Przejdź do głównej zawartości

Trzy lata Szczęśliwego minimalisty. Co się u mnie zmieniło?

W październiku 2014 roku założyłem blog Szczęśliwy minimalista. Byłem wtedy dopiero na początku praktykowania tej ścieżki życiowej i sporo od tego czasu się nauczyłem, oraz doświadczyłem. Dziś chciałbym Wam opisać, co osobiście udało mi się zrealizować dzięki odkryciu minimalizmu.

  • zlikwidowałem 8000 zł długu konsumpcyjnego. Przed minimalizmem byłem dość rozrzutny i sporo wydawałem na różne "drobne przyjemności". Brak świadomości finansowej, "darmowa" karta kredytowa i limit w koncie odnawialnym pozwalały mi na "zabawę". Na szczęście w porę zrozumiałem, że taka łatwość w wydawaniu pieniędzy wcale nie jest dobra...

  • ...dlatego zaoszczędziłem sporą sumę, budując poduszkę finansową, a następnie odkładając pieniądze na konta oszczędnościowe i lokaty. Minimalizm pomógł mi w znalezieniu pojęć "wolność finansowa", "systematyczne oszczędzanie", "własna emerytura", dzięki czemu postanowiłem "napompować" portfel tym, co wcześniej ciurkiem z niego uciekało ;)

  • pozbyłem się setek przedmiotów, które niczemu nie służyły. Zaliczam do nich pamiątki, zdublowane kable, stare sprzęty elektroniczne, maskotki z dzieciństwa, sentymentalne uwiązywacze itp. Kilka z takich przedmiotów udało mi się spieniężyć, a środki zasiliły konto oszczędnościowe!

  • uporządkowałem dokumenty i faktury. Trzymałem dużo przeterminowanych kart gwarancyjnych, dowodów zakupu, faktur z sieci, z której od lat nie korzystam itp. Aktualnie wszystkie ważne dokumenty mieszczą się u mnie w jednym (niepełnym) segregatorze.

  • zamieniłem książki na ebooki, a magazyny i czasopisma na internetowe blogi. Czytam teraz ponad 50 książek rocznie, gdzie wcześniej 5-6 pozycji stanowiło dla mnie wyzwanie, które tłumaczyłem "brakiem czasu". Dziś wiem, że 30 minut czytania przed snem oznacza około 1 książki tygodniowo!

  • znacznie uszczupliłem garderobę. Dzięki porządkom wśród dawno nienoszonych ubrań mogłem zlikwidować całą szafę i powiększyć mieszkalną powierzchnię użytkową. Rozstałem się ze starymi garniturami, przetartymi spodniami, t-shirtami sprzed kilkunastu lat. Zdecydowałem też, że moim stylem będzie taki, który pozwoli mi wygodnie i komfortowo czuć się w warunkach podróżniczo-turystycznych.

  • odważyłem się na pracę za granicą. Po latach pracy w Polsce na niezbyt korzystnych warunkach finansowych zdecydowałem na wyjazd zarobkowy za granicę. Brak przywiązania do rzeczy, które miałem pozostawić w Polsce to własnie wynik świadomości zdobytej wraz z podróżowaniem ścieżką minimalisty. Co ważne, pracując na zachodzie, uniknąłem inflacji stylu życia - przez co mogłem odłożyć kilka(set) euro więcej, niż gdybym poddał się trendowi "ulepszania" swojego życia, poprzez kupowanie nowszych przedmiotów.

  • odwiedziłem kilka nowych krajów - wycieczki, urlopy, przejazdy - w ciągu tych trzech lat zaglądnąłem do ok 10 krajów w Europie i rozbudowałem swój apetyt na więcej! To jedna z największych zalet minimalizmu, ponieważ zmienił mi się system wartości: bardziej cenię doświadczenia, niż przedmioty - dlatego pozwalam sobie na podróże, a rezygnuję z gadżetów.

  • zacząłem więcej uwagi poświęcać legalnej kulturze. Korzystam z płatnych serwisów z dostępem do muzyki, książek i filmów. Odwiedzam muzea i ciekawe obiekty na szlakach moich rowerowych i pieszych wędrówek. Zależy mi na tym, by osoby tworzące kulturę również mogły zarabiać na tym, co robią.

  • zrezygnowałem z kolekcjonerstwa. A konkretnie zlikwidowałem kolekcję książek (przy okazji odzyskałem kilkaset złotych na odsprzedaży ciekawych i niezniszczonych tytułów) i przestałem kupować płyty CD. Nie widzę już żadnej potrzeby tworzenia jakiejkolwiek kolekcji związanej z przedmiotami.

  • przestałem zwracać uwagę na markę. Od odkrycia minimalizmu interesuje mnie tylko jakość danego przedmiotu, w ogóle nie zależy mi natomiast na tym, by był on wyprodukowany przez określoną, modną markę.

