Przejdź do głównej zawartości

Długie wakacje minimalisty.

Dzisiejszy wpis to właściwie kilka informacji o tym, co się u mnie aktualnie dzieje, ponieważ chcę jakoś wytłumaczyć tę dłuższą przerwę od pisania. Wróciłem niedawno z półrocznej wyprawy zarobkowej do Holandii i teraz... odpoczywam. Ładuję wewnętrzne akumulatory, czytam, spotykam się z dawno niewidzianymi znajomymi - ot, wakacje! W dodatku takie z nieokreślonym terminem ich zakończenia - na chwilę obecną nie zastanawiam się, kiedy ponownie wrócę do pracy. 

Minimalizm sprawił, że mając pewne zabezpieczenie finansowe, oraz brak rozbudowanych potrzeb zakupowych, mogę leniwie spędzać czas na tym, co lubię. Daleko mi wciąż do prawdziwej "wolności finansowej", ale wydaje mi się, że podążam we właściwym kierunku. I niezmiernie mnie dziwi, że tak mało osób w bliskim mnie środowisku nie ma nawet świadomości tego, jak ta wolność jest potrzebna, by żyć bez nadmiernego stresu.

Po powrocie do Polski robię porządki. Uderzyło mnie wręcz to, jak wiele rzeczy wciąż posiadam! Przecież już przed wyjazdem za granicę uważałem się za minimalistę! Teraz opróżniam szafy, pozbywam się starych książek (dziękuję wszystkim, którzy zechcieli zakupić te, które wystawiłem na sprzedaż w poprzednim poście!), likwiduję kolekcje związane z muzyką i fotografią (co absolutnie nie znaczy, że przestałem słuchać muzyki, czy robić zdjęcia - wręcz przeciwnie, poświęcam pasjom jeszcze więcej czasu!).

Wolne dni sprawiają, że mogę zaplanowane rzeczy wykonywać we właściwym dla mnie tempie, oraz mogę właściwie poukładać priorytety. Jednym z nich jest wyciągnięcie z garażu roweru zjazdowego i wybranie się z przyjaciółmi na wyciąg, by z radością nacieszyć się adrenaliną w miłym towarzystwie, w otoczeniu pięknych gór. A to, co planuję szczególnie, to jeszcze więcej rowerowych wycieczek turystycznych wraz z moją drugą połówką! Pogoda sprzyja, więc pewnie uda mi się wrzucić również tutaj kilka przyjemnych kadrów z kolarskiego zwiedzania Polski (i nie tylko).

Dziś z obietnicą odświeżania "Szczęśliwego minimalisty" prezentuję zdjęcie o mocno zielonym  (podobno uspokajającym i odstresowującym) kolorze! :)

Świeża rosa o poranku, gdzieś na Podkarpaciu :)







Komentarze

  1. Bardzo ciekawe przemyślenia. Niestety ja w tym roku nigdzie nie wybieram się na żadne wakacje, ale pocieszam się ewentualną możliwością wycieczki firmowej. Póki co kierownik zastanawia się jak zorganizować wyjazd integracyjny, aby było jak najlepiej, ale już teraz mogę stwierdzić, że będzie to niezwykle miły czas dla nas wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wakacje to niesamowity czas dla wielu osób. Ja również bardzo lubię podróżować, dlatego niesamowicie się ekscytuję na nadchodzący dwudniowy wyjazd integracyjny. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy się świetnie bawić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość.  Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie! Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro . Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są pr...