Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ogranicz odbiór internetowego hejtu.

To, że nie tworzysz w internecie nienawistnych, hejterskich treści, to chyba oczywiste - minimalista woli raczej rozkoszować się spokojem, niż ukazywać treści, które ten spokój mają burzyć. Na forach internetowych, portalach społecznościowych, czy głównych informacyjnych stronach możemy zauważyć ogromne ilości tematów, które wzbudzają negatywne emocje. Trzeba maksymalnie ograniczyć odbiór takich treści, bo wpływa to tylko na nasze samopoczucie, a nie na rzeczywistość. Ogromne ilości hejterskich, nienawistnych komentarzy wypełniają internet - i co to zmienia? Kompletnie nic. Jedynie realne działania mogą coś zmienić, a internetowe, słowne wojny mają wpływ jedynie na nerwy tych, którzy je tworzą. Jakiś czas temu przyjąłem zasadę, że kompletnie nie komentuję negatywnie . Ktoś doda zdjęcie które mi się nie podoba - nie komentuję. Ktoś inny wrzuci obrazek który w jakiś sposób może urazić moje uczucia religijne - również nie komentuję. Jeszcze ktoś inny wstawi polityczny post z któr...

Wartość pieniądza z innej perspektywy.

Dlaczego minimaliści raczej nie zmienią swoich przekonań co do kupowania, a raczej braku kupowania? Bo znają wartość pieniądza z innej perspektywy. Z perspektywy czasu! Pieniądz to tak naprawdę ilość życia (czasu), jaką poświęcamy na jego zdobycie. Jak to wytłumaczyć? Całkiem prosto: jeśli zarabiasz na etacie np. 2000 zł netto za miesiąc, zakładając, że pracujesz 5 dni w tygodniu po 8h, to godzina Twojej pracy jest warta ok 12 zł. Gorzej to wychodzi, jeśli chcesz dowiedzieć się ile wynosi godzina Twojego życia (bo np. jesteś "wolnym strzelcem" i zarabiasz nie na etacie)... Przy zarobkach rzędu 2000 zł miesięcznie godzina życia warta jest... ok 4zł. Jak to wyliczyłem? Kwotę 2000 zł podzieliłem przez wynik: ilość godzin w miesiącu (24h x 30 dni) minus sen (średnio 8h x 30 dni). Oczywiście to są wartości czysto teoretyczne, ale mniej więcej dające pogląd na to, ile warta jest godzina życia w przeliczeniu na miesięczne zarobki. Zatrważające, prawda?  Idąc tym tropem łatwo ...

Oszczędności minimalisty: 5 sposobów na pełniejsze konto!

To oczywiste, że racjonalny minimalizm prowadzi do pozbywania się zbędnych rzeczy, ale również i do ograniczania wydatków. Dziś chcę pokazać oczywiste wręcz dla każdego minimalisty sposoby, dzięki którym w portfelu zostanie więcej pieniędzy.   Zmniejsz lub zwiększ swój abonament telefoniczny . Zmniejszenie chyba jest jasne - jeśli nie korzystasz dużo z telefonu, ale dałeś się namówić na opcje bez limitu do wszystkich na świecie, to po prostu przepłacasz. Przy najbliższej okazji przeanalizuj ile rzeczywiście korzystasz z telefonu i po wyliczeniach zmień, w miarę możliwości, opcję abonamentu na niższą, bądź przenieś numer na kartę. Zmiana operatora również może wiązać się z niższymi stawkami, walka o nowego klienta jest zawsze z korzyścią dla nas! A dlaczego napisałem o zwiększeniu abonamentu? Kilka lat temu wybrałem opcję abonamentu za 40 zł, bo uważałem, że tyle mi wystarczy. Niestety, miałem wtedy potrzebę dzwonić dużo - dlatego moje rachunki wynosiły ok 100-120 zł. A wystarcz...

Uwielbiam się uczyć!

