Jak minimalizm zmieni Twoje życie? 7 dobrych zmian!

Pomyślałem, że warto napisać tekst o doświadczeniach związanych ze zmianą stylu życia ze "standardowego" (pełnego konsumpcji), czyli lansowanego w mediach, na sposób minimalistyczny. Czy rzeczywiście minimalizm może wpłynąć na postrzeganie świata i czy wnosi coś pozytywnego do codzienności? O tym będzie w tym wpisie!



Co minimalizm zmieni w Twoim życiu?

  • Będziesz mieć porządek! Jeśli dotychczas w Twoim domu, czy miejscu pracy panował chaos i bałagan, bo odkryciu minimalizmu zauważysz, że przestrzeń cudownie się oczyszcza. Oczywiście będzie to działo się z Twoją pomocą ;) Po przeczytaniu kilku blogów, czy książek takich - jak klasyczna już "Magia sprzątania" Marie Kondo, albo "Sztuka porządkowania" Dominique Loreau  - po prostu nauczysz się utrzymywać stan porządku. A co już całkiem oczywiste - im mniej przedmiotów posiadasz, tym trudniej zrobić bałagan! :)
  • Będziesz korzystać z rzeczy wysokiej jakości. Każdy minimalista wie, że lepiej kupić drogi, porządny produkt, niż próbować korzystać z kiepskich zamienników. I nie, nie chodzi tu o płacenie za markę, czy przepłacanie - tu chodzi o świadome wybieranie najlepszego na co nas stać. O wiele przyjemniej korzysta się np. z dziesięciu świetnie wykonanych, pasujących do siebie ubrań, które można ciekawie ze sobą zmiksować, niż z całej szafy tanich poliestrowych szmatek (warto poszukać w wyszukiwarce pojęcia "garderoba kapsułowa").
    Dobra jakość produktów z których korzystamy na co dzień zawsze przyczynia się do wygodniejszego, prostszego i w efekcie - szczęśliwego życia!
  • Ograniczysz wydatki i będziesz mieć więcej pieniędzy. To przychodzi samo z siebie, bo kiedy zauważysz, że nie potrzebujesz iść na zakupy, by poprawić sobie humor, po prostu zachowasz więcej pieniędzy w portfelu. Do tego po wprowadzeniu zasad minimalizmu najprawdopodobniej zainteresujesz się bardziej swoimi finansami - wprowadzisz budżetowanie (o ile do teraz tego nie robiłeś), zmienisz konto bankowe na takie, które jest bezpłatne oraz przynosi korzyści (w tym linku jest odnośnik do założenia darmowego konta w Nest Banku, z którego sam korzystam i polecam!), zlikwidujesz niepotrzebne kredyty konsumpcyjne (sam zlikwidowałem 8000 zł długu, pisałem o tym tutaj), rozbudujesz poduszkę finansową i oszczędności, a może nawet zaczniesz ciekawie inwestować.
  • Znajdziesz więcej czasu. Minimalizm to też ograniczanie niepotrzebnych aktywności. Kiedy poświęcisz mniej czasu na sprzątanie, zakupy, odwożenie dzieci na dodatkowe zajęcia (czy to naprawdę im potrzebne?), czy zastanawianie się nad tym w co się ubrać, okaże się, że doba całkiem ładnie się wydłuża. To niesamowite, kiedy odkrywa się, ile czasu przecieka przez palce, kiedy nieumiejętnie się nim zarządza.
  • Będziesz zdrowiej się odżywiać. Nie znam minimalistów, którzy nie dbaliby o własne zdrowie i którzy nie interesowaliby się sprawami związanymi z żywieniem. Ciało to "nośnik" naszej osobowości, inteligencji, doświadczeń - w związku z tym powinniśmy poświęcić mu trochę czasu, na utrzymanie go w dobrej kondycji. Wielu z minimalistów doskonali sztukę gotowania właśnie po to, by zadbać o zdrowie. Nie mogę aktualnie zgodzić się do końca ze stwierdzeniem "jesteś tym, co jesz", ale rozumiem, że kiepskie odżywianie spowoduje moje kiepskie samopoczucie. Kilka razy w życiu testowałem na sobie różne "śmieciowe" diety i mogę śmiało powiedzieć, że naprawdę nie warto nie dbać o to, co w siebie wkładamy!
  • Nauczysz się wdzięczności. To jedna z pierwszych spraw, które zmieniają się po odkryciu minimalizmu. Przestaje się narzekać i odkrywa się mnóstwo rzeczy, za które można być wdzięcznym. Mieszkasz w bezpiecznym kraju? Masz przynajmniej kilkadziesiąt złotych w portfelu? Nie jesteś głodny? Masz dostęp do kultury i sztuki (a nawet do internetu!)? Możesz podróżować? Za to wszystko należy być wdzięcznym. Niestety w rozbuchanych konsumpcją społeczeństwach całkowicie się o tym zapomina, że wszelkie dobra nie są wcale zagwarantowane. Minimalizm otwiera w tej kwestii oczy i pozwala docenić to, co się posiada, a także ukierunkowuje na pomoc tym, którzy nie mają tyle szczęścia...
  • Poznasz coś nowego. Bardzo prawdopodobne jest, że mając więcej czasu odnajdziesz nową pasję, bądź postanowisz rozwijać swoje umiejętności. Może nauczysz się nowego języka, albo zapiszesz się na kurs wspinaczkowy? W każdym razie zdecydujesz się na coś nowego w życiu. I nie będzie to kolejna materialna rzecz ;)
Oczywiście pozytywnych zmian w życiu jest znacznie więcej, niż te siedem podanych w punktach powyżej. Warto je poznawać samemu, krocząc ścieżką minimalizmu do celu, jakim jest codzienne szczęście i pogoda ducha.

A co w Waszym życiu zmieniło się po odkryciu minimalizmu? Podzielcie się proszę tym w komentarzach!

Komentarze

Szczęśliwy minimalista ma konto w Nest Bank.

Popularne posty z tego bloga

10 rzeczy, których z przyjemnością pozbywają się minimaliści.

4 rzeczy na które wydaję więcej pieniędzy, odkąd zostałem minimalistą.

Ostentacyjna konsumpcja.