Przejdź do głównej zawartości

"Minimalizm w szafie. Kupuj mniej, wyglądaj lepiej" Gabriela Workowska - recenzja książki

Dużo ostatnio wspominałem o moim minimalistycznym odkryciu końca 2021 roku, czyli o blogu i podkaście chociażby.pl, którego autorem jest Gabi.

Ponieważ bardzo spodobał mi się swobodny i naturalny sposób wypowiedzi, który Gabriela prezentuje, nie wahałem się długo. gdy tylko dowiedziałem się o jej pierwszym ebooku dostępnym w sprzedaży. Co prawda już podczas zapowiedzi tej książki wiedziałem, że docelowym odbiorcą raczej nie jestem (bo treść kierowana jest głównie do kobiet), to postanowiłem zatopić się w lekturze i... teraz prezentuję Wam moją opinię :)

Ebook jest niewielki - ma 160 stron. Osobiście jestem przyzwyczajony do książek o minimalizmie, które mają ich w okolicach 300-stu, jednak "Minimalizm w szafie" nie porusza wszelkich dostępnych tematów filozoficznych, a koncentruje się na konkrecie - pozbyciu się nadmiaru w ciuchach, oraz co ważniejsze, uporządkowaniu własnych relacji z garderobą. Gabi świetnie opisuje swoje własne doświadczenia zakupowe sprzed lat (w mocnym uproszczeniu: szaleństwo zakupowe w ramach rozrywki) i obecne, a jednocześnie tłumaczy, jaką drogę przeszła w tym czasie i dlaczego jest teraz szczęśliwszą osobą.

Oprawa graficzna jest prosta, ale elegancka. Widać, że autorka dbała o to, by ebook m.in. o stylu prezentował się odpowiednio.

Książka podzielona jest na trzy etapy, zatytułowane "diagnoza", "selekcja" i "kreacja". Każdy z nich jak dość łatwo się domyślić, traktuje o kolejnych krokach podczas pozbywania się nadmiaru z szafy. Ja znalazłem sporo ciekawych wskazówek, szczególnie w etapie "kreacja" - zainspirowany tematem odchudziłem moją i tak już dość ograniczoną przestrzeń na ciuchy o kolejnych kilka sztuk nadmiarowych t-shirtów. Do tego postanowiłem (czego dotychczas nie robiłem) określić swoje konkretne zestawy, które będę zakładał w określonych sytuacjach. Potrzebuję więc co najmniej takie cztery komplety - tzw. casual na codzień (akurat tu już od dłuższego czasu taki zestaw stosuję - czarny t-shirt i niebieskie jeansy), na rower, do turystyki pieszej i na specjalne okazje, typu wesela. Gabi pomogła mi też zdecydować się na inwestowanie w konkretne materiały, bez oglądania się na cenę. Nie wiem czy wiecie, ale miałem w swoim życiu epizod, gdzie pracowałem w kontroli jakości dużej firmy modowej (a niech będzie, ta firma to Guess, Inc), gdzie dużo dowiedziałem się o produkcji, materiałach, rodzajach szycia itp. Od tego czasu zawsze zwracałem uwagę na jakość kupowanego ciucha, ale... czasami przez ograniczenia w głowie szedłem na ustępstwa od wyznaczonego poziomu. Teraz już zdecydowanie sobie na to nie pozwolę! 

Książkę "Minimalizm w szafie. Kupuj mniej, wyglądaj lepiej" mogę polecić właściwie każdej kobiecie. Młodszym pozwoli zaoszczędzić sporo na nietrafionych decyzjach zakupowych i spojrzeć inaczej na modę, a kobiety dojrzalsze zachęci do odkrycia i odpowiedniego ustawienia "relacji z własną szafą" ;) 

Dla wielu może to być pierwszy kontakt z częścią filozofii minimalizmu, w dodatku podany w bardzo przystępnej formie, bez poruszania nieistotnych (na początku przygody) treści. Mimo iż jestem mężczyzną, książkę przeczytałem z zaciekawieniem i błyskawicznie - wciągnęła mnie historia Gabi i jej sposoby na uporanie się z bałaganem, nadmiarem i finalnie nad wypracowaniem własnego stylu. Polecam!

Ebook dostępny jest na stronie autorki - zachęcam do zakupu, obecnie jest w promocyjnej cenie!

Recenzja książki Gabi z bloga chociażby.pl


Komentarze

  1. bardzo mądry wpis

    OdpowiedzUsuń
  2. Również zgadzam się z poprzedniczką, bardzo ciekawy wpis. Muszę kupić tą książkę, ponieważ mam duży problem z gromadzeniem ubrań oraz innych dodatków. Niedawno kupiłam kolejną bransoletkę srebrną i powoli brakuje mi miejsca na trzymanie wszystkich tych rzeczy. Muszę zdecydowanie przystopować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zachęcam do zakupu, ebook jest trochę inny, niż znane mi książki o ograniczaniu przedmiotów, m.in. dlatego, że dużą wagę Gabi przywiązała do spraw emocji związanych z zakupami. Polecam!

      Usuń
  3. Minimalizm w mojej szafie panuje już od dłuższego czasu i przyznam szczerze zdania "nie mam co na siebie włożyć" paradoksalnie słychać mniej niż niegdyś:) polecam każdemu i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalia za wizytę i podzielenie się komentarzem! Fajnie, że coraz więcej kobiet włącza się do programu "czyszczenia szafy" i cieszy się z posiadania mniejszej ilości, ale lepszej jakości ubrań! Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ja byłam straszną zakupoholiczką, musiałam się naprawdę leczyć, to był dramat... przez pewien czas tak naprawdę to tylko i wyłącznie liczyło się tylko wydawanie kasy. Dobrze, że znajomi pomogli mi z tego wyjsc i załatwili mi odpowiedniego lekarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! A dziś już nie masz problemu? Wkręciłaś się może w świat minimalizmu?

      Usuń
  5. Fajna sprawa ten minimalizm jestem po 40 tce i odkrywam po woli i uczę się na nowo jak można żyć skromnie a bogato.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to uwielbiam zakupy. Teraz odkąd remontujemy nasze biuro to z wielką przyjemnością dobieram dodatki i często też przeglądam różne strony, na których można znaleźć ciekawe inspiracje

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...