  • zwracam większą uwagę na kwestie ekologiczne. Nie zrywam (i nie kupuję) kwiatów, ograniczam spożycie mięsa, segreguję śmieci. Wciąż niestety nie umiem żyć w stylu "zero waste", ale staram się do tego dążyć. Samochód przerobiłem na gaz, więc też stał się bardziej eko ;)

  • przestałem emocjonować się polityką. Wciąż wiem, co się dzieje w Polsce i w świecie, ale nie prowadzę już sporów i dyskusji na tematy związane z polityką, bo twierdzę, że te rozmowy nie przynoszą pozytywnych efektów. Bo czy znacie osobę, która zmieniła poglądy po zażartej dyskusji? Ja nie znam ;)

  • rozwinąłem swoje zainteresowanie kwestiami etycznymi, oraz religijnymi.  Tutaj nie napiszę wiele - po prostu przywiązuję większą uwagę do tego, w jaki sposób traktuję ludzi, oraz jakie są moje relacje z Bogiem. Wygląda na to, że w obu kwestiach jest lepiej, niż kilka lat temu ;)
Ogólnie moje życie zmieniło się znacząco, a pogłębianie wiedzy o minimalizmie wprowadziło do mojej codzienności sporo dobrego. Jestem przekonany, że gdyby nie odkrycie tego nurtu, byłbym dziś kompletnie innym, z całą pewnością mniej szczęśliwym człowiekiem!

Jest jeszcze jedna istotna zmiana, która pojawiła się po tych trzech latach prowadzenia bloga - poznaję coraz więcej ciekawych ludzi, którzy pojawiają się u mnie, czytają moje wpisy i dodają własne komentarze! Bardzo serdecznie Wam za to dziękuję, że jesteście ze mną i współtworzycie po części moje teksty, oraz wpływacie na moje postrzeganie świata! Mówi się, że blogi tworzy się dla siebie, ale gdyby nie Wy, drodzy przyjaciele-minimaliści, już pewnie dawno zrezygnowałbym z kolejnych wpisów. Jednak świadomość, że w Polsce jest więcej pozytywnie zakręconych ludzi, którzy wolą doświadczać, zamiast kupować, oraz rozwijać się poprzez obserwację codzienności i eliminowanie tego, co rzeczywiście niepotrzebne, napełnia mnie radością i chęcią do tworzenia kolejnych notatek w duchu minimalizmu!

Dziękuję i zapraszam do kontaktu! :)



Komentarze

  1. Można powiedzieć, że życie minimalisty to poniekąd życiowy cel wielu osób i w tym celu czują się oni naprawdę bardzo dobrze. Koniecznie przeczytajcie sobie o tym, jak mieć cel w życiu i czy warto do niego dążyć. Można sprawdzić stronę https://zagrajmywzycie.pl/jak-znalezc-cel-w-zyciu/ i przeczytać o tym, jak szukać celu w życiu.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda? Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego . Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansow ą, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami. Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w...

Minimalizm i finanse. Jak oszczędzać pieniądze?

Jedną z dobrych zmian, które pojawiają się w życiu po zastosowaniu narzędzia, jakim jest minimalizm, jest znacznie grubszy portfel, ewentualnie konto w banku z większą ilością cyferek na nim ;) Oszczędzanie pieniędzy z kolei prowadzi do dobrostanu, a nawet do wolności finansowej. Moja historia związana z pieniędzmi jest dość zawiła: zaczęła się od osoby, która założyła konto w banku bez czytania umów, na podstawie opinii innej osoby, która z finansami nie miała nic wspólnego, przez wręcz wyrzucanie pieniędzy na kompletnie niepotrzebne rzeczy, aż do chwili obecnej, gdzie mogę pozwolić sobie na korzystanie z przyjemności obserwowania wzrostu środków założonych na lokatach i koncie oszczędnościowym oraz zainwestowanych w inne produkty do pomnażania pieniędzy. Jak w ogóle zacząć oszczędzać pieniądze? Co jest najważniejsze na starcie, a co, gdy już przyjdzie"znudzenie" odkładaniem pieniędzy? O tym będzie ten poradnik minimalisty! A w nim tylko i wyłącznie sprawdzone na sobie por...

Cyfrowy minimalizm.

Cyfrowy minimalizm to pojęcie z którym coraz częściej możemy się spotkać. Pojawiły się książki opisujące ten temat, czy sporo filmów w których autorzy opowiadają o tym, czego pozbywają się w swoich smartfonach czy komputerach. Postanowiłem podzielić się z Wami również moim spojrzeniem! Jestem osobą, która ogromną część dnia spędza przy komputerze, dlatego niesamowicie ważnym dla mnie jest, by ten czas był poświęcony na rzeczy związane z moją pracą, a niekoniecznie na te, które na siłę chcą przykuć moją uwagę. Jak więc minimalizuję to, co niekonieczne? Zwykle poprzez optymalizację czasu spędzanego w cyfrowej rzeczywistości. Poniżej trochę przykładów stosowanych przeze mnie metod. Oglądam i słucham w przyspieszeniu . Filmy tematyczne na youtube czy podkasty słucham zwykle w przyspieszeniu x1.5, czasem nawet x2. Oszczędzam sporo czasu, otrzymując dokładnie tę samą treść. Mózg bardzo szybko przyzwyczaja się do takiego turbo - trybu. W moim wypadku sprawdza się to co prawda jedynie z dźwięk...