(Nie)codziennik ep.6

Dużo się dzieje w ostatnich dniach!

Przygotowania do naszego ślubu i wesela idą pełną parą, w końcu to już niewiele ponad tydzień (15 sierpnia!). Rozmawiałem niedawno z parą, która planuje w przyszłym roku swój ślub i niezwykle spodobało mi się ich podejście - traktują ten dzień jako taki, w którym wszystko powinno być zgodne z ich przekonaniami. Dlatego nie pozwalają sobie wejść na głowę rodzicom, czy znajomym, którzy sprzedają im "dobre rady". Pierwszy taniec planują na rockowo, a sama impreza ma być pozbawiona (wciąż częstych na weselach w Polsce) sztucznych i wulgarnych zabaw. 

W temacie około-weselnym. Dostaliśmy już jeden z prezentów, który cieszy mnie niesamowicie i chcę Wam o tym opowiedzieć. Jest to ikona Św. Michała Archanioła. Podarował nam ją wujek mojego taty, któremu jestem niesamowicie wdzięczny, bo... kocham ikony! Uważam siebie za osobę religijną, dlatego taki obraz ma dla mnie dodatkową, nieocenioną wartość. Cieszy, naprawdę!

Od sierpnia wynajmuję studio fotograficzne. Udało mi się wykonać w nim już kilka sesji, zapoznałem się z jego wyposażeniem i spędzam tutaj sporo czasu. W przerwach od fotografowania czytam, czy też... piszę bloga. Właśnie w tym momencie redaguję, siedząc przy stole makijażystki, popijając przy tym pyszną kawę ;) To, że mogę realizować sesje w takim miejscu jest również tym, co cieszy mnie bardzo!

Poznaję nowych minimalistów - zauważyłem, że przybywa nas coraz więcej! Dobrze wiedzieć, że coraz większa grupa ludzi wybiera jakość, ponad ilością, oraz że dba o samorealizację i zadowolenie z życia, zamiast udziału w "wyścigu szczurów". Niebawem kolejne wywiady na blogu, pełne wartościowych idei! 

Zepsuł mi się smartwatch, o którym pisałem niedawno. Na szczęście postanowiłem sięgnąć po tryb "naprawiacza" i po dwóch dniach grzebania, udało mi się go przywrócić do sprawności. Ciekaw jestem tylko, jak długo "pochodzi", przed kolejną awarią - zegarki powinny być bezobsługowe przez przynajmniej kilka lat! Mam nadzieję, że to była sytuacja wyjątkowa i od teraz już nie będzie problemów z tym małym, ale bardzo użytecznym gadżetem.

Kupiłem dziś książkę Michała Szafrańskiego "Zaufanie jako waluta przyszłości". Jest to pierwsza "papierowa" książka, którą kupiłem dla siebie, odkąd mam czytnik ebooków. I dokonałem tego zakupu tylko dlatego, że Michał nie wydał wersji elektronicznej - Michale, napraw swój błąd! :) Ebook kupiłbym od razu! ;) Aby było minimalistycznie na półkach, to myślę, że po przeczytaniu "Zaufania..." po prostu oddam książkę Wam, organizując na blogu jakiś mini-konkurs. 
Książkowo odkrywam też przygody komisarza Forsta, stworzone przez Remiguisza Mroza. Bardzo przyjemna lektura, szczególnie dla osób lubujących lekką sensację w połączeniu z kryminałem (w sumie nigdy nie potrafiłem dobrze określić, czym się różnią te gatunki - może ktoś z Was mnie uświadomi?).

Wymieniam też część garderoby. Kupuję nowe, w myśl tworzenia uniwersalnego zestawu ciuchów pasujących do siebie wzajemnie. Od kiedy patrzę na jakość, wybranie pary spodni jest zdecydowanie trudniejsze ;) Na szczęście, udało mi się zakupić stacjonarnie dwie pary nowych spodni (ciemne i jasne). Teraz czas na pozbycie się tych już wysłużonych. Jedna stara para prawdopodobnie zostanie przerobiona na warsztatowe spodnie robocze, a nad drugą jeszcze się zastanawiam ;) Jakieś pomysły, na co można przerobić jeansy??

źródło: pixabay



Komentarze

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.

Popularne posty z tego bloga

10 rzeczy, których z przyjemnością pozbywają się minimaliści.

4 rzeczy na które wydaję więcej pieniędzy, odkąd zostałem minimalistą.

Ostentacyjna konsumpcja.