Przejdź do głównej zawartości

10 minimalistycznych zasad zdrowej diety.

Kilka razy w swoim życiu przerabiałem różne rodzaje diet, ale nigdy nie katowałem się skrajnymi pomysłami które bardziej szkodzą, niż pomagają osiągnąć... no właśnie, co? Czy idealna sylwetka jest warta wielu żywieniowych wyrzeczeń? Czy może raczej chodzi o kwestie zdrowotne? Minimalistyczne podejście do żywienia może pomóc osiągnąć i lepsze samopoczucie, jak i pozwolić utrzymywać wagę na rozsądnym poziomie.

Dlatego dziś 10 najlepszych, minimalistycznych porad o żywieniu!


  1. Jedz mniej. Bardziej prosto tego powiedzieć się nie da. Większość z nas (domyślnie mówię o Polakach) nie może narzekać na dostęp do żywności. Nie musimy jej nawet uprawiać, ani hodować, wystarczy pójść do sklepu. I jak na ironię, mając dostęp do dużej ilości pożywienia, decydujemy się na pochłanianie go w przesadnych ilościach. Trzeba siłą woli (bo żołądek sam nam tego nie powie, chyba że naprawdę za bardzo się objemy) nauczyć się zmniejszać swoje porcje.

  2. Zawsze sprawdzaj etykiety. Zdrowy i naturalnie smaczny produkt zawiera w sobie niewielką ilość składników. Jeśli na etykiecie widzisz długą listę, to odłóż ten produkt z powrotem na półkę! Zjadanie dużej ilości sztucznych składników raczej nie przysłuży się naszemu zdrowiu...

  3. Suplementy diety to marketing. Kuszą nas, oj kuszą, że możemy kupić witaminy w kapsułkach i będą równie dobra, ba! nawet lepsze niż te z naturalnych owoców czy warzyw. Mówią też w reklamach, że spalacze tłuszczu świetnie działają, albo że po wypiciu danego napoju będziemy mniej senni. Owszem, takie produkty w "jakiś sposób" działają na nasze organizmy, ale to samo działanie możemy znaleźć w produktach wprost od Matki Natury. Zamiast witaminy c lewoskrętnej - garść czarnej porzeczki. Zamiast spalacza tłuszczu - potrawa przyprawiona na ostro. Zamiast napoju energetycznego - zielona herbata, albo yerba mate. I tak dalej...

  4. Kupuj od lokalnych dostawców. Jestem w pełni przekonany, że pomidor z pola pana Henryka będzie smaczniejszy i zdrowszy, niż wieziony do Polski, "wspaniały pomidor dojrzewający w słońcu Hiszpanii" (a dojrzewał najprawdopodobniej na pace w tirze, którym przyjechał). Może te lokalne produkty są droższe, może i mają czasem więcej skaz (pęknięta skórka, ugryzienie od robaczka, poobijany itp.), ale najczęściej są o wiele smaczniejsze, niż te kupowane w ogromnych marketach.

  5. Jedz zgodnie z porami roku. Trochę dziwne jest jeść truskawki w grudniu, albo pomarańcze w lipcu, prawda? Warto wcinać owoce i warzywa dokładnie w takim czasie, w jakim w przyrodzie dojrzewają.

  6. Mniej mięsa to wcale nie jest taki zły pomysł. Jeśli nie planujesz kariery w kulturystyce, to mięso pięć razy w tygodniu naprawdę nie jest Ci potrzebne. Białko można uzupełniać na wiele sposobów, a urozmaicona dieta jest na pewno zdrowsza, niż regularny sachabowy. Więcej ryb, roślin strączkowych - to dobry wybór!

  7. Cukier i sól to zło. A przynajmniej w ilościach, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Ograniczysz cukier, to odczujesz to na wadze błyskawicznie. Ograniczysz sól, a niebawem zaczniesz odczuwać więcej smaków i poprawi się znacznie Twoje zdrowie. A przy okazji, czy nie zastanawia Cię, że jedząc sól, jesz tak jakby... kamień? :) A jeśli koniecznie musimy mieć słodkie, to zwykły cukier można zastąpić np. miodem, ksylitolem, lub stewią. Tą ostatnią można nawet spróbować wyhodować w doniczce. Sól najlepiej zastępować naturalnymi przyprawami, różnego rodzaju.

  8. Zero kolorowych napojów. Wszelkie odmiany Coli czy "owocowych" wód gazowanych to bomba chemiczno-kaloryczna. Zresztą zwykłe soki owocowe które można dostać w sklepach wcale nie są lepsze. Najlepszym i najzdrowszym napojem jest zwykła woda mineralna, najlepiej niegazowana. Nie zawiera ani jednej kalorii, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania każdego z naszych narządów wewnętrznych. Pomaga również oczyszczać organizm z toksyn (wcale nie trzeba do tego jakichś wymyślnych składników!). Odrzucamy kolorowe na rzecz przeźroczystej!

