Przejdź do głównej zawartości

100 rzeczy minimalisty.

Często zgłębiając temat minimalizmu można się natknąć na informację, że aby móc mówić o sobie "prawdziwy minimalista", trzeba pozbyć się praktycznie wszystkiego, a stan posiadania ograniczyć do maksymalnie 100 przedmiotów.

Teoretycznie wydaje się że liczba 100 oznacza naprawdę sporo rzeczy, ale musimy brać pod uwagę, że w tym wypadku liczy się dosłownie każda rzecz, tj. szczoteczka do zębów, grzebień, szklanka, żarówka itd. Widziałem w sieci różnego rodzaju "licytacje", kto jest bardziej minimalistyczny, bo ma tych przedmiotów 50, 40, 30 itd. Najbardziej "zaprawieni w boju" ekstremaliści, którzy eliminują wszelkie zbędne przedmioty, potrafią spakować cały swój dobytek do średniej wielkości plecaka!

Osobiście jestem bardzo przeciwny takiemu podejściu, ponieważ zamyka nas w ramach bardziej księgowego niż minimalisty. Moim zdaniem trzeba ograniczać się do rzeczy niezbędnych - dla jednej osoby takich rzeczy może być np. 250, a dla innej 75. Po cóż więc ta konkretna liczba 100? Myślę, że jest to związane po prostu z pewną magią liczb, którą uwielbiamy. 

Warto jednak analizować stan posiadania i mniej więcej (nie co do sztuki!) mieć rozeznanie w ilości otaczających nas rzeczy. Jeśli jesteś na początku minimalistycznej przygody i jeszcze nigdy ich nie liczyłeś, to gwarantuję Ci, że jest ich znacznie więcej, niż Ci się wydaje! ;) Nigdy natomiast nie pozwól sobie na wkręcenie się w wyścig o "minimalną setkę" - to nie ma sensu, a może stać się niebezpiecznym zjawiskiem (wyrzucanie przedmiotów uzależnia!), prowadzącym do obsesji.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...