Nauka nowych rzeczy to sprawa niesamowita. Zwłaszcza, jeśli czujesz, że robisz to dla siebie, dla własnego rozwoju. Odkąd skończyłem naukę w państwowych ośrodkach zniechęcania do nauki, czyli szkołach, wiedza po prostu aż sama prosi się o wtłoczenie jej do głowy :) Tak, muszę to powiedzieć, mimo iż praktycznie napisałem to w poprzednim zdaniu - uważam że szkoła zabija potrzebę wiedzy i totalnie niszczy kreatywność. Mam nadzieję, że moje dzieci nie będą zmuszone do uczęszczania do szkoły, ale że będą mogły wzbogacać swoją wiedzę poprzez naukę w domu. Gdybym wiedział x-lat temu, jak bardzo nieprzydatna w życiu jest wiedza szkolna, to pewnie nie stresowałbym się każdym sprawdzianem i odpytywaniem. Przypomnij sobie drogi minimalisto, kiedy wykorzystałeś ostatnio wiedzę ze szkoły?? Za to nauka indywidualna to coś pięknego. Czy to nauka nowego języka, czy gry na instrumencie, czy gotowania - wszystko można zamienić w pasję! W XXI wieku źródła wiedzy są niesamowicie łatwo dostępne, dlate...

Ubiór minimalisty.

Coraz częściej mam ochotę zacząć prowadzić blog o modzie męskiej :) Dziś jednak napiszę parę słów o modzie minimalnej, bo taka przecież nam najbardziej odpowiada. W co może ubierać się minimalista?? Odpowiedź jest prosta - w co chce! :) Minimalista jest świadomym konsumentem, dlatego nie trzeba mu mówić, by kupował rzeczy wysokiej jakości, z dobrych materiałów i niekoniecznie wpisujące się w obowiązującą modę.  Poszukując inspiracji związanych z minimalną modą, głównie można natknąć się na informacje o dobieraniu rzeczy tak, by każda do siebie pasowała. I to naprawdę dobry pomysł, bo dzięki temu możemy mieć kilkanaście ciekawych zestawów, posiadając jedynie kilka sztuk odzieży! Nie da się oczywiście dobrać garnituru do sportowych butów (uwierzcie, naprawdę się nie da, o ile ma się w sobie odrobinę gustu ;) ), tak jak i nie da się, by każdy minimalista miał ten sam styl. Ja osobiście lubię dwa style: elegancki (ale niestety na codzień nie mam możliwości się w nim prezento...

Lubię promocje.

Wyprzedaż i promocja to terminy które bardzo lubię! Często też są mocno nadużywane przez marketingowców, którzy doskonale wiedzą, że "po promocji" dużo osób chętnie kupi niekoniecznie potrzebny im produkt ;) Poza tym doskonale wygląda kwota np. 299zł obok przekreślonej 599zł, prawda? Łatwo wtedy można wytłumaczyć sobie kupno, "bo przecież świetny produkt udało się dostać dużo taniej!". Tylko często bywa tak, że obniżona cena nadal jest nieadekwatnie wysoka do realnej jakości danej rzeczy... Mimo to lubię poszukiwać promocji. Oczywiście przy decyzji zakupowej porównuję ceny we wszystkich możliwych miejscach w internecie, o ile zakup jest tego warty (bo nie ma sensu tracić kilkudziesięciu minut życia dla oszczędności kilku złotych!) ;) Co uważam za promocję? Ostatnio np. udało mi się nabyć trzy książki o fotografii w cenie jednej. Uważam to za podwójnie udany zakup, ponieważ nie dość że taniej, to jeszcze każda książka przysłuży się do zwiększenia mojej wiedzy i ...

Pulsometr.

Dziwny tytuł na blogu o minimalizmie, prawda? Już tłumaczę, dlaczego o tym piszę. Kilka lat temu, kiedy intensywniej jeździłem na rowerze, kupiłem sobie gadżet, który miał być moją drogą do lepszych wyników - czyli właśnie pulsometr. Jak działa takie urządzenie chyba nie trzeba tłumaczyć - po prostu zapisuje puls podczas treningu. Na podstawie odczytów można później modyfikować obciążenia treningowe w taki sposób, aby osiągnąć zamierzony efekt (czyli np. spalenie tkanki tłuszczowej, albo zwiększenie kondycji). Prawda jest taka, że wtedy zakup był jedynie spełnieniem zachcianki, potrzeby posiadania rzeczy, którą ma każdy profesjonalista. Kompletnie nie wiedziałem jak się nim posługiwać, ponieważ nie miał dołączonej polskiej instrukcji. Szybko więc trafił do szafy i przeleżał tam kilka lat. Ostatnio postanowiłem go odkurzyć i uruchomić. Nie będę przecież jako minimalista pozbywał się użyteczniej i w pełni sprawnej rzeczy, która w dodatku może mi pomóc wrócić do właściwej kondycji! J...