  9. Lepiej zjeść mniej kilka razy, niż raz zbyt obficie. Nasz żołądek jest nieduży, ale ma fantastyczną zdolność do rozciągania się. Tylko po co go do tego zmuszać? Lepiej wypełniać go mniejszą ilością wartościowego pokarmu kilka razy dziennie, niż obciążyć go potężnym posiłkiem raz, albo dwa razy w ciągu dnia. Jak wygląda regularne rozciąganie żołądka możemy zobaczyć oglądając zdjęcia z USA. Niestety, ale ta moda (na tycie) dotarła już dawno do naszej kultury i ciężko ją zatrzymać. Pilnujmy ilości pokarmu na talerzu! I nawet jeśli ktoś nas częstuje ogromną porcją, to wcale nie mamy obowiązku zjadać jej do końca (choć taką naukę pewnie każdy z nas wyniósł z domu - "zawsze zjadać do ostatniego okruszka ze swojego talerza"). To Ty decydujesz o tym, ile chcesz zmieścić!

  10. Nie katuj się dietami! To chyba najważniejsza rada. Bycie na diecie unieszczęśliwia. Co innego, jeśli zaczyna się myśleć racjonalnie o żywieniu - wtedy nie trzeba diet, bo... po prostu je się zdrowo i z umiarem! 
Prawdopodobnie większość z Was zna i stosuje podane powyżej przepisy na zdrowszą dietę. To dlatego, że już znacie ogrom korzyści, który płynie z podążania drogą minimalizmu :) Najważniejsze w zdrowym odżywaniu jest moim zdaniem konsekwentne pilnowanie siebie. Silna wolna i zbiór zasad których nie łamiemy, kiedy tylko zobaczymy kawałek smakowitego ciasta, prowadzą nas do upragnionych celów związanych z żywieniem. 
Chciałbym też dodać, że w tworzeniu tego wpisu pomagała mi moja żona Joanna, za co serdeczniej jej dziękuję! :)

P.S. Koniecznie zaglądnijcie też do recenzji książki "Wściekły kucharz"

źródło: pixabay
Zdrowa dieta minimalisty.

Komentarze

  1. Ja tam nie czuję, żebym musiała się jakoś strasznie pilnować, bo zdrowa dieta jest moim nawykiem od bardzo wielu lat i po prostu nie jara mnie fast food czy kolorowy napój. Nie muszę ze sobą walczyć, bo po prostu nie lubię niezdrowego jedzenia, nie lubię się jakoś strasznie przejadać, nie słodzę, nie solę, a jem smacznie, kolorowo, różnorodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o ten nawyk chodzi, wielu ludzi nie potrafi go wyrobić! A sam po sobie zauważam, że im dłużej dbam o to, co w siebie wkładam, tym mniej smakują mi wszelkiego rodzaju fast-foody, czy przekąski w stylu batonik, albo czekolada.
      Gratuluję trzymania się dobrego stylu żywienia, pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Podoba mi się to podsumowanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno podczas badania USG jamy brzusznej dowiedziałam się, że mam problemy z trzustką. Lekarz zalecił mi zdrową i lekkostrawną dietę. Do tej pory odżywiałam się niezbyt dobrze i zdrowo, lecz czas na zmiany! W końcu zdrowie ma się jedno. Od dzisiaj biorę sobie te rady do serca i będę czytać etykiety produktów, które kupuję, a poza tym będę ograniczać wszystkie kolorowe i gazowane napoje! W dodatku chyba muszę się zainteresować jakich lokalnych dostawców mam w okolicy. :) Czas na poprawę swojej diety!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowie ma dla mnie dużą wartość, przez co na co dzień staram się dbać o swoją dietę. To dla mnie ważne, aby była ona urozmaicona, kolorowa i smaczna. Jednakże nie zawsze mam czas na to, aby przyrządzać zdrowe i zbilansowane posiłki. W takich okresach zazwyczaj ratuję się suplementacją. Ostatnio zainteresowałam się ajurwedą - ich zioła naprawdę mają ciekawe działanie. Myślę, że taka suplementacja w parze ze zdrowym odżywianiem może przynieść nam same pozytywne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepiej, żeby było sporo warzyw przy posiłku, mamy dużą obojętność, zdrowie, mało kcal i sporo błonnika, który zwiększa poczucie sytości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowa dieta to bardzo ważny czynnik w życiu każdego człowieka. Z tego powodu też staram się o nią dbać najlepiej jak tylko potrafię. Niestety nie jestem w stanie zrezygnować z mojego nałogu jakim jest palenie. Z tego powodu niedawno zamówiłem tytoń camel.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...