie.

Polecam każdemu w tym okresie przeanalizowanie swoich "nadmiarów" i zastosowanie kuracji oczyszczającej. Zarówno wierzących, jak i niewierzących zachęcam do zadbania przede wszystkim o swoje wnętrze, o uporządkowanie spraw, które pozostają aktualnie w stanie bałaganu.

40 dni Wielkiego Postu odpowiednio zagospodarowane może przynieść, oprócz korzyści moralnych, nowy, dobry nawyk. Wcześniejsze wstawanie? Regularne ćwiczenia? Ograniczenie spożycia cukru?

Przy okazji tego wpisu chciałbym zauważyć, że nie stoi w sprzeczności wiara w Boga z praktykowaniem minimalizmu. Co więcej, minimalistyczne przyzwyczajenia mogą niejako naprowadzać człowieka na ścieżkę wiary!

Zachęcam do podejmowania dobrych postanowień.



Komentarze

  1. Ja mam postanowienie o nie piciu alkoholu w tym czasie. Będzie ciężko ale jestem dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia życzę! Mnie kiedyś udało się w ramach minimalistycznych treningów zrezygnować z alkoholu na ok 6 miesięcy, więc wiem, że da się! :)

      Usuń
  2. Dobrze jest do tego wszystkiego dorzucić sobie jakąś intencję. Łatwiej wtedy wytrwać w postanowieniu.
    Alkoholu najłatwiej nie pić będąc w ciąży. Hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat spory problem dla mnie, bo w ciąży chyba nigdy nie będę ;) Ale postaram się wytrwać bez alkoholu od kiedy moja wybranka będzie w stanie błogosławionym, aż do narodzin dziecka, dobra myśl!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...