Przejdź do głównej zawartości

3 etapy skutecznego sprzątania? Poradnik minimalisty.

Chyba nie ma na świecie osoby, która uwielbia żyć w chaosie i bałaganie. Sprzątanie jednak nie jest tą aktywnością, której oddajemy się z przyjemnością i pasją. Pomyśl: czy zmywanie naczyń, mycie podłóg, pranie, odkurzanie, ścieranie kurzy wiąże się u Ciebie z uczuciami radości i spełnienia? Raczej na pewno odpowiedź brzmi: nie. Skoro czytasz ten wpis, to zapewne szukasz sposobu na skuteczne i łatwiejsze ogarnięcie przestrzeni życiowej. Jako minimalista, mam parę przemyśleń i działań, które prawdopodobnie pomogą i Tobie w sprzątaniu. Zapraszam do lektury!

Napiszę więc najpierw, co według mnie oznacza porządek:

Porządek - to stan, w którym wszystkie przedmioty posiadacza są na właściwych im miejscach.

Jak to rozumieć? Najprościej, jak się da - po prostu by osiągnąć stan porządku, trzeba wiedzieć, gdzie dana rzecz powinna leżeć, kiedy jej nie używamy. Z mojej definicji porządku wynika również to, że  prawdziwy porządek można zaprowadzić tylko i wyłącznie w swoich rzeczach.

Jak więc osiągnąć stan porządku? Należy przeprowadzić następujące czynności:
  • Eliminuj. Czyli inaczej pozbywaj się przedmiotów. To wręcz oczywiste, że im mniej posiadasz, tym ciężej Ci zrobić bałagan, prawda? Wyrzucaj i sprzedawaj - redukcja tzw. "przydasiów", czyli przedmiotów z których na 95% już nie będziesz korzystać, to ważny etap w prawdziwym porządkowaniu. Mając mniej ubrań, książek, kabli, ozdób, naczyń, kosmetyków itp. o wiele łatwiej utrzymać porządek!
    Nie miej sentymentów - niechciane prezenty masz pełne prawo przekazać dalej, sprzedać, lub po prostu wyrzucić. A jeśli uda Ci się uzyskać jakieś pieniądze za rzeczy które sprzedałeś, to nie dokupuj nowych przedmiotów, tylko pieniądze zainwestuj i pozwól im się mnożyć!
    Oddawaj też pożyczone rzeczy. Czasem łatwo o tym zapomnieć i okazuje się, że masz u siebie wiertarkę sąsiada, albo książki od znajomych. Sprawdź, co należy do Ciebie, a resztę oddaj właścicielom!

  • Odkładaj. Znajdź wszystkim przedmiotom należne im miejsce i następnie odkładaj je na to miejsce, kiedy skończysz korzystać z danej rzeczy. Kiedy kupujemy coś nowego i nie umiemy znaleźć tej rzeczy miejsca, szybko sprawiamy, że przestrzeń w której żyjemy staje się zagracona. Kiedy nauczymy się odkładania, to właściwie zniknie temat porządkowania domu czy mieszkania! Wtedy pozostaje jedynie odświeżanie, które zajmuje znacznie mniej czasu i energii, niż gruntowne porządki.

  • Segreguj. Korzystaj z pojemników do przechowywania. Kiedy poczytasz relacje, lub posłuchasz osób, które podróżują samochodami, czy kamperami (gdzie utrzymanie porządku jest kluczowe dla wygody), zawsze zauważysz pewną prawidłowość - mówią oni o tym, że znacznie ułatwili sobie życie, kiedy zaczęli korzystać z pojemników. Kiedy wiesz, gdzie co się znajduje, nie robisz bałaganu, tylko wyciągasz potrzebną rzecz, a później łatwo odkładasz ją do tego samego miejsca. Posegregowane przedmioty o wiele łatwiej utrzymać w stanie porządku - w końcu wygodniej jest zaglądnąć do konkretnego pudełka, niż przeszukiwać wszystkie szafy!
A czy Ty masz swój sprawdzony sposób sprzątania, który zawsze się sprawdza? Podziel się nim z nami w komentarzu!

Sprzątanie minimalisty.

Komentarze

  1. Sprzątanie niestety wcale nie jest takie proste, ale na szczęście istnieją narzędzia, które usprawniają ten proces. Przykładowo niedawno kupiłam nowe akcesoria do odkurzaczy i dzięki temu odkurza mi się znacznie szybciej i prościej. Warto jednak zadbać o dobrego producenta, aby produkty były solidne i wytrzymałe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie przepadam za porządkami, ale z doświadczenia wiem, że prace domowe są o wiele łatwiejsze, jeśli dysponujemy odpowiednimi sprzętami. Niedawno kupiłam sobie nową pralkę, dzięki której robienie prania jest banalnie proste. Muszę tylko jeszcze poczytać jak prawidłowo o nią dbać, aby się nie zepsuła.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...