Przejdź do głównej zawartości

Holenderskie inspiracje.

Od miesiąca mieszkam i pracuję w Holandii, dzięki czemu mam możliwość poprzyglądać się tutejszym zwyczajom i codzienności. Chcę Wam opowiedzieć o trzech sprawach, które mogą być mocno inspirujące dla minimalistów i trochę zaskakujące dla osób mieszkających w Polsce.

  • Rowery - niby oczywistość, bo każdy mówi, że Holandia to kraj rowerów. Jednak przyjeżdżając tutaj i widząc jak to wygląda w rzeczywistości, naprawdę można się zdziwić. Drogi rowerowe są fantastycznie utrzymane, oświetlone i szerokie, czasami tak bardzo, jak zwykła ulica dla samochodów. Ludzie rowerami poruszają się często, zwykle mają je wyposażone w sakwę i/lub koszyk na kierownicy, by móc przewozić zakupy. Widziałem też rowery z dwoma dodatkowymi siodełkami dla dzieci - nikt tu nie twierdzi, że przewożenie maluchów jest niebezpieczne, słyszałem nawet opinię, że dzieci zanim nauczą się chodzić, najpierw uczą się poruszać na rowerze ;) Jednośladem Holendrzy poruszają się praktycznie niezależnie od temperatury. Co już całkiem dla mnie jest niepojęte, to to, że przy ujemnych temperaturach jeżdżą tu bez czapek i rękawiczek! Ja przy 4 stopniach na plusie nadal się zabezpieczam, podczas moich 10-cio kilometrowych dojazdów do pracy. Dlaczego piszę o tym jako o minimalistycznej inspiracji? Dlatego, że w Polsce nie byłem w stanie przekonać się do 6-cio kilometrowych dojazdów do pracy, tak bardzo bowiem przywiązałem się do wygody, jaką dawał mi samochód. I zawsze znajdowałem wytłumaczenie, że "za zimno", "pada", "śnieg" itp. itd. Ograniczenia w głowie, które wypada likwidować. 

  • Samochody - tak, o samochodach też tu napiszę. Holandia słynie również z wysokiego podatku drogowego, uzależnionego m.in. od... wagi pojazdu. Niejako wymusza to na tutejszych kupowanie malutkich pojazdów. Na ulicy częściej spotkamy różnego rodzaju mikro-pojazdy, a bardzo rzadko limuzyny często widywane w Polsce. Bardzo popularne jest też tu jeżdżenie samochodami...starymi. Nikt nie traktuje tu samochodu jako wyznacznika sukcesu i statusu społecznego. Samochód jest po prostu dodatkowym (poza rowerem) środkiem transportu. Holendrzy jeżdżą nimi tak długo, aż nie uznają, że nadaje się na złom. A to zapewne zdarza się niezbyt często, bo auta niepierwszej młodości są naprawdę zadbane.
    Szczerze chciałbym, by i u nas ludzie zaczęli traktować swoje pojazdy jako zwykłą rzecz, kolejny "mebel", który ma określone zadanie i ma służyć, a nie być wypasioną, komfortową oznaką bogactwa. Kiedy widzę, jak ktoś może poświęcić całe swoje oszczędności, albo się wpakować w raty kredytu na 5 lat, tylko po to, by zmienić samochód na nowszy, robi mi się smutno. Bo przecież te pieniądze naprawdę można wykorzystać na ciekawe przeżycia, albo kształcenie się, zamiast na "nowsze świecidełko". 

  • Mieszkania - zaskakuje mnie to, w jaki sposób Holendrzy pokazują wnętrza swoich domów. Ogólnie idąc ulicą możemy oglądać prywatne życie i wnętrza mieszkań i domów, co jest dla mnie wręcz absurdalne! Nie podoba mi się to wcale, ale dlaczego piszę w kontekście minimalistycznej inspiracji? Ano dlatego, że w związku z tym "życiem na pokaz", tutejsze domy są bardzo uporządkowane. Nie ma po prostu opcji, by we wnętrzach pojawił się bałagan. Mieszkania są też świetnie doświetlone, dany pokój ma często okna naprzeciwko siebie.
Jestem przekonany, że z czasem tych minimalistycznych inspiracji wyciągniętych z Holandii będzie przybywać i chętnie podzielę się nimi z Wami na blogu!



Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...