Przejdź do głównej zawartości

Blog codzienny.

Dawno nic nie napisałem - bo ileż można w końcu pisać o minimalizmie? Postanowiłem jednak skrobnąć coś nowego i będzie to trochę inne, niż dotychczas. Będę pisał o swoim codziennym życiu, czyli jak filozofia minimalizmu rzeczywiście wpływa na moje dni.

Zacznę od tego, że piszę te słowa siedząc na balkonie pensjonatu wypoczynkowego zlokalizowanego w pobliżu Tatr - mam przed sobą fenomenalny widok na góry. Podziwiam je, póki pogoda pozwala, bo zbiera się na deszcz. Piję kawę - taką zwykłą "zalewajkę", która w podróżach smakuje mi chyba najbardziej. Chór ptaków umila mi wypoczynek.
Wieczorem planuję wybrać się na zdjęcia, o ile oczywiście deszcz nie pokrzyżuje tych planów. Co ciekawe, tym razem to nie ja będę fotografował, a właśnie będę osobą fotografowaną. Wraz z ukochaną będziemy brać udział w sesji narzeczeńskiej.

Jak minimalizm wpłynął na mój dzień? Ponieważ mogłem dzięki niemu pozwolić oderwać się od wszystkiego i po prostu pojechać w góry. Nie pracuję na etacie (a właściwie to w ogóle teraz nie pracuję - korzystam z oszczędności zgromadzonych podczas wcześniejszej pracy w Holandii), więc dysponuję dużą ilością prawdziwie wolnego czasu.

Nigdzie nie muszę się dziś spieszyć. Wciągam w płuca przyjemne, tatrzańskie powietrze i cieszę się na myśl o czekającym mnie spacerze, oraz o wieczornej lekturze (na tapecie mam Walden, Czyli życie w lesie autorstwa Henry David Thoreau - piękny zapis dwuletniej przygody autora z naturą).


Dobrze jest móc solidnie odpocząć! Wracam do kawy i do podziwiania widoków, a Was serdecznie pozdrawiam!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...