Przejdź do głównej zawartości

Nie przywiązuj się do materialnych przedmiotów.

W obecnych czasach reklama perfekcyjnie zachęca do "sprawiania sobie radości" poprzez kupowanie kolejnych produktów. Dodatkowo każdy producent wie, że produkt dobry (dla producenta), to produkt nietrwały. Dlatego też jesteśmy przez korporacje i media nauczeni ciągłego obracania coraz to nowszymi przedmiotami.

Minimalizm w domyśle radzi odpuścić sobie pogoń za kolejnymi zamiennikami starych produktów, a co więcej, sugeruje, by przywiązywać się do tego co już posiadamy. W mojej opinii jest to całkiem dobre rozwiązanie (bo w końcu minimalistyczne), jednak można je udoskonalić. Jak? Poprzez całkowite nieprzywiązywanie się do przedmiotów.

Każdy ma takie rzeczy, które są z nim emocjonalnie związane. Niejednej osobie było niezmiernie przykro, gdy samochód zepsuł się definitywnie (ehhh... przeżywałem taką sprawę bardzo mocno!), albo gdy rozbił się telefon który upadł nieszczęśliwie na ziemię. To jasne, że takie przygody nie są przyjemne i bywają kosztowne ale ważne, by umieć bardzo szybko zauważyć, że utracone przedmioty to jednak tylko twory materialne i nie można zbyt długo (a najlepiej wcale) po nich płakać.

Każda rzecz ma określoną trwałość i nawet jeśli chcemy być pro-minimalistami i korzystać z jednej filiżanki, nie miejmy oporów wymienić ją na nową, jeśli ta stara mocno się już zużyła i przecieka. Oczywiście, są japońskie tradycje do łatania takich zniszczonych produktów, ale w mojej opinii nie wszystko nadaje się do zachowania za wszelką cenę. Przywiązanie do danego przedmiotu może być bowiem przeszkodą w upraszczaniu sobie życia. 

Minimalizm jest skuteczny, kiedy ułatwia, a nie utrudnia.

Ciągła wymiana wyposażenia kuchni jest równie niewłaściwa, jak uparte przywiązanie do kompletu wyszczerbionych, zużytych sztućców. Minimalizm pozwala odświeżać - czasami przez naprawę, czasami przez wymianę na nowsze, bądź nowocześniejsze!

Najważniejsze jest jednak to, by nie pozwolić sobie na przywiązanie do rzeczy. To ja, jako człowiek, mam decydować jak długo dany produkt będzie dla mnie użyteczny i ile uwagi i czasu jestem gotowy dla niego poświęcić. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, gdy droga do minimalizmu zamienia się w drogę do skąpstwa... 

Minimalista wymienia zniszczone przedmioty.


Komentarze

  1. Tomku, a nie uważasz, że w tym wszystkim jest jeszcze potrzebny szacunek do świata. Takie bycie trochę eko. Bo każda moja filiżanka oznacza miejsce na wysypisku śmieci, oznacza ileś tam energii potrzebnej do wytworzenia, transportu itp. Bardzo trudno znaleźć mi złoty środek w tym wszystkim więc chętnie przeczytam Twoją opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, że trzeba zwracać uwagę na ślad jaki po sobie zostawiamy! Minimalizm w moim wydaniu bardzo powiązany jest z realnym dbaniem o ekologię, dlatego też nie pozwalam sobie na wymianę przedmiotów sprawnych na nowsze, tylko dlatego, że mam taką zachciankę. A ulubione kubki najczęściej służą aż do momentu, w którym przez nieuwagę uda mi się je rozbić ;)

      Usuń
  2. Co do samego pojazdu... takie sprawdzenie auta przed kupnem w Olsztynie, w sensie - https://motocontroler.com/sprawdzenie-samochodu-przed-kupnem-olsztyn-i-okolice
    Czy tak można wykryć poważniejsze problemy? Jeśli tak, to jakie?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...