Przejdź do głównej zawartości

Oszczędzaj... słowa.

Dochodzę do wniosku, że krocząc drogą minimalizmu można dotrzeć do momentu, gdzie chce ograniczać się nie tylko zbędne rzeczy, ale także zbędne zachowania, czy przyzwyczajenia. Jedną ze spraw wartych przeanalizowania jest nadmierne... mówienie. Chodzi mi tutaj nie o rozbudowany, kwiecisty język, ale np. o "ubogacanie" słownictwa wulgaryzmami, czy zwykłe plotkowanie.

Minimalista powinien sobie pozwalać na rzeczową wymianę informacji i poglądów, ale zdecydowanie powinien odcinać się od obmawiania, czy niekonstruktywnej krytyki innych osób. Bo cóż dobrego może przynieść takie zachowanie?

Należy też zwrócić uwagę na to, by nie korzystać ze słów, których do końca się nie rozumie - najczęściej kończy się to ośmieszeniem w oczach innych. Słowa i wyrażenia warto natomiast poznawać, by po prostu ubogacać się wewnętrznie i rozbudowywać zasób słownictwa. Język polski jest naprawdę niesamowity i szczególny, dlatego trzeba go szanować! A najprostszy sposób na ubogacenie języka to regularne czytanie. Warto czytać i kropka.

Wyeliminować można również opowiadanie w towarzystwie historii, które dotyczą tylko nas i osób, które dane towarzystwo nie zna. Nie dość, że zwykle nikogo to nie interesuje, to również może wzbudzać znużenie rozmówcą. 

Opowiadanie o pracy, studiach czy pasjach powinno odbywać się tylko i wyłącznie, gdy ktoś o to zapyta - i zdecydowanie powinno być opowiadaniem krótkim i na temat.

Popularne dyskusje o polityce warto wyciszyć - bo po co przekrzykiwać się poglądami? Dyskusja tak, ale narzucanie innym własnych poglądów odpada.

Oszczędzanie słów raczej nie przyniesie korzyści materialnej, ale może (co nie znaczy że musi) ubogacić duchowo. Stosując się do zasady "najpierw myślę, potem mówię" osiągniemy lepszy efekt, niż wyrzucając z siebie potok słów które nie zostały wcześniej przemyślane. 

Jest jednak wyjątek od reguły oszczędzania słów - można mówić wszystko, a właściwie "głośno myśleć" przy najbliższej rodzinie, przy osobach którym w pełni się ufa i które chcą pomóc rozwiązać różne kwestie i problemy. 

A Wy macie jakieś doświadczenia z nadmiernym gadaniem? A może przeżyliście nieprzyjemną chwilę, bo ktoś opowiedział coś nieprawdziwego na Wasz temat, albo sami skrzywdziliście kogoś słowem? A może uważacie wręcz przeciwnie - że warto dużo mówić?? Podzielcie się w komentarzach do postu! :)







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...